Powalczyły! Polki przegrały po karnych
Reprezentacja Polski kobiet rozpoczęła kwalifikacje olimpijskie do Zimowych Igrzysk Olimpijskich od zaciętego meczu przeciwko Chinkom w japońskim Tomakomai. Spotkanie zakończyło się minimalną porażką biało-czerwonych 2:3 po rzutach karnych.
Mecz był pełen emocji i nie brakowało w nim walki do ostatnich sekund. Worek z bramkami rozwiązał się w 17. minucie, kiedy to Jiayi Hu dała prowadzenie reprezentacji Chin, wykorzystując zamieszanie pod polską bramką. Polki nie zamierzały jednak odpuszczać i niemal równo z końcową syreną pierwszej tercji Anna Kot po świetnym podaniu Wiktorii Dziwok wyrównała stan meczu.
Druga tercja nie przyniosła zmiany wyniku, choć Polki kilkukrotnie zagrażały chińskiej bramce. Świetnie spisywała się jednak golkiperka Chin, Jiahui Zhan, która skutecznie powstrzymywała ataki biało-czerwonych. Podobnie radziła sobie również Martyna Sass.
W 43. minucie, podczas gry w przewadze, Chinki ponownie wyszły na prowadzenie dzięki trafieniu Xin Fang. Polska drużyna nie zamierzała jednak składać broni – w 56. minucie to Maja Brzezińska, przy asyście Eweliny Czarneckiej, pokonała chińską bramkarkę, doprowadzając do remisu i dając nadzieje na zwycięstwo.
W dogrywce żadna z drużyn nie była w stanie zdobyć decydującej bramki, choć obie ekipy miały swoje okazje. Polki pokazały hart ducha, skutecznie broniąc się przed chińskimi atakami. Ostateczne rozstrzygnięcie przyniosły rzuty karne, w których decydujące trafienie zaliczyła Xin Fang, zapewniając swojej drużynie zwycięstwo 3:2.
– To był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Widać było zaangażowanie i wolę walki. Oczywiście szkoda meczu, bo były szanse, aby zakończyć spotkanie w regulaminowym czasie gry na naszą korzyść. Dziewczyny kolejny raz pokazały, że potrafią grać z mocnym przeciwnikiem i przy odrobinie szczęścia, mogliśmy się cieszyć ze zwycięstwa – komentował Arkadiusz Sobiecki, selekcjoner naszej kadry.
Chiny - Polska 3:2 k. (1:1, 0:0, 1:1, 0:0 d., 1:0 k.)
1:0 - Jiayi Hu (16:49),
1:1 - Anna Kot - Wiktoria Dziwok (19:56),
2:1 - Xin Fang - Siyang Liu, Jiaxin Wang (42:41, 5/4),
2:2 - Maja Brzezińska - Ewelina Czarnecka (56:28, 5/4),
3:2 - Xin Fang (65:00, decydujący rzut karny)
Strzały: 36-41
Minuty karne: 8-8
Widzów: 713
Chiny: Zhan - Q. Zhao, Du Sijia; Qu, Zhu, Kong - Li, C. Liu; M. Zhang, Guan, Z. Zhao - Wen, S. Liu; Yang, Wang, Wu - Fang, Yu; Gao, B. Zhang, Hu
Trener: Daniel John Reja
Polska: Sass - Sfora, Nosal; Późniewska, Talanda, Sikorska - Korkuz, Gogoc; Łąpieś, Czarnecka, Brzezińska - Zielińska, Kot; Dziwok, Onyszczenko, Strzelecka - Kędra, Isztok; Górska, Mota, Huchel.
Trener: Arkadiusz Sobecki
Czytaj także:
- Selekcjoner Polek ma plan. Po triumfie zdradził, co musi się zmienić
- Jubileusz, gol i triumf Polek! Liderka mówi o nowym otwarciu w kadrze
- IIHF Women's European Cup of Nations dla Polek! Triumf na koniec turnieju
- Drugie zwycięstwo Polek w Europejskim Pucharze Narodów. W sobotę zagrają o wygraną w całym turnieju
- Efektowne zwycięstwo Polek na inaugurację Europejskiego Pucharu Narodów w Sosnowcu

Komentarze
Lista komentarzy
dzidzio
Brawo dla dziewczyn! Chiński
Mur miał być jak walec i nie do przejścia a brakło dosłownie o włos. Jeszcze raz wyrażam swoje uznanie do dziewczyn za ich postawę i walkę do końca.
hanysTHU
Syndzie swoje zrobiły. Kto oglądał ten potwierdzi.