Hokej.net Logo

Dosadne słowa trenera Zagłębia. Porównał grę swojego zespołu do szkolnej wycieczki

fot: Natalia Woźniak
fot: Natalia Woźniak

ECB Zagłębie Sosnowiec miało zrobić kolejny krok w stronę pierwszego miejsca po sezonie zasadniczym. Tymczasem wyjazdowa porażka po rzutach karnych z Polonią Bytom 3:4 sprawiła, że sytuacja w tabeli Sosnowiczan mocno się skomplikowała. Teraz, by marzyć o pozycji lidera - muszą teraz oglądać się na rywali. Najmocniej po meczu wybrzmiały jednak słowa trenera Matiasa Lehtonena.

Ekipa znad Brynicy dwukrotnie wychodziła na prowadzenie, ale niebiesko-czerwoni odrabiali straty. Na początku trzeciej tercji beniaminek prowadził 3:2, ale do wyrównania i dogrywki doprowadził Michał Naróg. W dodatkowym czasie gry rozstrzygnięcie nie zapadło, a więc o losach spotkania przesądziła seria rzutów karnych. Te lepiej egzekwowali Bytomianie. 

Zdobyliśmy w Bytomiu jeden punkt, a tak naprawdę na niego nie zasłużyliśmy. Mieliśmy dużo szczęścia, że udało nam się wywalczyć chociaż ten jeden. Nasz rywal w przeciwieństwie do nas był głodny tego zwycięstwa. Oni grali i chcieli wygrać. My graliśmy tutaj, jakbyśmy byli na wycieczce szkolnej – podkreślił Matias Lehtonen, który nie ukrywał rozczarowania postawą zespołu.

Wydawało się, że zespół Zagłębia zmierza do zwycięstwa w sezonie zasadniczym, które daje szereg benefitów. Pozwala wybrać rywala w ćwierćfinale play-off, a także gwarantuje większą liczbę rozegranych spotkań na własnym lodzie. 

Wirus w szatni

Na postawę sosnowieckiej drużyny wpływ miały również problemy kadrowe. W składzie zabrakło kilku ważnych ogniw, a powodem była grypa, która zadomowiła się w szatni i sprawiła, że sytuacja zdrowotna w zespole jest daleka od ideału.

Po prostu trenujemy dalej, czekamy na kolejne mecze i przygotowujemy naszych zawodników do powrotu do gry. Mamy w zespole grypę, wielu zawodników jest chorych i stąd ta nieobecność – zaznaczył Lehtonen.

Opiekun Zagłębia podkreślił też, że poczeka, aż zawodnicy dojdą do siebie.

Nie chcę podejmować żadnego głupiego ryzyka, by narażać ich na powikłania z sercem czy czymkolwiek innym co może być efektem niedoleczenia. Dlatego wciąż są poza grą. Zobaczymy czy wyzdrowieją na następne ligowe spotkanie. Jest szansa, że część zawodników powróci do składu.

Przed Zagłębiem kluczowy moment sezonu. Muszą wygrać w piątek z Comarch Cracovią, a także liczyć na potknięcia konkurentów. 
 

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe