
Choć emocje związane z Mistrzostwami Świata Elity w Szwecji i Danii powoli opadają to warto wrócić pamięcią do najbardziej spektakularnych akcji. Spośród 373 bramek, które padły na tegorocznym czempionacie w subiektywnym rankingu sklasyfikowano 10 najpiękniejszych trafień. Wybór pierwszego miejsca? Nie mogło być żadnych wątpliwości.

Hokeiści "Trzech Koron" w meczu o brązowy medal Mistrzostw Świata 6:2 pokonali reprezentację Danii. Choć wynik ten w wielu krajach przyjęty zostałby w kategoriach sukcesu, to wśród Szwedów ewidentnie nie osłodził goryczy półfinałowej porażki. Po końcowej syrenie na twarzach podopiecznych Sama Hallama zamiast uśmiechów gościł grymas rozczarowania.

Tak brutalny przebieg półfinałowej rywalizacji kibiców "Trzech Koron" nie nachodził z pewnością nawet w najczarniejszych snach. Szwedzi na oczach przeszło 12 tyś. kibiców zostali rozbici przez Amerykanów 2:6. Dla Szwedów to drugi z rzędu turniej mistrzostw świata, na którym ich marzenia o złocie zostają pogrzebane na etapie półfinału.
Być może dzisiaj na oczach kibiców napisała się jedna z największych sensacji ostatnich sensacji mistrzostw świata w hokeju na lodzie. Skazywani na pożarcie Duńczycy wyeliminowali z gry o medale naszpikowaną gwiazdami NHL reprezentację Kanady. Równie udany był dla gospodarzy wieczór w Sztokholmie, gdzie Szwecja odprawili z kwitkiem urzędujących mistrzów świata - Czechów.
Dwa zgoła odmienne spotkania ćwierćfinałowe zobaczyli kibice w Szwecji i Danii. W Sztokholmie, po mocnym i przez długi czas wyrównanym meczu reprezentacja USA pokonała Finlandię 5:2. Z kolei w Herningu po jednostronnym spotkaniu Szwajcarzy 6:0 pokonali Austriaków. O tym spotkaniu głośno było jednak nie tylko ze względu na świetną dyspozycję Helwetów, lecz również z powodu problemów technicznych na wskutek których mecz przerwano już w 1. minucie.

Już za niespełna pięć godzin osiem najlepszych hokejowych reprezentacji rozpocznie zmagania w ćwierćfinale mistrzostw świata. Przed inauguracją fazy play-off zachęcamy do zapoznania się z danymi statystycznymi, oraz bilansami drużyn mierzących się ze sobą w Sztokholmie oraz Herningu.

Mistrzostwa Świata Elity wchodzą w decydującą fazę. Pora na mecze ćwierćfinałowe, w których emocji brakować nie będzie. Najwięcej emocji powinien dostarczyć pojedynek Szwecji z obrońcami mistrzowskiego tytułu - Czechami. Ciekawie zapowiada się również pojedynek Stanów Zjednoczonych z Finlandią.

Przy wsparciu 10 tyś. kibiców Duńczycy po serii karnych pokonali reprezentację Niemiec i tym samym zajęli ostatnie miejsce w ćwierćfinałowej drabince. W drugim wieczornym spotkaniu Kanadyjczycy 5:3 pokonali Szwecję, dzięki czemu zajęli pierwszej miejsce w grupie A i uniknęli konfrontacji w pierwszej rundzie pucharowej z Czechami.

Doczekaliśmy się pierwszego dwucyfrowego wyniku podczas Mistrzostw Świata Elity. Reprezentacja Szwajcarii rozbiła Węgrów 10:0. Co ciekawe Helweci do zdobycia 10 bramek potrzebowali zaledwie 37 strzałów, wykazując się przeszło 27% skutecznością. W drugim wieczornym spotkaniu Łotwa pokonała 5:1 Słowację, tym samym wysuwając się na czoło drużyn walczących o czwartą lokatę w grupie A.

W spotkaniach otwierających niedzielną rywalizację na Mistrzostwach Świata Elity po jednostronnym spotkaniu reprezentacja USA pokonała 6:1 Kazachstan. Więcej emocji dla kibiców przyniosło spotkanie pomiędzy Słowenią a Austrią, gdzie do wyłonienia zwycięzcy potrzeba było karnych. Po serii najazdów lepsi okazali się Austriacy.

Reprezentacja Szwecji nie zamierza spuszczać z tonu. W swoim piątym spotkaniu ekipa Trzech Koron pokonała 4:0 Słowenię. Pełną dominację gospodarzy najlepiej oddaje statystka strzałów 60:9. Przed wyższym wymiarem kary Słoweńców uchronił świetnie dysponowany między słupkami Lukas Horak. W drugim wieczornym spotkaniu Szwajcarzy zwyciężyli 3:0 Norwegię. Dzięki odniesionemu zwycięstwu wicemistrzowie świata przynajmniej do jutra zapewnili sobie pozycję lidera grupy B.

Na dobre rozwiązał się worek z bramkami podczas Mistrzostw Świata Elity. Coraz śmielej w ofensywie zaczynają sobie radzić hokeiści z Danii- współgospodarze mistrzowskiego turnieju rozbili aż 8:2 reprezentację Węgier. W drugim spotkaniu Austriacy 5:2 pokonali Francję, po dwóch trafieniach występującego w Detroit Red Wings Marco Kaspera. Tym samym dla podopiecznych Yoricka Treillera staje się jasne, że do ostatniej kolejki spotkań będą uwikłani w walkę o utrzymanie.

Coraz żwawszego tempa nabierają rozgrywki Mistrzostw Świata Elity. W szóstym dniu zmagań kibice zobaczyli aż 26 bramek. Niezwykłą wolą walki wykazali się Norwegowie, którzy w meczu przeciwko USA zdołali odrobić cztery bramki i doprowadzić do dogrywki. Koncertowo w Avicii Arenie spisali się Szwedzi. Gospodarze przy wsparciu ponad 12 tyś. kibiców rozbili 6:0 Łotwę.

Reprezentacja Włoch w swoim ostatnim spotkaniu rozbiła Rumunię 7:1. Zdegradowani już wcześniej do niższej dywizji gospodarze mistrzostw otrzymali od podopiecznych Jukki Jalonena solidną lekcję hokeja. Zwycięstwo Squadra Azzura zamyka również definitywnie drzwi do elity polskim hokeistom.

Pora poznać sylwetkę ostatniego rywala biało-czerwonych podczas turnieju Mistrzostw Świata Dywizji IA w Sfântu Gheorghe. Rywala, na którego polska reprezentacja nie potrafi znaleźć sposobu od ośmiu lat.

Zanim dowiemy się kto zasili szeregi hokejowej elity w przyszłym sezonie, poznaliśmy spadkowicza z dywizji IA. W meczu, którego stawką było utrzymanie na drugim szczeblu rozgrywkowym Rumunii ulegli Japonii 3:5. Gospodarzom nie pomogło wsparcie 2 500 kibiców, którzy do ostatniego miejsca wypełnili trybuny Sepsi Areny w Sfântu Gheorghe.

Turniej w Sfântu Gheorghe wchodzi dla biało-czerwonych w decydującą fazę. Polscy hokeiści w czwartym spotkaniu zmierzą się z reprezentacją Ukrainy, a od wyniku tego spotkania mogą zależeć nasze dalsze marzenia o powrocie do Elity.

Nie zwalniają tempa rozgrywki Mistrzostw Świata Dywizji IA w rumuńskim Sfântu Gheorghe. Pora poznać sylwetkę kolejnego rywala biało-czerwonych, którym będzie jedyna drużyna spoza Europy, czyli reprezentacja Japonii.
Rumuńscy hokeiści pomimo wsparcia ponad 2500 kibiców nie zdołali odnieść zwycięstwa na inaugurację zmagań podczas Mistrzostw Świata Dywizji IA w Sfântu Gheorghe. Podopieczni Deva MacQueena musieli uznać wyższość biało-czerwonych, przegrywając swój mecz otwarcia 1:4. To spotkanie wspólnie z naszą redakcją podsumował Radim Valchar.

Nie było niespodzianki w meczu otwierającym zmagania Mistrzostw Świata Dywizji IA w Rumunii. Reprezentacja Włoch sprostała roli faworyta i pewnie rozprawiła się z Japonią 4:1. Świetny występ zaliczył Tommy Purdeller, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców oraz zaliczył jedno kluczowe podanie.