
Drużyny Polskiej Hokej Ligi wracają do gry po świąteczno-noworocznej przerwie. Dziś zostaną rozegrane spotkania 28. kolejki.

Radosław Nalewajka był jednym z architektów wyjazdowego zwycięstwa nad Comarch Cracovią. Jastrzębski napastnik zdobył dwa gole, a jego zespół wygrał z "Pasami" po rzutach karnych 4:3.

JKH GKS Jastrzębie po raz drugi w tym sezonie pokonała po rzutach karnych Comarch Cracovię na jej terenie. Podopieczni Roberta Kalabera tym razem zwyciężyli 4:3, a decydujący najazd był dziełem Jana Homera.

Comarch Cracovia otwiera 2018 rok z ogromnym przytupem. Dziś o godzinie 18:00 "Pasy" podejmą JKH GKS Jastrzębie i zainaugurują 28. serię spotkań. – JKH gra bardzo dobrze taktycznie i to przez cały czas trwania meczu. My też będziemy musieli grać konsekwentnie – mówi Patryk Noworyta, obrońca krakowian.

Comarch Cracovia i JKH GKS Jastrzębie zainaugurują rozgrywki ligowe na polskich taflach w 2018 roku. Oba zespoły wystąpiły w grudniowym Turnieju o Puchar Polski, jednak nie będą mile wspominać tych zawodów. Który zespół jako pierwszy w nowym roku odniesie ligowe zwycięstwo?

– Wynik półfinału Pucharu Polski z Comarch Cracovią nie odzwierciedla przebiegu spotkania. Rezultat poszedł jednak w świat. Jestem przekonany, że doświadczenie z udziału w tym turnieju zaprocentuje w dalszej części sezonu – stwierdził Roch Bogłowski, dyrektor sportowy Tauronu KH GKS-u Katowice.

Trener GKS-u Tychy Andrej Husau po wygranym 6:5 meczu finałowym Pucharu Polski z Comarch Cracovią wywalczył swoje pierwsze trofeum w naszym kraju. Co ciekawe białoruski szkoleniowiec grał w zespole KTH Krynica prawie 20 lat temu, kiedy szkoleniowcem "Mineralnych" ... był ówczesny trener krakowian Rudolf Roháček.

- Był to szalony mecz w wykonaniu obydwu drużyn i widowisko godne finału - podsumował napastnik GKS Tychy Adam Bagiński po zwycięstwie 6:5 z Comarch Cracovią w finale Pucharu Polski.

Dwudziesta edycja Pucharu Polski była wyjątkowa. To, co stało się w finałowym starciu przeszło oczekiwania wielu kibiców. Ostatecznie trofeum po raz ósmy trafiło w ręce hokeistów GKS-u Tychy, którzy po dogrywce pokonali Comarch Cracovię 6:5.

GKS Tychy po raz ósmy w swojej historii wywalczył Puchar Polski. Trójkolorowi w finale pokonali po dogrywce Comarch Cracovię 6:5, a złoty gol był dziełem Michaela Cichego. Jak to spotkanie skomentowali kapitanowie obu ekip?

Comarch Cracovia wysoko pokonała Tauron KH GKS Katowice 6:2 i wywalczyła przepustkę do finału Pucharu Polski. „Pasy” słabo rozpoczęły to spotkanie, ale skończyły z mocnym, krakowskim przytupem. Dziś w finale zmierzą się z GKS-em Tychy.

- Dobrze, że tak nam się ułożyło, iż nie poddaliśmy się tylko potrafiliśmy momentalnie odrobić niekorzystny wynik. Nie złożyliśmy broni i ważne było to, że od razu po straconych golach my również strzelaliśmy - mówi napastnik Comarch Cracovii Petr Šinágl po wygranym 6:2 półfinale Pucharu Polski z Tauronem KH GKS Katowice.

Hokeiści Comarch Cracovii drugim finalistą Pucharu Polski. Podopieczni Rudolfa Roháčka pokonali Tauron KH GKS Katowice 6:2. Znakomitą partię rozegrała pierwsza formacja „Pasów”, która zdobyła cztery bramki.

Comarch Cracovia i Tauron KH GKS Katowice tworzą drugą parę półfinału Pucharu Polski, który już dziś zostanie rozegrany w Krakowie. Emocji z pewnością nie zabraknie.

Już w środę, w Krakowie, rozpocznie się turniej finałowy o Puchar Polski. Gospodarzami są hokeiści Comarch Cracovii, którzy rok temu w finale musieli uznać wyższość GKS-u Tychy. Teraz mają chrapkę na rewanż. Rozmawialiśmy z ich zawodnikami Filipem Drzewieckim i Rafałem Dutką.

Zapraszamy na skrót spotkania pomiędzy Comarch Cracovią a PGE Orlikiem Opole 2:3.

- Goniliśmy wynik. Byliśmy w to bardzo zaangażowani, by odmienić losy spotkania, ale się nie udało - skomentował ostatnią ligową porażkę swojego zespołu napastnik Comarch Cracovii Krystian Dziubiński.

Przed nami 27. kolejka Polskiej Hokej Ligi, ostatnia przed świąteczno-noworoczną przerwą. Wszystkie zaplanowane na dziś spotkania zapowiadają się bardzo ciekawie.

Zawodnik PGE Orlika Opole Karol Kisielewski zdobył zwycięskiego gola w wygranym 3:2 meczu z Comarch Cracovią. 22-latek w zeszłym sezonie przywdziewał jeszcze barwy krakowskiego klubu, a teraz z nową drużyną zawitał do Krakowa. - Każdy zdobyty gol cieszy. Nie ma znaczenia gdzie został zdobyty, choć tutaj ma on taki dodatkowy smaczek – mówi zawodnik.

Comarch Cracovia w ostatnim meczu ligowym w tym roku dość niespodziewanie uległa PGE Orlikowi Opole 2:3. Decydującego o zwycięstwie gola zdobył Karol Kisielewski, który jeszcze w zeszłym sezonie był zawodnikiem krakowian. Z dobrej strony pokazał się też Michał Kieler. Bramkarz opolan zatrzymał aż 41 strzałów rywali!