To jeden z największych transferów w tym sezonie NHL. Brayden Schenn, kapitan St. Louis Blues, został oddany do New York Islanders. Ruch zaskakujący, ale dla Islanders może okazać się strzałem w dziesiątkę.
Ekipa z Missouri otrzymała za niego skrzydłowego Jonathana Drouina, perspektywicznego bramkarza Marcusa Gidolfa, a także wybory w pierwszej i trzeciej rundzie draftu,Schenn w tym sezonie rozegrał 61 meczów, zdobywając 12 goli i 16 asyst (28 punktów). Statystyki nieco słabsze niż w poprzednich sezonach, ale dla zespołu walczącego o play-offy wciąż istotne.
– Kiedy patrzysz na skład Islanders, są tam solidne fundamenty: bramkarz, Schaefer, Barzal, Horvat… To świetne miejsce do gry. Wielu chłopaków lubi tu grać i mieszkać – powiedział Schenn po transferze.
Kapitan z doświadczeniem mistrza
Schenn był kapitanem Blues przez ostatnie trzy sezony. W 2019 roku zdobył z klubem Puchar Stanleya. Jego kariera w NHL wygląda imponująco, bowiem rozegrał 1083 mecze, w których zgromadził 713 punktów za 290 goli i 423 asysty. W 82 meczach fazy play-off zgromadził 43 "oczka" (13 G + 30 A).
Zawodnik ma jeszcze dwa lata ważnego kontraktu, który gwarantuje mu 6,5 mln dolarów rocznie.
Nowa era w St. Louis
Dla Blues to sygnał zmian. Klub sprzedaje swojego lidera i rozpoczyna przebudowę. Obecnie zespół zajmuje 14. miejsce w Konferencji Zachodniej, daleko od playoffów.
– Schenn i ja mamy historię, jeszcze sprzed naszego mistrzostwa i po nim. To był świetny Blues, dobry kolega i lider – podkreślił Doug Armstrong, generalny menedżer "Nutek".
Islanders idą po playoffy
Islanders zajmują drugie miejsce w dywizji Metropolitan, ale walka o playoffy jest bardzo wyrównana. Schenn wnosi doświadczenie, siłę w środku pola i gotowość do gry w kluczowych momentach sezonu.
– Chcieliśmy być trudni do grania. Schenn pasuje idealnie do naszej drużyny. To gracz, który walczy o każdy cal lodu - a o to chodzi w play-offach – stwierdził Mathieu Darche, generalny menedżer "Wyspiarzy".
Czytaj także: