Złe wiadomości dla symulantów. Ostrzejsze kary w nowym sezonie. "Sędziowie będą twardsi"
Będą ostrzejsze przepisy w walce z zawodnikami symulującymi na lodzie. Ogłoszono dziś wprowadzenie nowej kary, która ma być batem na graczy wyjątkowo ordynarnie próbujących oszukiwać sędziów.
Od nowego sezonu zmianę w przepisach wprowadzą dwie najwyższe klasy rozgrywkowe w Szwecji - SHL i HockeyAllsvenskan. Szwedzki Związek Hokeja na Lodzie ogłosił dziś, że w obu ligach sędziowie będą mogli nakładać dodatkowe 10-minutowe kary za niesportowe zachowanie "w szczególnie rażących przypadkach symulowania/przesadnej reakcji na faul". Będzie to kara indywidualna dodawana do przewidzianej przepisami międzynarodowymi kary mniejszej, która jest nakładana za symulowanie. Podobnie jak w przypadku każdej innej kary 10-minutowej nie będzie skutkowała dodatkowym czasem gry w przewadze dla drużyny przeciwnej.
Szef szwedzkich sędziów Thomas Thorsbrink wyjaśnił w rozmowie z gazetą "Aftonbladet", że będzie to dotyczyło przede wszystkim tych rażących prób wymuszania kar, gdy zawodnik "rzuca się, gdy niczego nie ma w pobliżu". Thorsbrink dodał także, że przy ocenie sytuacji na lodzie szczególnych trudności dostarczają sędziom dwie kwestie.
- Jest bardzo trudno zobaczyć czy wysoko uniesiony kij trafił zawodnika, czy nie. A druga rzecz to jest tzw. przesadna reakcja na faul. Można podzielić sytuacje na przesadną reakcję i "nurkowanie", które zdarza się, gdy zawodnik rzuca się na lód, mimo że nic się nie zdarzyło. To zdarza się niezwykle rzadko i to są te rażące przypadki - mówi. - Przesadna reakcja to jest próba oszukania sędziego, żeby nałożył karę i jest to trudne do zobaczenia. Aktywnie pracujemy razem z klubami i pomagamy sobie nawzajem. Sędziowie będą trochę twardsi i surowsi, a zawsze jest ryzyko, że zdarzy się jakieś "miękkie" wykluczenie.
To kolejny etap zwalczania "symulantów" w szwedzkim hokeju. W styczniu informowaliśmy o podniesieniu kar finansowych za przypadki "nurkowania" oraz przesadnej reakcji na faul. Dla zawodników zarabiających powyżej 50 tys. koron miesięcznie (obecnie ok. 19,3 tys. zł) podniesiono karę z 5 tys. koron do 10 % wynagrodzenia - maksymalnie 10 tys. W przypadku drugiej kary w ciągu roku jej wysokość jest podnoszona o 15 %, a trzeci i kolejny przypadek oznacza zawieszenie na jeden mecz. Już wtedy informowano o analizowaniu możliwości zastosowania także kar 2+10 w trakcie meczów, co teraz staje się faktem. Dodatkowo władze szwedzkiego hokeja zapowiadają również, że komisja odpowiedzialna za analizy wideo takich sytuacji ma mieć mniej tolerancyjne podejście. Innymi słowy, ma chętniej przesyłać kontrowersyjne przypadki do Komisji Dyscyplinarnej, która podejmuje decyzje o karach finansowych. Ale Thorsbrink zwraca uwagę, że swoją odpowiedzialność za zwalczanie przypadków oszukiwania sędziów biorą na siebie także kluby.
- Będą mieć jasne podejście, że to nie jest w porządku, że tak nie robimy w szwedzkim hokeju. W tym jesteśmy wszyscy zgodni - mówi.
Czytaj także:
- Legenda boi się kobiety we władzach światowego hokeja. Zaskakujące porównanie
- Niespodziewany koniec kariery. Były gracz polskiego klubu powiedział "dość" w wieku 28 lat
- Hokeista idzie do więzienia. Tragiczny finał sprzeczki z kolegą klubowym [WIDEO]
- Były trener Unii Oświęcim ma nowy klub. Przejął uczestnika Hokejowej Ligi Mistrzów
- Był graczem z ciekawym CV, ale w Polsce się nie odnalazł. Teraz zakończył karierę

Komentarze
Lista komentarzy
Mogiel
Ja życzyłbym sobie żeby sędziowie byli lepsi a nie twardsi.
Karol1964
Ci nasi sędziowie (dinozaury w dziedzine przepisów) i tak interpretują przepisy które akurat pamiętają jak im to pasuje a nie jak powinno być. Najpierw trzeba im zafundować kilka szkoleń rocznie by wprowadzać nowe rozwiązania ale czy związek na to stać.