Hokej.net Logo
SIE
31

HLM: Szalony mecz w Belfaście, kolejna sensacyjna porażka klubu z Czech

Zawodnicy Ilves Tampere
Zawodnicy Ilves Tampere

Kolejne sensacyjne rozstrzygnięcie zapadło dziś w Hokejowej Lidze Mistrzów. A ze wszystkich drużyn, które już rozegrały po 2 mecze, tylko jedna ma na koncie komplet punktów.

Maksymalną liczbę punktów po 2 meczach ma na razie tylko fińska drużyna Ilves Tampere. W czwartek wygrała na wyjeździe 3:1 z niemieckim ERC Ingolstadt, a dziś dołożyła kolejne 3 "oczka" po szalonym meczu z mistrzem Wielkiej Brytanii Belfast Giants. Gospodarze w obecności 6 200 widzów w hali SSE Arena w pierwszych dwóch tercjach dwa razy odrabiali straty i doprowadzali do remisu, ale goście po 40 minutach prowadzili 3:2. Gdy w trzeciej odsłonie "Giganci" trafili dwukrotnie w odstępie 37 sekund i wyszli na prowadzenie 4:3, zanosiło się na niespodziankę.

Ale zemsta drużyny z Tampere była bezlitosna. Podopieczni Tommiego Niemelä strzelili 4 gole w ciągu niespełna 5 minut i wygrali 7:4. Świetny mecz w ofensywie rozegrał obrońca Simon Johansson, który zdobył zwycięskiego gola po kapitalnym indywidualnym rajdzie i zaliczył 3 asysty. 2 bramki na swoje indywidualne konto zapisał Amerykanin Lukas Svejkovsky, a strzelali też: debiutujący w drużynie po transferze z lokalnego rywala, Tappary Tampere, 19-latek Timi Teuho-Markkola, John Nyberg, Jarkko Parikka i Matic Török. 3 gole dla Ilves strzelili obrońcy i 3 zawodnicy czwartej "piątki".

Fińska drużyna już po 2 kolejkach ma na koncie tylko o punkt mniej niż zdobyła w 6 meczach poprzedniej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów, w której była największym rozczarowaniem i nie awansowała nawet do fazy pucharowej. Z kolei Belfast Giants zaczęli od 2 porażek z drużynami z Finlandii. W czwartek ulegli u siebie mistrzowi tego kraju, KalPie Kuopio, ale dopiero po dogrywce, tracąc prowadzenie w samej końcówce trzeciej tercji.

Belfast Giants - Ilves Tampere 4:7 (0:1, 2:2, 2:4)
Guay (29.), Goodwin (36.), (46.), Hanson (46.) - Teuho-Markkola (4.), Nyberg (29.), Svejkovsky (39.), (56.), Parikka (51.), Johansson (53.), Török (54.)

Pierwsze zwycięstwo w tej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów odniósł zespół Luleå HF. Mistrz Szwecji pokonał dziś przed własną publicznością szwajcarski SC Berno 4:2. Zwycięskiego gola dla gospodarzy uderzeniem spod linii niebieskiej w 46. minucie zdobył Edvin Hammarlund. Strzelali także: Filip Eriksson, Brian O'Neill i Markus Nurmi. W bramce LHF nie stał nominalny numer 1 Matteus Ward, a zaledwie 18-letni wychowanek klubu Isak Sörqvist. W trenerskim pojedynku prowadzący gospodarzy Thomas Berglund zaliczył mały rewanż na szkoleniowcu SC Berno Jussim Tapoli. Ten ostatni w 2023 roku poprowadził Tapparę Tampere do zwycięstwa w Hokejowej Lidze Mistrzów, pokonując w finale właśnie Luleå HF pod wodzą Berglunda. Mistrzowie Szwecji w następną sobotę, 6 września, w 4. kolejce rozgrywek zagrają w Tychach z GKS-em.

Luleå HF - SC Berno 4:2 (1:0, 1:2, 2:0)
Eriksson (16.), O'Neill (38.), Hammarlund (46.), Nurmi (60.) - Schild (29.), Merelä (32.)

Drugi raz w ciągu dwóch dni drużyna z Czech przegrała sensacyjnie z zespołem niżej notowanej ligi, który otrzymał do Hokejowej Ligi Mistrzów "dziką kartę". W piątek HK Hradec Králové uległ duńskim Odense Bulldogs, a tym razem Sparta Praga na wyjeździe musiała uznać wyższość mistrza Norwegii Storhamar Hockey Hamar. Ekipa ze stolicy Czech prowadziła po pierwszej tercji, ale drugą gospodarze wygrali 3:0, co było kluczowe dla zwycięstwa 4:2 w całym meczu. 2 gole, w tym zwycięskiego, strzelił dla nich pochodzący ze Szwecji reprezentant Norwegii Jacob Berglund, trafiali też Axel Sandnes i Martin Rønnild, a Andreas Martinsen asystował przy 3 golach. Drużyna z Hamar prawie 7 lat czekała na zwycięstwo w regulaminowym czasie w Hokejowej Lidze Mistrzów. Poprzednie odniosła w październiku 2018 nad innym czeskim zespołem, Oceláři Trzyniec (6:2). Rønnild także w tamtym meczu zdobył gola.

Storhamar Hockey Hamar - Sparta Praga 4:2 (1:2, 3:0, 0:0)
Berglund (16.), (34.), Sandnes (27.), Rønnild (40.) - Řepík (12.), Horák (16.)

Pierwszą wygraną w tych rozgrywkach ma także wicemistrz Austrii KAC Klagenfurt, który w sąsiedzkiej rywalizacji pokonał mistrza Niemiec Eisbären Berlin 3:2. Decydująca była druga tercja wygrana przez gospodarzy 3:1. Jako pierwszy ustrzelił gości ich były gracz Nick Petersen. Kanadyjczyk spędził w Berlinie lata 2016-18. Po nim trafiali dziś dla KAC: Duńczyk Mathias From i młody Słoweniec Luka Gomboc, który przesądził o wygranej golem zdobytym w przewadze w 37. minucie. Obie drużyny mają teraz po 3 punkty.

KAC Klagenfurt - Eisbären Berlin 3:2 (0:1, 3:1, 0:0)
Petersen (24.), From (29.), Gomboc (37.) - Hördler (20.), Pföderl (33.)

Już drugie zwycięstwo w tej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów odniósł mistrz Finlandii. KalPa Kuopio na wyjeździe pokonała 4:1 niemiecki ERC Ingolstadt, który z kolei po 2 spotkaniach u siebie ma na koncie 2 porażki. Juuso Mäenpää zdobył gola zwycięskiego, a później Konsta Kapanen trafił w osłabieniu, zgodnie z przepisami Hokejowej Ligi Mistrzów "uwalniając" Mäenpää z boksu kar, gdzie ten odsiadywał drużynowe wykluczenie za nadmierną liczbę graczy na lodzie. Obaj w czwartek strzelali też gole w wygranym meczu z Belfast Giants. Dziś syn legendy fińskiego hokeja Samiego Kapanena zaliczył też asystę, a na liście strzelców w drużynie KalPy znaleźli się też Cade Borchardt i Jaakko Lantta, który w końcówce trafił do pustej bramki. Fińskie drużyny wygrały jak na razie wszystkie 5 swoich meczów rozegranych w tej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów.

ERC Ingolstadt - KalPa Kuopio 1:4 (1:0, 0:2, 0:2)
Pietta (5.) - Borchardt (25.), Mäenpää (25.), Kapanen (57.), Lantta (58.)

Drugie zwycięstwo w tej edycji HLM odniósł też szwajcarski EV Zug, a drugiej porażki doznał mistrz Francji Brûleurs de Loups de Grenoble. W konfrontacji tych drużyn goście z Zugu zwyciężyli dziś 5:1. Grégory Hofmann i były gracz Chicago Blackhawks czy Ottawa Senators Dominik Kubalík zaliczyli po bramce i asyście, a gole strzelili także: Sven Leuenberger, Sven Senteler i David Sklenička. Wygrana nie byłaby jednak tak okazała, gdyby nie świetna postawa w bramce EVZ Tima Wolfa, który obronił 30 z 31 strzałów, bo to gospodarze dość niespodziewanie strzelali na bramkę częściej. Drużyna Brûleurs de Loups rozegrała 2 pierwsze mecze HLM z rywalami ze Szwajcarii, nie zdobyła punktu, a strzeliła tylko jednego gola. W czwartek uległa 0:2 SC Berno. Losowanie było dla niej o tyle nietypowe, że w jego wyniku w sezonie zasadniczym zagra u siebie wyłącznie ze szwajcarskimi przeciwnikami. W październiku w ostatnim meczu przed własną publicznością podejmie ekipę Lozanna HC.

Brûleurs de Loups de Grenoble - EV Zug 1:5 (0:3, 0:1, 1:1)
Leclerc (51.) - Kubalík (3.), Leuenberger (18.), Hofmann (19.), Senteler (33.), Sklenička (45.)

6 pozostałych meczów drugiej kolejki odbędzie się w niedzielę. GKS Tychy zagra na wyjeździe z ZSC Lions Zurych.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2025 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe