Hokej.net Logo

MŚ kobiet Dywizji IB: O krok od historycznego awansu

MŚ kobiet Dywizji IB: O krok od historycznego awansu

Polki pokonały w Pekinie w Mistrzostwach Świata Dywizji I Grupy B 4:3 Chinki i zajmują drugie miejsce w tabeli przed ostatnią kolejką, która odbędzie się w piątek. Mecz z Holandią zadecyduje, czy po raz pierwszy w historii awansują na bezpośrednie zaplecze światowej elity.

Chinki i Polki znalazły się w tej samej sytuacji. Do wczoraj obie drużyny cieszyły się statusem niepokonanych, ale przyszło im w tym samym dniu przełknąć gorycz porażki. O ile nasze dziewczyny były o krok od odwrócenia złej passy w spotkaniu z Koreą Południową, które Azjatki wygrały ostatecznie 4:3, to Chinki poległy z kretesem w starciu z Holenderkami, dając sobie zaaplikować cztery gole i nie odpowiadając na te trafienia ani razu.


To zwiastowało jedno. Łatwo nie będzie. Po pierwsze dlatego, że Chinki to zawsze niewygodne rywalki, których atutem jest szybkość, a biało-czerwone straciły wiele sił w starciu z prezentującą ten sam styl Koreą. Po drugie, bo Chinki to gospodynie imprezy, co zawsze wyzwala dodatkowe pokłady sił w drużynie. Po trzecie, bo rywalki za wszelką cenę będą chciały zmazać plamę ze starcia z „Pomarańczowymi”, no i wreszcie dlatego, że do prowadzenia meczu wyznaczona została Czeszka Ilona Novotna, czyli ta sama sędzia, która dzień wcześniej tak restrykcyjnie traktowała wszelkie przewinienia, co spowodowało nałożenie na polski zespół aż 24 minut kar.



Spotkanie rozpoczęło się w najgorszy z możliwych sposobów. Na zegarze nie wybiła nawet jeszcze druga minuta gry, jak krążek wylądował w naszej siatce. Błyskawicznym trafieniem popisała się 22-letnia Xin He, występująca swego czasu w zlikwidowanej właśnie najważniejszej lidze kanadyjskiej CWHL, gdzie rywalizowała wraz z drużyną Vanke Rays z chińskiego Shenzhen.


Polki starały się za wszelką cenę grać uważnie i zgodnie z przepisami, aby nie podpaść pani Novotnej. Jako pierwsza jej uwagę zwróciła Liying Yang za przeszkadzanie. Biało-czerwone nie zdążyły nawet rozwinąć skrzydeł w przewadze, jak rozległ się gwizdek sygnalizujący odesłanie do boksu kar Patrycji Sfory za spowodowanie upadku przeciwniczki. Znacznie gorzej sytuacja wyglądała w 9. minucie, gdy przyszło nam bronić się w czwórkę przeciwko piątce przez pełne 120 sekund. Był to wynik odsiadywania przewinienia przez Joannę Strzelecką.


W końcu nadeszła 12.minuta, czyli wielka chwila w życiu 16-letniej Wiktorii Sikorskiej. Najlepsza napastniczka ostatnich Mistrzostw Świata Juniorek Dywizji I Grupy B rozgrywanych w styczniu w szkockim Dumfries, zaliczyła swoje debiutanckie trafienie w oficjalnym meczu reprezentacji seniorskiej, a co za tym idzie swój pierwszy gol w „dorosłym” czempionacie.


Straty zostały odrobione, choć łatwo nie było, gdyż strzelczyni bramki dla naszych barw za opóźnianie gry trafiła za hokejowe „kratki” i biało-czerwone musiały przez dwie ostatnie minuty pierwszej tercji bronić się, mając o jedną zawodniczkę mniej.


Widać, że Polki przeanalizowały sobie dokładnie wydarzenia dnia poprzedniego, a także to co zaczęło się dziać w premierowej odsłonie pojedynku z Chinkami i zamiast same łapać kolejne kary prowokowały swoje rywalki do popełniania błędów. Efekt? Cztery wizyty Azjatek w boksie kar i dwie bramki Polek w tym czasie.


Pierwsze prowadzenie dla biało-czerwonych zapewniła nam niezawodna w tym turnieju Karolina Późniewska. Pani kapitan znów otrzymała wsparcie od głównej „asystentki” naszej kadry Kamili Wieczorek. W 38. minucie smak zdobycia gola na pekińskiej imprezie poczuła nasza defensorka Wiktoria Gogoc, do której podawała grająca z nią w jednej parze Natalia Kamińska. 3:1 to wymarzony dla nas rezultat, którego na szczęście nie zmienił nawet fakt, że tak jak w poprzedniej tercji znów Polki ostatnie momenty partii musiały zagrać w osłabieniu. Ukarana została Olivia Tomczok za spowodowanie upadku przeciwniczki.


Czym mniej czasu zostawało na zegarze w trzeciej tercji, tym bardziej wzrastały szanse Polek na końcowy sukces, choć trzeba przyznać, że Chinki wprost szalały, aby odrobić dwubramkową stratę. W tej pogoni posunęły się do przekroczenia przepisów, co skrzętnie zauważyła sędzia i odesłała na ławkę Zhixin Liu. Do akcji wkroczyła w tym momencie nasza eskadra do zadań specjalnych pod dowództwem pani kapitan Późniewskiej. Jej nieodzowne asystentki w osobach Wieczorek oraz Magdaleny Czaplik pomogły, a bytomianka zdobyła swojego drugiego gola w tym dniu i zarazem dziewiąty punkt (5G + 4A) na pekińskiej imprezie, co czyni ją wraz z Holenderką Savine Wielengą najskuteczniejszą zawodniczką tego turnieju. Tuż za nią w rankingu znajdują się Czaplik (2G + 4A) i Wieczorek (1G + 5A), która nie ma sobie równych w ilości kluczowych podań.


Polki miały w swoich rękach wszelki oręż ku temu, żeby spokojnie dokończyć spotkanie z bezpieczną przewagą. To jednak byłoby za proste, a przede wszystkim pozbawione należytej dramaturgii. W 52. minucie na ławkę kar odesłana została za uderzanie kijem Wiktoria Dziwok. W czasie gry w osłabieniu i prawdziwej chińskiej nawałnicy faulem ratowała się Gogoc, której nie pozostało już nic innego, żeby udaremnić atak będącej na czystej pozycji rywalki. Skończyło się rzutem karnym, który na gola zamieniła Xin Fang.


Podopieczne Jakoba Köllikera, byłego kapitana szwajcarskiej kadry momentalnie ruszyły do kolejnych ataków, chcąc wykorzystać fakt, że Polki wciąż grały jeszcze w czwórkę, gdyż na ławce kar przebywała Dziwok.


Na 11 sekund przed jej powrotem do gry po raz drugi w ciągu niespełna minuty Fang pokonała Martynę Sass, tyle tylko, że tym razem był to gol z akcji, a nie z najazdu.


W tym momencie zrobiło się już bardzo nerwowo. Jeszcze chwilę temu Polki miały bezpieczne trzy bramki różnicy, a w wyniku jednej kary, w czasie jej trwania straciły dwa gole.


Zawodniczki byłego trenera zespołów NLA oraz wieloletniego głównego szkoleniowca kadry narodowej juniorów Szwajcarii, będącego zarazem asystentem w seniorskiej reprezentacji tego kraju, rzuciły się z całym impetem na biało-czerwone, aby odrobić już tylko jedno trafienie straty.


Na niespełna dwie minuty przed końcem Kölliker wezwał swoje hokeistki na rozmowę, ustalając taktykę na ostatnie fragmenty meczu. Na drodze do realizacji jego planów stanęła kara otrzymana przez Minghui Kong na 73 sekundy przed syreną oznajmiająca zakończenie gry.


Polki dowiozły korzystny wynik, rewanżując się kolejnej ekipie za porażkę w zeszłym roku w Asiago, gdzie nasze dziewczyny na dzień dobry uległy Chinkom 0:4. Biorąc pod uwagę wynik sparingu rozegranego tuż przed rozpoczęciem pekińskiej imprezy, w którym nasze znów nie wbiły nic Azjatkom, trzeba podkreślić, że tym razem skuteczność i wykorzystywanie przewag okazało się kluczem do sukcesu.



Polki mają czas do piątku, aby odpocząć po dwóch kolejnych bojach z piekielnie szybkimi azjatyckimi drużynami. Natomiast za dwa dni staną przed historyczną szansą awansu na bezpośrednie zaplecze światowej elity. Aby to zrobić trzeba tylko i aż wygrać z Holenderkami w trakcie 60 minut, bez dogrywki i rzutów karnych. „Pomarańczowe” jak na razie jeszcze się nie potknęły. Dziś odniosły czwarte kolejne zwycięstwo. Tym razem 3:1 nad Łotyszkami.


Czyżbyśmy mieli emocjonować się w przyszłym roku pojedynkiem ze Szwedkami, które właśnie po raz pierwszy w historii spadły do dywizji IA? Szanse na to są, poczekamy zobaczymy…


Po meczu powiedzieli:


Ivan Bednar (trener reprezentacji Polski)

Dziewczyny piszą historię! Jestem dumny z każdej z nich, bo zostawiają serce na lodzie. Dzisiaj walczyły nie tylko z drużyną przeciwną, ale i z całą halą, gdyż mecz odbywał się przy pełnej widowni. Podkreślam jeszcze raz, że jestem z nich dumny i dziękuje za walkę. Chcę wyróżnić i pochwalić postawę drugiej i trzeciej piątki, które odpaliły i pokazały pełnię swoich możliwości.


Patrycja Sfora (wybrana najlepszą zawodniczką polskiej drużyny)

Każda z dziewczyn walczyła dzisiaj całym sercem za drużynę. Wszystkie stały za sobą murem. Przejęłyśmy inicjatywę na początku, by na własne życzenie doprowadzić do nerwowej końcówki. Ale udało się utrzymać dobry rezultat i będziemy walczyć w piątek z Holenderkami. Może w przyszłym sezonie zagramy przeciwko Szwedkom.


Chiny – Polska 3:4 (1:1, 0:2, 2:1)


1:0 – Xin He – Liying Yang (00:55)

1:1 – Wiktoria Sikorska – Wiktoria Dziwok (12:00)

1:2 – Karolina Późniewska – Kamila Wieczorek, Magdalena Czaplik (32:32, 5/4)

1:3 – Wiktoria Gogoc – Natalia Kamińska (37:17, 5/4)

1:4 – Karolina Późniewska – Magdalena Czaplik, Kamila Wieczorek (50:02, 5/4)

2:4 – Xin Fang (52:24, rzut karny)

3:4 – Xin Fang – Rui Ma (53:10, 5/4)


Sędziowie: Ilona Novotna (Czechy) – główny; Alexandra Blair (Kanada), Jenna Puhakka (Finlandia) – liniowe.

Strzały: 38-31 (10-13, 11-13, 17-5)

Kary: 14-12 (2-4, 8-2, 4-2)

Widzowie: 1580


Polska: Martyna Sass (Agata Kosińska) – Patrycja Sfora, Klaudia Chrapek; Karolina Późniewska, Kamila Wieczorek, Magdalena Czaplik - Wiktoria Gogoc, Natalia Kamińska; Sylwia Łaskawska, Ewelina Czarnecka, Oliwia Tomczok – Dominika Korkuz, Joanna Strzelecka; Wiktoria Dziwok, Joanna Orawska, Wiktoria Sikorska – Renata Tokarska, Alicja Wcisło; Katarzyna Wybiral, Iga Schramm, Alicja Siejka.

Trener: Ivan Bednar


Pozostałe mecze przedostatniej kolejki:

Holandia – Łotwa 3:1 (0:1, 1:0, 2:0)

Korea Południowa – Kazachstan 5:1 (2:0, 2:0, 1:1)


Tabela turnieju po przedostatniej kolejce


Miejsce

Drużyna

Mecze

Punkty

1.

Holandia

4

12

2.

Polska

4

9

3.

Chiny

4

6

4.

Korea Południowa

4

6

5.

Łotwa

4

2

6.

Kazachstan

4

1



Przeczytaj dodatkowo
Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Wypowiedz się o hokeju!
Shoutbox
  • botanick: Dzisiaj jest tylko jeden ze klub! POLSKA TU TU TU POLSKA!
  • hubal: no nic Panowie , pampersy gotowe ?
  • hubal: no to do horhoru czas :)
  • PEL52: Zaczynamy Polska!!!!!!!
  • botanick: Eme staniesz w raji? Weź cztery ja stawiam.
  • botanick: I orzeszki
  • emeryt: zdrowie bocie
  • Luque: Jak widać pomimo varu sędzia dalej może dawać niesłuszne rzuty karne z kapelusza...
  • emeryt: narazie autobus Czesława daje rade
  • emeryt: Arg też jakoś szału nima
  • botanick: Karny to cały obraz fify
  • botanick: Szczęsny jest WIELKI..a tak po Nim jechałem,przepraszam Wojtek.
  • Andrzejek111: Ja tam się na piłce nożnej nie znam, ale czemu gramy tylko na jednej połowie boiska?
  • Luque: Dobrze idzie...
  • Luque: Jest szansa na wygranie klasyfikacji fair play...
  • botanick: Eeech...
  • Luque: Jaka to różnica grać autobusem i odpaść, a starać się grać porządnie w piłkę i odpaść z honorem...
  • emeryt: różnica klas ale trza wierzyć
  • Luque: Czy to taki problem zagrać dobrze pressingiem dla kraju gdzie sportem nr 1 jest podobno piłka nożna?
  • botanick: Normalny kibic wierzy do końca ..
  • botanick: Nawet jak awans..to potem Francja ..
  • Luque: Hahaha... tylko FRYZJER mógł wymyślić te wyniki! Hahaha
  • emeryt: mamy to
  • Luque: Matko ale ustawka ;D
  • botanick: Nasz mecz mimo awansu to porażka,słaby.
  • emeryt: pie.olisz pan ,rasjj brakło prawda
  • botanick: Zero do sytuacji!
  • emeryt: słabo bocie ale na tyle nas stać
  • botanick: Ludzie! Czemu tak jest?! Kraj 40 milionów ludzi!
  • Luque: Eme daruj sobie, bo słabe to jest jak ten awans w stylu partaczy...
  • emeryt: po co te insynuacje o fryzjerze
  • RafałKawecki: Jeszcze tylko pyknąć FR i mamy autostradę do finału.
  • PEL52: No to teraz Francja 5-0 i do domu
  • Luque: Francja i wdoopcy 4-0, tak się nie gra w piłkę i tyle,żenada
  • emeryt: pokryć Mbape jak dach papo i jedziemy dalej
  • Luque: Im*
  • PEL52: I Lewandowskiemu postawic fotel na srodku bojska zeby sie nie zmeczyl
  • Simonn23: To chyba najgorsza drużyna w historii MŚ w fazie pucharowej xd
  • Luque: Cieszymy się, bo Reprezentacja Polski nie oddała strzału w którym bramkarz rywala chociaż się spocił?
  • botanick: Czy bramkarz z Argentyny był potrzebny? Bo 90 minut .
  • Luque: Borek: bramki oczekiwane Polska 0,38 Argentyna 3, ileś tam... o czym my tu mówimy..
  • botanick: Ale! Lepiej odpaść z Francją niż z Austaralią.
  • Luque: Te 0,38 to jest coś jak przypadkowa bramka...
  • Simonn23: Masakra jakaś, awans jest ale styl tragiczny
  • PEL52: To fakt botanick
  • Luque: Ok, czyli dalej pudrujecie tego trupa... wstyd
  • PEL52: Arabia zapier..dalala caly mecz zeby Polska przeszla dalej,a Lewus spacerowal po boisku
  • botanick: Gramy dalej..mieszane uczucia,ale gramy dalej.
  • Luque: Jeśli ktoś ma pojęcie o piłce to wie czego tutaj brakuje i co się powinno trenować w klubach...
  • Luque: Nawet przy wyrachowanej grze defensywnej
  • emeryt: repr Polski nazywasz trupem?
  • emeryt: tak bardzo nienawidzisz tego kraju,wystarczy wyjechać
  • Luque: Polski futbol nazywam trupem... za wielkie pieniądze
  • botanick: Panowie wyluzujcie..każdy by chciał dobrze.
  • Luque: Jakoś mecze Polski w hokeju dostarczają mi więcej emocji, bo nie ma tam ani wielkich pieniędzy, ani umiejętności rodem z NHL czy KHL ale chociaż jest wielka ambicja zawodników
  • emeryt: każdy widział że styl marny bocie,ale czy to powód żeby wieszać psy na repr Polski? no chyba nie
  • RafałKawecki: Loque, to tylko twoje zaangażowanie emocjonalne w hokej zmienia twoją optykę. Niektórzy piłkarze przy całej mizerii repry jakiś tam poziom reprezentują. Hokejowo jesteśmy Hondurasem.
  • emeryt: masz pilota tv luq to przełącz sobie na animal planet,po co sie męczysz
  • Luque: Eme rozumiem, że mamy chwalić dziadostwo? Bo tam nawet walki nie było tylko dreptanie...
  • RafałKawecki: Taka jest współczesna piłka. Jak byśmy postawili na walkę to byśmy skończyli z 6 zółtymi kartkami i jedna czerwoną i 5 bramkami w autobusie.
  • emeryt: Polska zabrała mundial rasij to Cie boli
  • Luque: Rafałku: Polska-Kazachstan(KHL) 3-2, Polska-Białoruś (KHL,NHL) 1-0 jakieś pytania?
  • PEL52: Rafal,jak by na hokej szla taka kasa jak na pilke to nie byli bysmy Hondurasem
  • Luque: Eme eebnij się w czoło, będzie wesoło...
  • emeryt: przez 20 lat wygrali z Biał i Kazach brawo
  • Luque: Rosja w piłce to taka Polska, co za róznica
  • RafałKawecki: Żadnych. Przelicz sobie ile jest reprezentacji w IIHF a ile w FIFA. Hokej to takie drużynowe "skoki narciarskie".
  • Luque: Tyle, że u Ruskich może więcej kasy od Gazpromu
  • emeryt: :)
  • Luque: Aczkolwiek klubowo byli dużo lepsi
  • emeryt: opowiedz o ruskiej piłce:)
  • RafałKawecki: Polacy wszystko tłumaczą kasą. Gdyby kasa grała to nie dostawalibyśmy bencków w sokera od CZ i SK bo tamtejsze ligi to przy naszej ubodzy krewni.
  • emeryt: no widzisz jak ładnie sie otworzyłeś:)
  • Luque: Liczę na 4-0 w dooope i wylot Cześka, Panie Papszun weź to Pan i grajmy w piłkę nożną (innego trenera nie mamy)
  • Luque: Fakt kasa w snookerze to jest top...
  • Luque: Jak chcesz coś o klubowej ruskiej piłce to se otwórz ranking UEFA i se zobacz jaka była różnica
  • botanick: A nie da się razem,!? Kibicować?! Normalnie,po ludzku. Stylu nie było,każdy widział ..
  • emeryt: dasfidanja tawarisz luq
  • emeryt: pa wszystkim
  • Luque: 'tawarisz' to cała odpowiedź na zagadnienie... hahaha
  • PEL52: Jedno co mnie cieszy to to ze Niemiaszki odpadly i Belgowie
  • Luque: Jak brakuje argumentów to się pisze takie głupoooty
  • Luque: Widzę Papszun też w studio plecie androny...
  • hubal: eme to jak vatycan , "perpetuum mobile" ")
  • hubal: a co ma gadać , z kim i czym zagrac Luqu
  • hubal: łamagi z tyłu grają na światowym poziomie , by coś wsadzić z przodu to tragedia
  • Luque: Hubi problem chyba taki, że podno Lewandowski i Zieliński grają w topowych klubach, a tu nawet nie idzie solidnych akcji zrobić...
  • Luque: Że pdobno*
  • Luque: podobno* ehh
  • hubal: dziady w sensie kopaczowym i bardzo dobrze opłacane przez ten biedny kraj , tyle Luqu
  • botanick: Według mnie..bogaty tatuś mówi..mój syn ma na grać..tyle
  • Luque: Botanicku tutaj można grać 'na kontrę' ale bez celnych podań otwierających po przyjęciu to nawet nie ma o czym marzyć
  • Luque: Przejęciu* (przyjęciu zresztą też)
  • hubal: i po co ta analityka .cały mało ogarniety świat to widział jak gra się w pzpenie
  • botanick: W sumie..dobrze że po awansie jest krytyka..:)
  • Luque: Jak krytykujesz to jesteś 'tawarisz' ;)
  • Luque: Bo wiadomo, jak za komuny, możesz mówić tylko dobrze albo wcale ;P
  • hubal: za taką kasę jak te łajzy dostając z naszych podatków , Ty btck bedziesz robił całe życie
  • botanick: Rozumie..i też jest mi przykro
  • botanick: Dobranoc
Tylko zalogowani użytkownicy mogą korzystać z Shoutboxa Zaloguj się!
© Copyright 2003 - 2022 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe