Za nami faza grupowa Zimowych Igrzysk Olimpijskich w wykonaniu kobiet. Dwie reprezentacje totalnie zdominowały tę część rozgrywek i są murowanymi faworytami do finału.
W grupie A mowa rzecz jasna o kadrze Stanów Zjednoczonych, która sięgnęła po pełną pulę punktów w czterech spotkaniach, tracąc w nich zaledwie jednego gola, a przy tym zdobywając ich aż dwadzieścia. Każdy ich mecz kończył się triumfem 5:0, z wyjątkiem spotkania z Czechami, kiedy to wygrali 5:1.
Tuż za nimi natomiast uplasowała się Kanada z dorobkiem dziewięciu punktów po czterech potyczkach. Podium z kolei zamykają Czechy z czterema "oczkami" i zaledwie jednym triumfem. Udział w play-offach weźmie jednak jeszcze kadra Finlandii z czwartej lokaty.
A jak to wygląda w drugiej grupie? Tutaj znowu mamy ekipę, która zmiotła resztę rywali i jest nią Szwecja z bilansem bramkowym 18:2 i kompletem punktów. Jedynie jedną porażkę z kolei poniosły Niemki, które uległy tylko Szwedkom, chociaż punkt urwały im też Francuzki.
Kolejne miejsca mogą jednak już zaskakiwać, bowiem podium zamykają Włoszki, które są gospodarzem tego turnieju. W czterech meczach zdobyły one sześć "oczek". Z kolei z czwartego miejsca do play-offów przystąpią Japonki.
Faza ćwierćfinałowa rozpocznie się w piątek, 13 lutego. O 16:40 Czeszki zmierzą się ze Szwedkami, a o 21:10 Amerykanki z Włoszkami. Dzień później z kolei kolejno Kanadyjki z Niemkami, a Finki ze Szwajcarkami.

fot. iihf.com
Czytaj także: