Tavares nie szukał wymówek. "Druga tercja kosztowała nas finał"
Kanada była wymieniana w gronie kandydatów do złota, ale te marzenia mogą odłożyć na kolejny rok. Po porażce 2:4 z Finlandią w półfinale głos zabrał John Tavares. Doświadczony napastnik przyznał, że o losach spotkania przesądziła fatalna druga tercja, w której Kanadyjczycy pozwolili rywalom przejąć kontrolę nad meczem.
Po wyrównanej pierwszej odsłonie Kanada straciła kontrolę nad wydarzeniami na lodzie w drugiej tercji. Finowie wykorzystali błędy rywali i zbudowali przewagę, której nie oddali już do końca spotkania.
– Mieliśmy bardzo trudną drugą tercję. Popełniliśmy kilka błędów. Oni bardzo dobrze realizowali swój plan gry i sprawili, że zapłaciliśmy za każdą pomyłkę. Od tego momentu musieliśmy już gonić wynik – ocenił Tavares.
Kanadyjczycy próbowali wrócić do meczu, ale nie byli w stanie złapać kontaktu.
– Stworzyliśmy sobie kilka okazji i mieliśmy swoje szanse, ale nie udało nam się zdobyć bramki na kontakt. Gdybyśmy zbliżyli się na jednego gola, moglibyśmy wywrzeć większą presję – tłumaczył.
Powrót do własnej tożsamości
Po drugiej tercji trener reprezentacji Kanady próbował pobudzić zespół do odrabiania strat. Jak zdradził Tavares, przekaz w szatni był prosty.
– Musieliśmy wrócić do naszej gry. Do tego, co sprawia, że odnosimy sukcesy jako drużyna. Powinniśmy grać szybciej we wszystkich trzech strefach, lepiej operować krążkiem i podejmować mądrzejsze decyzje – wyjaśnił.
Kanada rzeczywiście wyglądała lepiej w trzeciej odsłonie, ale zabrakło konkretów pod bramką przeciwnika.
– To było bardzo trudne wyzwanie. Stworzyliśmy kilka sytuacji w trzeciej tercji, ale znów nie udało nam się zdobyć gola kontaktowego – dodał.
Finowie wykorzystali swoje szanse
Choć Kanadyjczycy należeli do głównych faworytów turnieju, tym razem musieli uznać wyższość rywala. Tavares nie szukał usprawiedliwień i jasno wskazał, że Finowie byli skuteczniejsi w najważniejszych momentach spotkania.
Reprezentacja Kanady miała swoje okazje, ale brakowało jej skuteczności i konsekwencji, zwłaszcza w środkowej części meczu. To właśnie wtedy Finlandia przejęła inicjatywę i zrobiła decydujący krok w stronę finału.
Dla Tavaresa i jego kolegów pozostaje już tylko walka o brązowy medal z Norwegią. Zamiast meczu o złoto, który był celem od początku turnieju, Kanadyjczyków czeka spotkanie o miejsce na podium i próba uratowania mistrzostw, które zakończyły się dla nich dużym rozczarowaniem.
Czytaj także:
- Ależ lista gości na pożegnaniu słowackiego hokeisty! Plejada legend NHL zjechała do Trenczyna
- Urodził się w Gdańsku. Etatowy reprezentant Niemiec przenosi się do Szwecji
- Szok na Słowacji! Kolejny klub znika z mapy
- Chcą równych praw i grożą bojkotem Mistrzostw Świata. "Mamy już dość!"
- Słoweński klub uratowany! Wraca do gry pod nową nazwą

Komentarze