Dla nas liczy się tylko awans
Rozmowa z EGDARSEM ADAMOWICZEM, 24-letnim łotewskim obrońcą Nesty Toruń.
Od miesiąca przebywasz w zupełnie nowych dla siebie warunkach. Zaaklimatyzowałeś się już w Toruniu?
Tak. Zdecydowanie wszystko jest w porządku. Drużyna mi odpowiada, miasto też. Znam już Starówkę, podoba mi się tutaj.
Rozumiem, że przez ten czas „złapałeś” już dobry kontakt z kolegami z drużyny.
Jasne. Chłopacy są bardzo przyjaźnie nastawieni, a to dobrze wpływa na atmosferę w szatni. Na lodzie dogaduje się z kolegami, dobrze mi się gra z „Bomim” (Przemysław Bomastek - przyp. red.) i „Marmurem” (Arkadiusz Marmurowicz - przyp. red.). Poza lodem też nie ma na co narzekać. Nie mam problemu z porozumiewaniem się z chłopakami.
Od początku sezonu jawisz się kibicom jako zawodnik agresywny, twardy w obronie, ale też z zacięciem ofensywnym.
No nie wiem. Po prostu wykonuje swoją pracę. Wcześniej, w innych klubach, bywało tak, że raz miałem podłączać się do ataków, a kiedy indziej przykładać się tylko do obrony. Jestem graczem zadaniowym, po prostu wykonuję polecenia trenerów.
Oddawałeś dotąd dużo strzałów, ale dopiero w ostatnim meczu krążek zaczął wpadać do siatki... seriami.
No właśnie zawsze pozostawał niedosyt. Nie wykorzystałem wielu okazji do zdobycia bramek, sam nie wiem dlaczego. Z drugiej strony zaliczyłem trochę asyst (13 - przyp. red.), ale nie jest to dla mnie aż tak ważne. Moim zadaniem jest zapobiegać utracie bramek.
I radzisz sobie z tym dobrze. Zdajesz sobie sprawę z tego, że gdyby nie wy: ty i kontuzjowany obecnie Toms Bluks, oraz kilku młodych graczy, obrona Nesty nie wyglądałaby tak dobrze.
Pozostali zawodnicy to w większości młodzi gracze, perspektywiczni, którzy potrzebują jednak jeszcze dużo pracy. Zresztą nie tylko oni, wszyscy musimy się starać, aby osiągnąć swój cel. Od razu uprzedzę następne pytanie, dla nas liczy się tylko pierwsze miejsce i awans. Każde inne będzie porażką.
Grałeś kiedyś w tak słabej lidze, jak zaplecze PLH, gdzie większość rywali nie ukończyła 20 roku życia, a tempo gry jest tak wolne?
Szczerze? Nie zdarzyło mi się, grać w tak słabej lidze. Aczkolwiek są tutaj drużyny, które nie są może zbyt mocne, ale nie należą też do słabeuszy, jak Bytom, czy Katowice.
Jestem przekonany, że przed przyjazdem do Polski, oczekiwałeś po tej lidze znacznie więcej.
Zanim tutaj przyjechałem, myślałem, że Toruń będzie grał w ekstralidze. O samej PLH niewiele wiedziałem. Teraz, po meczach z Gdańskiem, Sanokiem, czy Sosnowcem, mogę powiedzieć, że poziom tych rozgrywek jest dobry.
Myślisz, że w tym sezonie znajdzie się jakaś drużyna w pierwszej lidze, która będzie w stanie was pokonać?
Trudno mi powiedzieć. Zobaczymy, jak będzie nam się grało w innych miastach. Na wyjazdach zawsze jest inaczej. Na wielkie niespodzianki jednak nie ma co liczyć.
Dariusz Łopatka - Nowości
Czytaj także:
- Tym zagraniem zapisali się w historii światowego hokeja! Polacy przebili nawet NHL
- Warszawa hokejową stolicą 3. ligi? Aż cztery drużyny w walce o tytuł
- Pierwsze warszawskie derby w 2. Lidze! Znamy skład Grupy Północnej
- Hokejowy weekend pełen inauguracji. Ruszają kolejne ligi
- Były hokeista Unii i mistrz Polski wraca do gry! To istny olbrzym

Komentarze