Hokej.net Logo

Trump zażartował. Złote medalistki poczuły niesmak i mówią nie

Trump zażartował. Złote medalistki poczuły niesmak i mówią nie

Miały być gratulacje i sportowe święto. Skończyło się polityczną burzą. Jedno zdanie wypowiedziane w szatni wystarczyło, by amerykańskie hokeistki odmówiły udziału w "State of the Union". W tle śmiech zawodników, w sieci - lawina krytyki.

Gratulacje które rozpaliły iskrę

To miały być gratulacje po wielkim zwycięstwie. Po triumfie męskiej reprezentacji USA prezydent Donald Trump połączył się z drużyną w szatni przez szefa FBI Kasha Patela. Ton rozmowy był swobodny, niemal kumpelski, pełnym sportowej euforii.

– Jesteście niesamowici. Co za drużyna. To było wspaniałe zwycięstwo. Cały kraj jest z was dumny – mówił prezydent.

Atmosfera była lekka. Zawodnicy świętowali, prezydent gratulował. Do momentu, gdy rozmowa zeszła na kobiecą reprezentację USA.


"Będziemy musieli zaprosić też kobiety"

W pewnym momencie Trump zmienił temat.

– Będziemy musieli zaprosić też drużynę kobiet. Wiecie o tym, prawda?

W tle słychać było śmiech.

Po chwili padły słowa, które stały się osią całej afery.

– Jeśli bym tego nie zrobił, to prawdopodobnie zostałbym odwołany. Naprawdę tak myślę, okej?

Prezydent dodał jeszcze.

– Więc zabierzemy je też ze sobą.

Dla części odbiorców był to niewinny żart w szatnianym klimacie. Dla innych sygnał, że mistrzynie olimpijskie potraktowano jak polityczny obowiązek, a nie równorzędnych bohaterów amerykańskiego sportu.


Oficjalnie konflikt w kalendarzu

Amerykańska żeńska drużyna hokeja ogłosiła, że nie weźmie udziału w przemówieniu State of the Union. W komunikacie podano „konflikty w harmonogramie” i zobowiązania sportowe.

„Z powodu wcześniejszych zobowiązań sportowych i napiętego harmonogramu drużyna nie będzie mogła uczestniczyć w tegorocznym wystąpieniu State of the Union. Jesteśmy wdzięczne za zaproszenie oraz za wsparcie, jakie otrzymujemy od kibiców w całym kraju.”

Na tym poziomie wszystko wygląda poprawnie i dyplomatycznie.

Jednak kontekst jest czytelny. Wideo z rozmowy w szatni błyskawicznie obiegło media społecznościowe. Komentarze podzieliły opinię publiczną. Jedni bronili prezydenta, twierdząc, że to tylko luźna wymiana zdań. Inni pytali, dlaczego sukces kobiet znów brzmi jak dopisek do męskiej historii.

 

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 7

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • whiteandblue46
    2026-02-24 14:01:22

    To taki sam odklejeniec jak Kaczyński i jego polskojęzyczna filia maga oszołomów z nad Wisły tylko lepiej uzbrojony.

    • staatys
      2026-02-24 14:20:42

      Chrzanisz jak zaczadzony przygodami kaczora donalda.

  • Olsen
    2026-02-24 14:33:01

    On ma nie jedno za uszami w zwiazku z afera Epsteina,zal tej Melanii,ktora codziennie musi patrzec na tego oblesnego buhaja

  • whiteandblue46
    2026-02-24 15:04:50

    Wypowiedzi Donalda Trumpa na temat Ivanki (jego córka!!!!!)od lat wywołują burzliwe reakcje opinii publicznej i są szeroko komentowane w mediach. Pomimo licznych zapewnień o żartobliwym charakterze niektórych z nich, wiele osób uznaje je za niestosowne i przekraczające granice dobrego smaku i mają wyraźny podtekst kazirodczy. Donald Trump od dekad szokuje tym, jak mówi o kobietach — także o własnej córce Ivance. Po publikacji akt Epsteina jego dawne słowa znów stają się viralem i wywołują burzę. Jak przypomina Daily Express US, w 2003 r. Donald Trump podczas wizyty w programie Howarda Sterna stwierdził, że Ivanka jest jedną z największych piękności świata i podkreślił, że ma "najlepszą figurę" i "zmysłowe ciało". Jego córka miała wtedy 22 lata.

  • whiteandblue46
    2026-02-24 15:10:01

    Rok później, gdy Stern zapytał, czy może nazwać Ivankę "[****]czką", Trump wyraził na to zgodę. W 2006 r., podczas kolejnego wywiadu, Stern zasugerował, że Ivanka jest bardziej ponętna niż kiedykolwiek i zapytał, czy powiększała biust. Trump zaprzeczył, podkreślając, że jego córka zawsze była bardzo atrakcyjna i wysoka. W tym samym roku, promując program "The Apprentice" w "The View", Trump został zapytany, jak zareagowałby, gdyby Ivanka pozowała do "Playboya". Odpowiedział, że jego reakcja zależałaby od zawartości numeru, a następnie dodał, że Ivanka ma świetną figurę i zasugerował, że gdyby nie była jego córką, być może by się z nią umówił. Po upublicznieniu tej wypowiedzi rzecznik Trumpa zapewniał, że był to żart i miał odnosić się do skłonności Trumpa do umawiania się z młodszymi kobietami.

  • whiteandblue46
    2026-02-24 15:12:56

    Lata 2010. — kontrowersje nie ustają
    W kolejnej dekadzie Donald i Ivanka Trump pojawili się razem w "The Wendy Williams Show". Gdy prowadząca zapytała Ivankę, co najbardziej lubi robić z ojcem, Ivanka odpowiedziała, że zajmować się nieruchomościami lub grać w golfa. Trump wtrącił, że jemu przyszedł do głowy seks, ale uznał, że to nie pasuje do jego córki. W 2015 r., podczas kampanii prezydenckiej, Trump udzielił wywiadu magazynowi "Rolling Stone". W rozmowie z Paulem Solotaroffem, po serii komplementów pod adresem Ivanki, Trump zasugerował, że gdyby nie był jej ojcem i nie był żonaty, mógłby się z nią umówić. Najpoważniejsze zarzuty wobec Trumpa pojawiły się w książce Milesa Taylora, byłego szefa gabinetu Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego za czasów Trumpa. Taylor napisał, że współpracownicy prezydenta twierdzili, iż Trump otwarcie komentował wygląd fizyczny Ivanki, w tym jej piersi i pośladki, a także rozważał, jakby to było uprawiać z nią seks.

  • whiteandblue46
    2026-02-24 15:15:29

    Według Taylora, były szef sztabu Białego Domu, John Kelly, miał przypominać Trumpowi, że Ivanka to jego córka, określając prezydenta jako "bardzo złego człowieka". Trump wcześniej odrzucał tego typu zarzuty. Jakim najgorszym zbokiem trzeba być, żeby w ten sposób mówić i myśleć o swojej rodzonej córce!!! To jest wzór "konserwatyzmu" oraz idol polskojęzycznej filii magi nad Wisłą. Nikt normalny tak się nie zachowuje.

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe