Lowry kapitanem Jets
Winnipeg Jets mają nowego kapitana. Tę zaszczytną funkcję objął Adam Lowry, dla którego będzie to dziesiąty sezon w ekipie „Odrzutowców”.
30-letni środkowy trafił do NHL w 2011 roku i całą swoją dotychczasową karierę spędził w zespole z prowincji Manitoba.
– To ogromny zaszczyt wiedzieć, że zarząd, sztab trenerski i koledzy z drużyny wierzą w ciebie, że jesteś właściwym człowiekiem na tym stanowisku i będziesz facetem, który ustabilizuje „statek”, gdy sprawy niekoniecznie pójdą po naszej myśli lub gdy trafimy na trudne momenty w trakcie sezonu. Naprawdę nie mogę się doczekać podjęcia tego wyzwania – powiedział Lowry, który może pochwalić się świetnymi warunkami fizycznymi (195 cm, 95 kg).
Wcześniej przez sześć lat kapitanem Winnipeg Jets był Blake Wheeler. Tę funkcję przestał pełnić 16 września 2022 roku, a pieczę nad zespołem przejęli wówczas napastnik Mark Scheifele, obrońca Josh Morrissey oraz właśnie Adam Lowry.
– Kiedy odebraliśmy kapitanat Blake'owi, chcieliśmy otworzyć przestrzeń. Udało nam się to osiągnąć. Mark, „Mo” i „Low” wykonali świetną robotę w zeszłym roku, przejmując szatnie. Komunikacja, którą staraliśmy się osiągnąć, zadziałała – powiedział Rick Bowness, trener „Odrzutowców”, który opowiedział o kulisach wyboru nowego kapitana.
– Nie była to decyzja, w której pod koniec roku powiedzieliśmy: „OK, Adam jest naszym kapitanem”. Wcale tak nie było. Latem odbyliśmy wiele rozmów z personelem, kierownictwem i wszystkimi zaangażowanymi. Ostatecznie doszliśmy do takiego wniosku – dodał.
Adam Lowry rozegrał w NHL 621 meczów, w których zdobył 93 bramki i zanotował 111 asyst. W 44 spotkaniach strzelił 9 goli i zanotował 9 kluczowych zagrań.
Czytaj także:
- Weteran z wielkim CV w Dallas Stars. Ma pomóc w walce o Puchar Stanleya
- Jedziemy do Dallas i Chicago! NHL na stadionie dla ponad 100 tysięcy widzów!
- Od treningów w domowej piwnicy po gwiazdę NHL. "Uwielbia grać i wygrywać"
- Rekordowy kontrakt w Detroit! Aż 91 milionów dolarów
- Sensacyjny powrót legendy NHL? Rangers chcą ratować sezon. 40-latek znów założy sprzęt?

Komentarze