Hokej.net Logo

Jubileusze i bolesny zwrot akcji. Polacy przegrali ze Słowenią

fot: polskihokej.eu
fot: polskihokej.eu

To mógł być idealny piątkowy wieczór. Jubileusze Arona Chmielewskiego i Patryka Wronki, prowadzenie po pierwszej tercji i gole królów strzelców TAURON Hokej Ligi. Ostatecznie reprezentacja Polski przegrała w Tychach ze Słowenią 2:3. Rewanż w sobotę o 18:30.

Spotkanie miało wyjątkowy wymiar, bo po raz setny z orzełkiem na piersi zagrali Aron Chmielewski i Patryk Wronka. "Chmielu" uczcił ten jubileusz efektownym golem, ale by ten mecz został lepiej zapamiętany przez wspomnianych dwóch graczy zabrakło najważniejszego, czyli zwycięstwa.

Owszem, podopieczni Pekki Tirkkonena mieli swoje dobre momenty i mogą żałować, że w drugiej odsłonie nie udało się im zadać trzeciego ciosu, który mógłby przesądzić o losach spotkania albo przynajmniej sprawić, że Słoweńcom grałoby się znacznie trudniej. Ostatecznie "Rysie" doprowadziły do wyrównania i dzięki sprytnemu golowi na początku trzeciej odsłony sięgnęły po zwycięstwo.

Trzeba podkreślić, że zespół dowodzony przez Edo Terglava lepiej rozpoczął mecz i zaprezentował więcej konkretów. Efekt był taki, że w 12. minucie Žan Jezovšek soczystym strzałem z lewego bulika zaskoczył Tomáša Fučíka. 

Królowie strzelców nie zawiedli

Biało-czerwoni odpowiedzieli jednak z nawiązką i na pierwszą odsłonę zeszli, prowadząc 2:1. Na listę strzelców wpisali się Patryk Krężołek i Aron Chmielewski. Pierwszy z nich "na raty" pokonał Žana Usa. Najpierw wypalił z nadgarstka, potem dopadł do odbitego krążka i celnie przymierzył z bekhendu.

Chwilę później indywidualną akcją popisał się Chmielewski, który dynamicznie wjechał do tercji, podholował krążek, wymanewrował golkipera rywali i trafił do odsłoniętej części bramki. To trafienie było okrasą całego meczu.

Ciekawostką niech będzie fakt, że gole dla "Orłów" zdobyli... królowie strzelców naszej ekstraligi z trzech ostatnich sezonów. Krężołek wygrał tę klasyfikację dwukrotnie w sezonach 2023-24 i 2024-25, a "Chmielu" okazał się najlepszym snajperem ostatnich rozgrywek.

Zabrakło pieczęci

W drugiej tercji Polacy mogli podwyższyć prowadzenie, ale zabrakło im zarówno szczęścia, jak i precyzji. Najlepszą okazję, w 32. minucie, miał Patryk Krężołek, który podczas gry w liczebnym osłabieniu znalazł się w sytuacji sam na sam ze słoweńskim golkiperem. Sęk w tym, że nie zdołał go pokonać i to szybko się zemściło.

Cztery minuty później Filip Sitar doprowadził do remisu 2:2, wykorzystując niezwykle efektowne dogranie zza bramki Roberta Saboliča. 

Z kolei tuż po rozpoczęciu trzeciej tercji "Rysie" zdobyły trzeciego gola. Marcel Mahkovec sprytnie zagrał zza bramki, krążek odbił się od Tomáša Fučíka i wpadł do siatki. Kuriozalny, ale jakże ważny gol dał Słoweńcom prowadzenie, którego nie oddali do końcowych minut.

Polacy próbowali jeszcze odpowiedzieć. Była indywidualna akcja Mroczkowskiego, były próby Kamila Wałęgi podczas gry w przewadze i manewr z wycofaniem bramkarza, ale goście nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa. Rewanż jutro o 18:30.
 

Polska - Słowenia 2:3 (2:1, 0:1, 0:1)
0:1 Žan Jezovšek - Miha Beričič (11:57),
1:1 Patryk Krężołek - Kamil Wałęga (17:09),
2:1 Aron Chmielewski - Mateusz Bryk (18:55),
2:2 Filip Sitar - Robert Sabolič, Ken Ograjenšek (35:27),
2:3 Marcel Mahkovec - Nik Simšič (41:05)
.
Sędziowali: Paweł KosidłoWojciech Czech (główni) - Michał ŻakŁukasz Sośnierz (liniowy).
Minuty karne: 4-6.
Strzały: 28-22.
Widzów: 1238.

Polska: T. Fučík - B. Pociecha, B. CiuraS. Kiełbicki, K. Wałęga, P. Krężołek - K. Górny, M. NarógP. Wronka, D. Paś, A. Łyszczarczyk - M. Bryk (2), K. BiłasA. Chmielewski, F. Komorski (2), C. Mroczkowski - E. Schafer, J. WanackiK. Maciaś, M. Syty, M. Gościński.
Trener: Pekka Tirkkonen.

Słowenia: Ž. Us - B. Gregorc, J. Ćosić (2); R. Sabolič, F. Sitar, K. Ograjenšek - U. Podrekar (2), Ž. UrukaloM. Mahkovec, N. Simšič, J. Drozg - A. Crnovič, M. ŠtebihM. Sever, L. Maver, A. Kuralt oraz M. Perčič, R. Bohinc, Ž. Jezovšek, M. Beričič (2), J. Sodja.
Trener: Edo Terglav.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 5

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • PanFan01
    2026-04-25 00:29:49

    Po cholerę te zaplanowane sparingi z Francją pytam ??????

  • Uruk_Hai
    2026-04-25 07:38:09

    Wbrew wynikowi im dłużej trwał mecz tym lepsza gra naszych. Trzecia bramka dla Słowenii to fart i tyle. Nie ma o co kruszyć kopii. Widać postęp. Nie wiem na pewno ale sądzę, że po to Tirkkonen gra tyle meczy przed MŚ żeby przećwiczyć konkretne elementy gry gdyż na przykładach człowiek najlepiej się uczy. Awans będzie wyjątkowym sukcesem. Kazachstan, Francja oraz Ukraina są w teorii lepsze. Realnie 4 miejsce. Każdy lepszy wynik to sukces. Jak gra obecnie Japonia pokaże turniej. Też się zastanawiam czy mecz z Francją ma sens. Jak przgramy to możemy wyciągnąć wnioski. Jak wygramy to zrobią to Francuzi.

  • KAZINSKI
    2026-04-25 08:59:11

    Tak jak pisałem gra naszej kadry z Fucikiem to wielka porażka tego pseudo trenera. Jak nie spadniemy będzie cud!

  • narut
    2026-04-25 10:32:42

    powiem szczerze, że Filipa krytykowałem, jego powołanie, tymczasem Filip wczoraj sobie całkiem całkiem poczynał.. i tutaj odszczekuję co wcześniej pisałem - jeśli Filip dostanie powołanie nie będę szumiał... natomiast powiem też równie szczerze, że jak na tydzień przed turniejem to martwi mnie gra w przewadze... są całkiem fajne nominalne do tej gry chłopaki - grający w swoich klubach ... tymczasem kiepsko to wygląda.. nie wiem, nie trenują tego jeszcze czy co ? to już powinno zaczynać na prawdę funkcjonować... w sumie mamy kim grać, nawet chłopaki z 4 formacji mają u nas pojęcie o grze w przewadze - Maciaś czy nawet Syty, nie mówiąc o tych z wyższych formacji.. teoretycznie to wszystkie formacje mogą u nas grać je ... także będzie dla mnie przykrą niespodzianką jeśli i w tym roku gra w przewadze będzie wyglądała niemrawo, bezproduktywnie jak w zeszłym to miało miejsce..bez tego może być nawet ciężko o utrzymanie

    • robson_1906
      2026-04-25 11:17:16

      Zwazywszy z kim gramy oststni sparing to docelowe formacje PP zobaczysz dopiero na turnieju. Wczoraj ewidentnie jakies próby mialy miejsce, bo zestawienia turbo eksperymentalne, do tego co niektórym grajkom z Wronka na czele brakowalo koncentracji i wlasciwego podejscia.

      Do tego jak dla mnie dziwne zestawienie Chmielewskiego razem z Komorskim i Mroczkiem imo zwlaszcza w defensywie nie zdalo to egzaminu.

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe