
Nie Mitch Marner i nie John Tavares strzelali tej nocy gole dla Toronto Maple Leafs w meczu z Boston Bruins. Zwycięstwo pomogli drużynie "Klonowych Liści" odnieść strzelcy nieoczekiwani.

To był prawdziwie hokejowy "czarny piątek" za Oceanem. Na lód w lidze NHL wyjechało 30 z 31 zespołów, a wolne mieli tylko hokeiści Los Angeles Kings.

Frederik Andersen na początku meczu Toronto Maple Leafs z San Jose Sharks popełnił fatalny błąd i sprezentował rywalom gola. Bliżej końca zaliczył piękną asystę. A do tego obronił 42 strzały i pomógł drużynie w odniesieniu zwycięstwa.

55 sekund. Dokładnie w takim odstępie Calgary Flames strzelili dwa gole, które zdecydowały o ich zwycięstwie nad Toronto Maple Leafs. Okres gry bez Austona Matthewsa zaczął się dla "Klonowych Liści" źle.

Gwiazda Toronto Maple Leafs i wicelider rankingu strzeleckiego ligi, Auston Matthews został wyłączony z gry na co najmniej cztery tygodnie. Wiadomość podał klub Amerykanina. Powodem jest kontuzja ramienia.

Wielki charakter pokazał tej nocy w NHL zespół Toronto Maple Leafs. "Klonowe Liście" w drugiej tercji meczu z Winnipeg Jets straciły swojego najskuteczniejszego w tym sezonie gracza, a i tak w trzeciej odwróciły losy spotkania.

Dzisiejszej nocy padła ostatnia niepokonana dotąd twierdza NHL, którą była ekipa New Jersey Devils. „Diabły” po czterech wygranych z rzędu doznały pierwszej porażki w sezonie, ulegając na własnym lodowisku Colorado Avalanche 3:5. Hat trickiem dla zwycięzców popisał się Gabriel Landeskog.

Po raz pierwszy w tym sezonie Auston Matthews nie strzelił gola dla Toronto Maple Leafs. Nie oznacza to jednak, że środkowy "Klonowych Liści" się zatrzymał ani że jego drużynie to w jakikolwiek sposób zaszkodziło.

Nawet mistrzom NHL nie udało się zatrzymać najlepszej na początku sezonu drużyny Toronto Maple Leafs. A Auston Matthews zrobił coś, co po raz ostatni udało się 30 lat temu wielkiemu Mario Lemieux.

Toronto Maple Leafs nie zawodzą nikogo, kto po dołączeniu do drużyny Johna Tavaresa oczekiwał porażającej siły ofensywnej "Klonowych Liści". Zespół w drugim kolejnym meczu strzelił 7 goli, a jego najlepszy ofensywny tercet nie może się zatrzymać.

Był pierwszy w barwach Toronto Maple Leafs hat trick Johna Tavaresa, niesamowita końcówka trzeciej tercji, dogrywka i 13 goli. Tego meczu kibice w Chicago długo nie zapomną, choć dla ich drużyny nie skończył się dobrze.

Kotkaniemi, Lehkonen, Niemi, Armia to hokeiści pochodzący z jednego kraju. Wszyscy są Finami i bohaterami wyjazdowej wygranej Canadiens z Maple Leafs, dla których honorowego gola zdobył Kapanen …kolejny z Finów.

Mający status zależnego wolnego agenta William Nylander chce zawrzeć z Toronto Maple Leafs długoterminowy kontrakt, ale wie, że negocjacje nie będą należały do łatwych, czym jednak nie jest zaniepokojony.

Auston Matthews potwierdził, że rozpoczął rozmowy z Toronto Maple Leafs w sprawie przedłużenia umowy. Sezon 2018/19 będzie ostatnim z jego kontraktu wejściowego, który zawarł 21 lipca 2016.

Grupa kolejnych hokeistów wybranych przez kluby NHL w tegorocznym drafcie podpisała swoje pierwsze zawodowe kontrakty. Wśród nich znalazło się aż trzech Europejczyków.

Aktywny w ostatnich godzinach na rynku transferowym był klub New York Islanders. "Wyspiarze" pozyskali m.in. bodaj najlepszego w NHL specjalistę od gry ciałem. Z kolei ich były obrońca wzmocnił Carolina Hurricanes.

John Tavares podjął decyzję w sprawie swojej przyszłości. Przez najbliższe siedem lat będzie zawodnikiem Toronto Maple Leafs z rocznym wynagrodzeniem w kwocie 11 milionów dolarów.

Jak wynika z ustaleń północnoamerykańskich mediów dzisiaj powinno dojść do podpisania przez Jamesa van Riemsdyka kontraktu z Philadelphia Flyers, co oznaczałoby powrót do tego klubu po 6 latach przerwy.

51 lat czekało Toronto na tytuł mistrzowski w zawodowym hokeju. Tej nocy naszego czasu zespół Toronto Marlies po raz pierwszy zdobył Puchar Caldera dla najlepszej drużyny zaplecza NHL. To wielki sukces dawnego przyjaciela Mike'a Dantona.

Już tylko jedna wygrana dzieli drużynę Toronto Marlies od zdobycia po raz pierwszy najważniejszego po Pucharze Stanleya północnoamerykańskiego trofeum hokejowego. Takiej sytuacji nikt nigdy jeszcze z rąk nie wypuścił.