Telewizja Polska nabyła prawa do transmitowania meczów NHL do końca sezonu 2025/26. Tym samym po pięciu latach przerwy mecze najlepszej ligi hokejowej świata znów zagoszczą w na antenie TVP Sport. – Na pewno czekają nas ogromne emocje – zaznaczył Mariusz Czerkawski.
Były zawodnik m. in. New York Islanders, Boston Bruins czy Edmonton Oliers w rozmowie z portalem sport.tvp.pl opowiedział o swoich pierwszych odczuciach związanych z wielkim powrotem meczów najlepszej hokejowej ligi świata do publicznego nadawcy.
– Wiele razy rozmawiałem z kibicami, którzy strasznie żałowali, że nie mogli nigdzie oglądać NHL. Bardzo się cieszę, że TVP będzie mogło pokazywać te mecze, bo wiem, jak dużo to znaczy dla fanów hokeja na najwyższym poziomie. Na pewno czekają nas ogromne emocje – stwierdził Czerkawski, który spodziewa się wielu pasjonujących spotkań.
– Będzie co oglądać. Przed zawodnikami jeszcze niemal połówka sezonu, a w międzyczasie będą jeszcze igrzyska olimpijskie, więc szykuje się sporo hokeja i świetnych meczów – zapewnił "Marre".
Jedyny Polak, który wystąpił w Meczu Gwiazd NHL ma nadzieję, że już niedługo w NHL zagrają kolejni zawodnicy. Spore nadzieje wiąże z Gabrielem Wsołem i Oliwierem Kowalczykiem, którzy świetnie się zapowiadają.
– Jak mieli 9-10 lat, to już wyglądali dużo lepiej od swoich rówieśników. Obaj grają na bardzo wysokim poziomie w zagranicznych ligach - kolejno szwajcarskiej i czeskiej. Liczymy, że ich kariera będzie się rozwijała i za kilka lat będą draftowani – podkreślił Czerkawski, który do NHL był draftowany w 1991 roku, ale z uwagi na ważny kontrakt z Djurgårdens IF zadebiutował w niej trzy lata później.
– W sporcie bywa jednak różnie, więc może ktoś szybciej nas miło zaskoczy. Od ponad dwóch dekad zadajemy sobie z Krzyśkiem Oliwą pytanie, kiedy zobaczymy kolejnego Polaka w NHL – dodał.
Czytaj także: