Hokej.net Logo

25. rocznica śmierci legendarnego zawodnika. Wyjątkowa ceremonia w Oświęcimiu

for: Jarosław Fiedor
for: Jarosław Fiedor

Unia Oświęcim pokonała GKS Tychy 3:2 w meczu 42. kolejki TAURON Hokej Ligi. Przed rozpoczęciem tego spotkania doszło do wyjątkowej i wzruszającej uroczystości. Działacze oficjalnie zastrzegli numer "20", z którym przez lata występował śp. Artur Malicki. Stało się to w przeddzień jego 25. rocznicy śmierci.

Było to symboliczne uhonorowanie jednego z najbardziej zasłużonych zawodników w historii ekipy z zachodniej Małopolski. Malicki był ulubieńcem oświęcimskich kibiców, którzy cenili go zwłaszcza za ambicję, ogromne serce do gry i wierność jednym, biało-niebieskim barwom. Dość powiedzieć, że skrzydłowy zdobył z Unią dziesięć medali mistrzostw Polski: cztery złote i sześć srebrnych. W klubie z Chemików 4 rozegrał ponad 400 spotkań, w których zdobył 92 gole i zanotował 86 asyst. To właśnie on prowadził mistrzowską stonogę.

W reprezentacji Polski zagrał po raz pierwszy w 1998 roku, podczas Mistrzostw Świata grupy B w Danii. W debiucie strzelił dwie bramki i świetnie współpracował z Mariuszem Czerkawskim.

Artur był bardzo walecznym i pracowitym zawodnikiem, który nigdy nie odpuszczał. Nie było dla niego straconych krążków – tak Malickiego wspominał "Marre".

Zawsze był sympatyczny, otwarty na ludzi, pełen życia – to z kolei słowa Gabriela Samoleja, kolegi Malickiego z czasów jego występów w Unii Oświęcim. – Pamiętam taki mecz z Sanokiem. Ja stałem w bramce Unii, a moim vis-a-vis był Leonid Fatikow. Spotkanie było bardzo wyrównane, ale ostatecznie udało nam się je wygrać 1:0. Decydującego gola zdobył właśnie Artur.

14 stycznia 2001 roku Malicki został potrącony przez samochód na przejściu dla pieszych. Zmarł miesiąc później w szpitalu w Piekarach Śląskich.

Hokeista Dworów S.A. Unii został pożegnany na cmentarzu komunalnym w Oświęcimiu 18 lutego 2001 roku. W jego ostatniej drodze towarzyszyło mu około tysiąca osób. Obecni byli koledzy z drużyny Dwory S.A. Unia, działacze klubowi i kibice oświęcimskiego zespołu. Nie zabrakło również delegacji innych drużyn hokejowej ekstraklasy. Pojawił się także ówczesny prezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie Zenon Hajduga. Podczas mszy świętej homilię wygłosił ksiądz Paweł Łukaszka, znakomity niegdyś bramkarz hokejowy i olimpijczyk z Lake Placid.

W ślady Artura Malickiego poszedł jego syn Patryk, który przez osiem sezonów występował w seniorskim zespole Unii Oświęcim. To właśnie on na zakończenie sezonu 2000/2001 odebrał medal za swojego tatę.

W przeddzień 25. rocznicy śmierci swojego ojca Patryk Malicki odsłonił specjalny proporzec. To wydarzenie poprzedziła wzruszająca laudacja.

– Jego odejście było nie tylko stratą wybitnego sportowca, lecz przede wszystkim człowieka, który całe swoje hokejowe życie związał z jednym miejscem, jednym herbem i jednymi barwami. Do dziś pozostaje symbolem wierności, jakiej coraz rzadziej doświadczamy w sporcie – przeczytał Grzegorz Cudek, spiker meczu. – Dlatego - zgodnie z powszechną akceptacją oświęcimskiego środowiska hokejowego - podejmujemy decyzję, że numer dwudziesty zostaje oficjalnie zastrzeżony. W naszej pamięci pozostanie on jako ten należący do nieodżałowanego Artura Malickiego.

Czytaj także:

Galeria zdjęć

KS Unia Oświęcim - GKS Tychy 3-2

Zobacz galerię

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe