
W MMKS Podhale Nowy Targ emocje sięgają zenitu. Klub, który od lat jest sercem hokejowej pasji w regionie, stoi przed kolejnym burzliwym momentem organizacyjnym. Już dziś, 26 lutego, w Sali Tradycji przy ul. Parkowej odbędzie się Nadzwyczajne Walne Zebranie Członków, a temat numer jeden to zmiany w statucie klubu.

W 43. kolejce TAURON Hokej Ligi hokeiści KH Energi znów zawiedli. Na własnej tafli przegrali z GKS-em Katowice 0:4, nie znajdując sposobu na dobrze dysponowanego Jespera Eliassona. Katowiczanie byli skuteczni, a bohaterem GieKSy został Stephen Anderson, autor trzech bramek.

Polski Związek Hokeja na Lodzie znalazł się w gronie organizacji sportowych, które w ostatnich miesiącach zostały poddane szczegółowej kontroli przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Jak ujawnił w środę podczas posiedzenia sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki sekretarz stanu Piotr Borys, wyniki tej kontroli są alarmujące. Zwróciliśmy się o komentarz do hokejowej centrali.

Po pełnym emocji spotkaniu i twardej walce hokeiści Marmy Ciarko STS Sanok po raz kolejny przegrali spotkanie na styku, tym razem ulegając Re-Plast Unii Oświęcim 3:4. Swoją pierwszą bramkę w tym sezonie zdobył Krzysztof Bukowski. – Fajnie gdyby teraz było już z górki. Cieszę się, że w końcu udało mi się przełamać. Oby teraz się to utrzymało, bo chcę pomóc drużynie jak tylko mogę – przyznał młodszy z braci Bukowskich.

Trzecią porażkę w trzecim meczu rozgrywek Tauron Hokej Ligi ponieśli gracze PZU Podhale Nowy Targ. Tym razem „Szarotki” we własnej hali w derbach Małopolski przegrały z Comarch Cracovią.

Od ostatniej kolejki Polskiej Hokej Ligi minęło pięć dni, a w internetowych protokołach ligowych nadal widnieją ewidentne błędy przy golach i w zestawieniach składów drużyn. Czy organizatorzy rozgrywek będą weryfikować statystyki? Tak, ale w przypadku gola Romana Szturca (GKS Tychy) zdobytego w Toruniu pojawia się problem.

Od kiedy NHL zaczęła notować statystyki zablokowanych strzałów nikt nie przyjął na ciało tylu krążków, co Dan Girardi. Kanadyjczyk więcej już nie przyjmie, bo oficjalnie zakończył sportową karierę.

W NHL zasłynął kiedyś grając już 2 dni po tym, jak przyjął na głowę potężny strzał, po którym zalał się krwią i długo bez ruchu leżał na lodzie. Josh Gorges był dla wielu wzorem poświęcenia dla drużyny. Teraz oficjalnie zakończył karierę sportową.

Kibiców hokeja nie trzeba przekonywać, jak twardymi ludźmi są hokeiści. Znakomicie przypomina o tym jednak przykład obrońcy, który ustrzelony przez rywala krążkiem, ledwo stojąc pomógł drużynie przez 2 minuty bronić osłabienie, bo nie był w stanie zjechać do boksu.

Bez swojego specjalisty od blokowania strzałów rozpocznie nowy sezon NHL drużyna Philadelphia Flyers.

Jeśli chcecie komuś wytłumaczyć, jakimi twardzielami są hokeiści, po prostu pokażcie mu to wideo.