Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina 2026 dobiegły końca. I choć polscy kibice mogą cieszyć się z dorobku medalowego, to w świecie sportów zimowych zawrzało. Wszystko za sprawą Pawła Zygmunta. Czterokrotny olimpijczyk w studiu TVP Sport nie gryzł się w język, nazywając dominację piłki nożnej „bombą atomową”, która niszczy inne dyscypliny ze szczególnym uwzględnieniem hokeja.
Gdy kurz po ceremoniach medalowych zaczął opadać, oczy fanów hokeja zwróciły się nie na taflę, a na studio telewizyjne. Paweł Zygmunt, którego syn od lat związany jest z hokejem na lodzie (reprezentant Polski), postanowił wykorzystać czas antenowy, by wykrzyczeć gorzką prawdę o stanie polskich sportów zimowych.
„Bomba atomowa” w studiu olimpijskim
Wypowiedź Zygmunta była niczym mocny bodycheck, którego nikt się nie spodziewał w tak podniosłym momencie. Ekspert TVP Sport uderzył w najczulszy punkt polskiego systemu finansowania sportu.
- Z powrotem potrzebne jest dojście do regionalizacji, a nie tylko żebyśmy myśleli o jednej dyscyplinie, piłce nożnej, która jak bomba atomowa zabija wszystko dookoła - grzmiał Zygmunt.
Były panczenista zauważył, że podczas gdy Polska żyje w „bańce futbolu”, tradycyjne ośrodki hokejowe na mapie kraju po prostu znikają lub wegetują.
Mapa hokejowej pustyni?
Zygmunt w swojej wypowiedzi przeszedł do konkretów, wyliczając miasta, które dla każdego kibica hokeja w Polsce są symbolami tej dyscypliny, a dziś zmagają się z ogromnymi problemami:
Krynica-Zdrój: Brak hokeja na poziomie ekstraligowym od 12 lat. Gdańsk: Mimo posiadania hali Olivia, przez „niesnaski” i problemy organizacyjne, miasto wypadło z elity. Sanok: Nieustanna walka z problemami finansowymi. Nowy Targ: Tu padły najmocniejsze słowa. Według Zygmunta, w mieście 19-krotnego mistrza Polski to właśnie piłka nożna zaczyna „zabijać” hokejową tożsamość.
Olimpijczyk podkreślił również prostotę futbolu jako jego główny atut w walce o masowego odbiorcę i budżety:
- To jest najprostszy sport świata, gdzie wystarczy piłka i korki - powiedział.
W domyśle- hokej, wymagający drogiej infrastruktury i sprzętu, stoi na straconej pozycji w starciu z gigantem.
Nowy Targ odpowiada: „To krzywdzące”
Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Środowisko piłkarskie z Podhala poczuło się wywołane do tablicy. Zarząd NKP Podhale Nowy Targ wydał oficjalne oświadczenie, w którym odcina się od zarzutów Zygmunta.
Władze klubu piłkarskiego podkreślają, że ich rozwój nie odbywa się kosztem hokeistów, a problemy sportu w Polsce mają charakter systemowy, a nie lokalny. NKP Podhale przypomniało również o funkcjonowaniu Szkoły Mistrzostwa Sportowego, która wspiera młodzież z różnych dyscyplin w tym hokeistów.
Wystąpienie Zygmunta w mediach głównego nurtu to rzadki moment, w którym problemy hokeja przebiły się do ogólnopolskiej świadomości. Na ten moment mamy jedynie mocny podział i gorącą dyskusję, która z pewnością nie zakończy się wraz z ceremonią zamknięcia igrzysk.
Czytaj także: