Liga sportowa zamknięta na awanse i spadki narusza prawo - ocenia uznany prawnik. To kolejna odsłona sporu o legalność likwidacji awansów do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Taki spór toczy się od wielu miesięcy w Finlandii. W ubiegłym roku informowaliśmy o tym, że tamtejszy Urząd Konkurencji i Konsumenta (KKV) wszczął postępowanie w sprawie sposobu organizacji rozgrywek ligowych w tym kraju.
Wnioskował o to Fiński Związek Hokeistów (SJRY), który zarzuca tamtejszemu związkowi hokejowemu, władzom ligi i klubom naruszenie zasad wolnej konkurencji i nadużycie dominującej pozycji przez blokowanie w ostatnich latach możliwości wywalczenia sportowego awansu do Liigi, czyli najwyższej klasy rozgrywkowej.
Zdaniem organizacji reprezentującej prawa hokeistów, liga i kluby stworzyły kartel, naruszając w ten sposób prawo.
Teraz racje zawodników poparł ekspert ds. prawa konkurencji i spółek handlowych, profesor Uniwersytetu Aalto Petri Kuoppamäki, który przygotował ekspertyzę w tej sprawie.
- Tak jak każdy kartel, również ten skupiał się i nadal skupia na chronieniu własnej pozycji zamiast pozwolić efektywnej konkurencji i rynkowi wykonać swoje zadanie - napisał w swojej ekspertyzie.
W poprzednich latach wyłącznie sportowy awans do Liigi był w Finlandii w ogóle niemożliwy. Od ubiegłego sezonu dopuszczono zwycięzcę drugiej klasy rozgrywkowej do gry w barażu z ostatnim zespołem Liigi, ale nierówność finansowa jest tak duża, że szanse wygrania takiej barażowej rywalizacji dla drużyny z niższego poziomu nie są wielkie.
W ostatnim sezonie o awans ubiegał się prowadzony przez byłego trenera GKS-u Katowice Risto Dufvę zespół Jokerit Helsinki, ale w barażowej serii do 4 zwycięstw przegrał z najgorszymi w ekstraklasie Pelicans Lahti 1-4.
- Nasze stanowisko jest takie, że obecna liga nadal jest zamknięta i nielegalna - mówi szef SJRY Teemu Ramstedt w rozmowie z portalem yle.fi.
Profesor Kuoppamäki zwraca uwagę, że zamknięta liga narusza zasadę uczciwej konkurencji. Podkreśla, że kwestia awansów i spadków w lidze powinna się opierać na osiągnięciach sportowych oraz zasadach, które są "jasne, sprawiedliwe i przewidywalne".
- Choć awanse do ligi były okazjonalnie i w rzadkich sytuacjach możliwe "po spełnieniu pewnych kryteriów", to w żadnym momencie od 2000 roku nie były możliwe w oparciu o spełnienie kryteriów jasnych, proporcjonalnych i niedyskryminujących - pisze Kuoppamäki.
Warto pamiętać, że jego ekspertyza została zamówiona przez związek zawodników, który domaga się otwarcia ligi. Postępowanie Urzędu Konkurencji i Konsumenta w tej sprawie cały czas się toczy.
W Finlandii już od dłuższego czasu trwa także debata nad zmianą obecnego formatu rozgrywek. Mówi się, że 16 drużyn w Liidze to za dużo, by wypełnić je odpowiednią liczbą klasowych graczy, więc poziom stopniowo się obniża.
Liiga została finansowo w tyle za rozgrywkami w Szwajcarii, Szwecji czy Czechach, co przekłada się na fakt, że tamtejsze kluby nie są w stanie konkurować o dobrych zawodników, którzy mają oferty z wymienionych krajów.
Spadający poziom fińskich zespołów wydają się pokazywać także rozgrywki Hokejowej Ligi Mistrzów. Co prawda jeszcze 2 lata temu Tappara Tampere je wygrała, ale rok później w ćwierćfinale i półfinale był jeden przedstawiciel Finlandii, a przed rokiem żaden nie dotarł nawet do ćwierćfinału.
W dyskusjach o nowym modelu Liigi pojawia się koncepcja jednej dużej ligi, ale z podziałem na dwa szczeble - wyższy i niższy, a także rozgrywki podzielone na konferencje jak w NHL. Decyzja w sprawie zmian może zapaść jesienią.
- Ekspertyza jest dostępna do przeczytania dla każdego. Mamy nadzieję, że zostanie ona wykorzystana przy rozwijaniu razem z Fińskim Związkiem Zawodników formatu ligowego w kierunku zgodnego z prawem, otwartego i lepszego systemu w Finlandii - mówi Teemu Ramstedt.
Czytaj także: