Reprezentacja Polski pewnie pokonała Litwę 3:0 w swoim drugim meczu towarzyskim. Biało-czerwoni zaprezentowali wyższą kulturę gry i odnieśli zasłużone zwycięstwo.
"Orły" pokazały więcej hokejowych argumentów. Zakończyły mecz z czystym kontem i wybroniły aż cztery okresy gry w osłabieniu. To z pewnością cieszy nasz sztab szkoleniowy. Podobnie jak skuteczność prezentowana przez Kamila Wałęgę i Szymona Kiełbickiego, którzy dziś znów wpisali się na listę strzelców.
W składzie naszej kadry zabrakło Arona Chmielewskiego, ale w składzie pojawiło się dwóch debiutantów. Bramki biało-czerwonych przez ponad 36 minut strzegł Tobiasz Jaworski, który zaliczył kilka naprawdę dobrych interwencji i zakończył mecz z czystym kontem. Z kolei w czwartym ataku pojawił się Bartłomiej Stolarski.
Solidna zaliczka po pierwszej tercji
Podopieczni Grzegorza Klicha i Tobiasza Bigosa od samego początku chcieli narzucić rywalom swój styl gry. Byli częściej przy krążku, a za tym poszły również konkrety, bo w 7. minucie objęli prowadzenie. Kamil Wałęga skorzystał z zasłony Patryka Krężołka i popisał się ładną indywidualną akcją. Wjechał przed bramkę, pociągnął z nadgarstka i odebrał zasłużone gratulacje od kolegów z formacji.
Tuż przed przerwą drugiego gola dołożył Krzysztof Maciaś, który przymierzył z nadgarstka z okolic lewego bulika.
Najlepszą okazję dla Litwinów miał Emilijus Krakauskas, ale w sytuacji sam na sam nie zdołał zaskoczyć Jaworskiego.
Zabójcza kontra Kiełbickiego
Druga tercja przyniosła więcej walki w środkowej strefie i mniej klarownych okazji. Litwini próbowali wrócić do gry, ale ich ataki nie miały odpowiedniej jakości albo kończyły się na naszych dobrze dysponowanych bramkarzach, bo pod koniec drugiej tercji Jaworskiego zastąpił Maciej Miarka.
Kluczowa dla losów spotkania okazała się 25. minuta. Polacy, grając w osłabieniu, wyprowadzili zabójczą kontrę. Kiełbicki minął trzech rywali i błyskawicznie znalazł się przed bramkarzem rywali, a następnie pokonał go efektownym strzałem z bekhendu.
Później tempo gry nieco opadło. Polacy kontrolowali przebieg meczu, a gospodarze nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę biało-czerwonych.
Litwa - Polska 0:3 (0:2, 0:1, 0:0)
0:1 Kamil Wałęga - Patryk Krężołek, Michał Naróg (06:40)
0:2 Krzysztof Maciaś - Jakub Wanacki, Bartosz Ciura (19:29)
0:3 Szymon Kiełbicki (24:24, 4/5)
Strzały: 34-24
Minuty karne: 4-8
Litwa: J. Andreukus - D. Kowalenko, K. Gusevas, L. Dedinas, M. Grinius, E. Krakauskas - T. Slizys, N. Ališauskas, D. Jukna (2), U. Čižas, P. Gintautas - A. Seniut, P. Rumševičius, D. Sadauskas, E. Binkulis (2), E. Noreika - H. Marcinkevičius, D. Boravski, A. Bendžius, L. Žukauskas, M. Skadauskas.
Polska: T. Jaworski (36:21 M. Miarka) - M. Naróg, K. Górny, S. Kiełbicki (2), K. Wałęga, P. Krężołek - B. Ciura, E. Schafer, C. Mroczkowski, M. Syty, J. Lewandowski - J. Wanacki, K. Biłas (4), K. Maciaś, D. Jarosz, J. Ślusarczyk - P. Hanzel (2), J. Sołtys, S. Brynkus, B. Stolarski, M. Bernacki.
Czytaj także: