Hokeiści Unii Oświęcim przełamali kolejną barierę. Po pierwszym zwycięstwie w tym sezonie nad JKH GKS-em Jastrzębie (6:1) przyszedł czas na premierowy triumf z KH Energą Toruń. Biało-niebiescy w meczu 26. kolejki TAURON Hokej Ligi pokonali "Stalowe Pierniki" 6:3, a dwa gole dla ekipy z Chemików 4 strzelił Erik Ahopelto.
W przekroju całego meczu oświęcimianie zaprezentowali więcej hokejowych argumentów. Grali szybciej, z większą swobodą i byli skuteczniejsi. Owszem pod koniec drugiej tercji przydarzył im się przestój, ale dzięki trafieniu na początku trzeciej odsłony opanowali sytuację.
Kolejny raz z dobrej strony zaprezentował się Erik Ahopelto, który zdobył trzy punkty. Najpierw asystował przy trafieniu Villego Heikkinena w osłabieniu, potem wpisał się na listę strzelców po efektownym wjeździe do tercji i uderzeniu w okienko, a na dwie sekundy przed końcem regulaminowego czasu gry postawił pieczęć na zwycięstwie, trafiając do pustej bramki z niemal zerowego kąta!
Bilardowe otwarcie
Torunianie przyjechali do Oświęcimia bez dwóch ważnych napastników: Roberta Arraka i Mikołaja Sytego, a także młodego obrońcy Oliwiera Kurnickiego. Trener Sami Hirvonen musiał więc nieco przemeblować formacje.
Z kolei do zespołu Unii wrócił Reece Scarlett, który grał sporo, a w meczowym zestawieniu znalazł się też Lukash Matthews.
Biało-niebiescy dobrze weszli w ten mecz i już po niespełna czterech minutach objęli prowadzenie. Z linii niebieskiej uderzył Bartosz Florczak, a guma odbiła się najpierw od Samuela Petráša, a następnie od łyżwy Daniela Olssona Trkulji. Anton Svensson nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję.
W osłabieniu i w przewadze
Torunianie mogli odpowiedzieć podczas gier w przewadze, ale nie zdołali znaleźć sposobu na Linusa Lundina. Najpierw na ławkę kar, w wyniku błędu przy zmianie, trafił Michał Kusak, a później podwójną karę mniejszą zarobił Adrian Prusak. Gdy wykluczenie tego drugiego dobiegało końca z kontrą ruszyli Erik Ahopelto i Villle Heikkinen, a drugi z nich trafił do siatki.
Gdy na początku drugiej odsłony na 3:0 podwyższył Ahopelto, który - podczas gry swojego zespołu w przewadze - popisał się ładnym rajdem i niezwykle precyzyjnym uderzeniem w okienko. Mogło się wydawać, że jest już po meczu.
Odpowiedzi torunian
W 30. minucie karą większą za natarcie zarobił Roman Diukow, a torunianie przez pięć minut grali w piątkę przeciwko czwórce oświęcimian. Zdobyli wówczas jednego gola autorstwa Rusłana Baszyrowa.
Białoruski defensor, po zakończeniu swojego wykluczenia, zrehabilitował się i trafił do siatki, wieńcząc kontrę Romana Ráca i Martina Kasperlíka.
Pod koniec drugiej odsłony podopiecznym Róberta Kalábera przydarzył się przestój w grze. Efekt był taki, że torunianie w odstępie 95 sekund zdobyli dwie bramki i złapali kontrakt z rywalami. Linusa Lundina z najbliższej odległości pokonali Dienis Fjodorovs i Ołeksij Worona.
Nie dasz, stracisz!
Tuż po przerwie ekipa z grodu Kopernika mogła doprowadzić do wyrównania. Gumę stracił Ołeksandr Peresunko, a torunianie ruszyli do kontrataku. Ich zapędy zatrzymał golkiper oświęcimian, który zaliczył dwie fenomenalne interwencje, broniąc uderzenia Rusłana Baszyrowa i bardzo aktywnego Fjodorovsa.
Niewykorzystana sytuacja błyskawicznie się zemściła, bo Antona Svenssona po sprawnie wyprowadzonej kontrze zaskoczył Kacper Prokopiak.
Pieczęć na zwycięstwie postawił Erik Ahopelto, który najszybciej dojechał do wybitego krążka i uderzeniem spod bandy umieścił go w siatce. Pełna pula została przy Chemików 4.
KS Unia Oświęcim - KH Energa Toruń 6:3 (2:0, 2:3, 2:0)
1:0 Daniel Olsson Trkulja - Bartosz Florczak, Samuel Petráš (03:36),
2:0 Ville Heikkinen - Erik Ahopelto (18:35, 4/5),
3:0 Erik Ahopelto - Ville Heikkinen, Joe Morrow (21:42, 5/4),
3:1 Rusłan Baszyrow - Jakub Lewandowski, Vili Laitinen (32:58, 5/4),
4:1 Roman Diukow - Roman Rác, Martin Kasperlík (35:01, 5/4),
4:2 Dienis Fjodorovs - Andrij Denyskin, Eryk Schafer (36:52 - odłożona kara),
4:3 Ołeksij Worona - Zdeněk Sedlák (38:27),
5:3 Kacper Prokopiak - Martin Kasperlík, Roman Rác (41:32, 5/4),
6:3 Erik Ahopelto - Reece Scarlett, Mika Partanen (59:58 - do pustej bramki).
Sędziowali: Marcin Polak, Paweł Breske (główni) - Kacper Król, Michał Żak (liniowi).
Minuty karne: 17-16.
Strzały: 30-28.
Widzów: 1674.
Unia Oświęcim: L. Lundin - A. Söderberg, J. Morrow; S. Petráš (2), D. Olsson Trkulja, M. Kasperlík - B. Florczak, A. Mäkelä; M. Partanen, V. Heikkinen, E. Ahopelto - R. Diukow (5), R. Scarlett; O. Peresunko, R. Rác, Ł. Krzemień (2) - K. Prokopiak, L. Matthews; M. Kusak, R. Galant, A. Prusak (4).
Trener: Róbert Kaláber
KH Toruń: A. Svensson - A. Jaworski, V. Laitinen; R. Baszyrow, D. Fjodorovs, A. Denyskin - D. Kulintsev (2), M. Zieliński (4); O. Worona, S. Maćkowski, Z. Sedlák - J. Gimiński (4), E. Schafer; M. Kalinowski, K. Kalinowski (6), J. Lewandowski oraz K. Ziarkowski, P. Napiórkowski, M. Cybulski.
Trener: Sami Hirvonen
Czytaj także: