Dopiero po dogrywce zakończyło się trzecie starcie ćwierćfinałowe pomiędzy Comarch Cracovią a GKS-em Katowice. Tym razem po przeniesieniu rywalizacji do Małopolski, zwycięsko z tego pojedynku wyszli Krakowianie, triumfując 2:1 po dogrywce. Złotego gola dla Pasów zdobył Eetu Mäki, który został bohaterem Cracovii.
Pierwsza tercja upłynęła pod znakiem ostrożnej gry i udanych interwencji obu bramkarzy. Jesper Eliasson i Santeri Lipiäinen nie dali się zaskoczyć mimo kilku groźnych prób, chociaż mieli też trochę szczęścia. Próba Jeana Dupuya zatrzymała się na słupku, a blisko szczęścia byli też Alexis Toussaint czy Olli Valtola
Po przerwie tempo wyraźnie wzrosło. Katowiczanie dopięli swego w 26. minucie, kiedy to Stephen Anderson objechał bramkę, zagrał gumę na przedpole bramkowe, skąd od siatki trącił ją Patryk Wronka. Sędziowie pokusili się jednak o analizę wideo, która wyjaśniła te sytuację - "Wronczes" skierował łyżwą krążek do bramki, przez co gol został anulowany.
Co się odwlecze, to jednak nie uciecze i tym samym w 32. minucie Travis Verveda huknął z dystansu pod poprzeczkę i wyprowadził gości na prowadzenie. Pasy zdołały natomiast odpowiedzieć tuż przed syreną kończącą drugą tercję – szybka, dwójkowa kontra, podanie Damiana Kapicy i precyzyjne wykończenie Henry’ego Karjalainena dały wyrównanie do szatni.
W trzeciej odsłonie przewagę optyczną mieli goście, którzy notorycznie zagrażali krakowskiej bramce. Lipiäinen dwoił się i troił, broniąc m.in. uderzenia Pasiuta czy Jonasza Hofmana, a Krakowianie cierpliwie czekali na swoją szansę. Trafienia w tej tercji jednak nie oglądaliśmy, a więc przyszedł czas na dodatkową grę.
Dogrywka rozpoczęła się od czterominutowej kary dla Katowiczan i to był moment zwrotny. W 62. minucie Mäki przymierzył z lewego bulika, a krążek prześlizgnął się między parkanami Eliassona, kończąc to niezwykle intensywne widowisko. Cracovia wykorzystała przewagę 4 na 3 i postawiła kolejny krok w stronę półfinału.
Comarch Cracovia - GKS Katowice 2:1 d. (0:0, 1:1, 0:0, d. 1:0)
0:1 Travis Verveda - Mateusz Bepierszcz (31:58)
1:1 Henry Karjalainen - Damian Kapica (39:38)
2:1 Eetu Mäki - Henry Karjalainen (61:16, 4/3)
Sędziowali: Andrzej Nenko, Paweł Breske (główni) - Michał Żak, Michał Kret (liniowi)
Minuty karne: 6-10
Strzały: 23-36
Widzów: 1350
Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 2:1 dla Cracovii
Kolejny mecz: w czwartek o 18:00 w Krakowie.
Cracovia: S. Lipiäinen - O. Jaśkiewicz (2), A. Szkrabow, H. Karjalainen, S. Montgomery, D. Kapica - P. Wajda, M. Jaracz, T. Tiala, O. Valtola, E. Mäki - M. Noworyta, M. Kruczek, A. Toussaint, M. Bezwiński (2), K. Mocarski - J. Michalski (2), K. Mętel, A. Dziurdzia, F. Kapica, S. Gumiński.
Trener: Krystian Dziubiński
GKS Katowice: J. Eliasson - A. Runesson (2), J. Lundegård, B. Fraszko (2), G. Pasiut, M. Bepierszcz (2) - A. Varttinen, T. Verveda, J. Dupuy, S. Anderson, P. Wronka - B. Chodor, Z. Hoffman (4), S. Coatta, I. McNulty, J. Hofman - K. Maciaś, M. Dawid, J. Koivusaari, M. Michalski, J. Hofman.
Trener: Jacek Płachta
Czytaj także: