Hokej.net Logo

W NHL kwitnie podziemie kontuzyjne, czyli Mark Stone magicznie ozdrowiał

2024-04-21 12:00 NHL
Kapitan Vegas Golden Knights po zdobyciu Pucharu Stanleya.
Kapitan Vegas Golden Knights po zdobyciu Pucharu Stanleya.

Aplikacja Word zaznacza słowo „kontuzyjne”, ale proceder, jaki ma miejsce w NHL od kilku lat zasługuje na taką nazwę. Sieć opanowała kanonada gifów i memów, na których gwiazda wrestlingu, The Undertaker wstaje z grobu, by wrócić do żywych po ciosie i pokonać rywala. Zamiast twarzy potężnego zawodnika pojawia się jednak twarz Marka Stone’a, kapitana Vegas Golden Knights. Ani to proceder nowy, ani śmieszny. Jeśli bowiem udawanie kontuzji nie ma konsekwencji, to Puchar Stanleya nie ma wartości.

Nie mamy zasad i co nam pan zrobisz?

W 2021 roku ubzdryngolony już wstępnie rosyjski napastnik świeżo upieczonych wówczas mistrzów Nikita Kuczerow, przyjmuje pytania od mediów. Rozluźniony winkiem ochoczo jedzie po kolejnych dziennikarzach za to, że ich wystarczająco nie chwalą, a ligę za to, że ich bramkarz – Andriej Wasilewski nie jest wystarczająco doceniany. Co więcej, Kuczerow rozpoczyna trend potwornych kontuzji, które zawsze kończą się zaraz przed rozpoczęciem fazy play-off, kiedy to nie obowiązują zasady związane z przekroczeniem limitu płac dla danej drużyny.

Efekt? Na krytykę z tym związaną, Kuczerow robi serię koszulek „18 million over the cup” ciesząc się i prezentując ją na każdym kroku. Przyznam się, że ruch mnie absolutnie bawił, a sam zawodnik na pewno dodał kolorytu. Problem nie leży w krnąbrnym i bucowatym zawodniku bez dystansu do siebie. Problem leży, w tym, że się na to pozwala.

Puchar dla zuchwałych

Re-Plast Unia Oświęcim zdobyła Mistrzostwo Polski, a zawodnicy doili browary w najlepsze. Zanim ktoś się przypieprzy to uprzedzam – nie mam z tym grama problemu. Ba, napastnik Tampa Bay, Pat Maroon twierdzi, że pierwszego tygodnia od zdobycia trofeum nawet nie pamięta. Wątpię, czy któryś z graczy biało-niebieskich był drastycznie przepłacony tak, że trzeba było go „schować” i wypuścić dopiero na fazę play-off. Nie mam nawet większego problemu z jakimś badziewnym disco polo lecącym z szatni i traktującym zaczepnie o złośliwym przydomku, jaki ciągnie się za GKS-em Katowice. Kuczerow pił wino, Vegas Golden Knights bawili się przy rocku – tu się doi browary i słucha disco polo – z tym nic nie zrobimy. Nie ma z tym też problemu.

Problem w tym, że Golden Knights cieszyli się do rockowej muzyki po tym, jak ich kapitan wrócił magicznie pod koniec sezonu zasadniczego podczas którego „Rycerze” mieli poważne problemy z limitem płac. W tym sezonie doświadczyliśmy tego samego. Lekarze zespołowi tłumaczą, że z pozornie lekkiego zagrania Mark Stone doznał straszliwej kontuzji śledziony i musiał iść na operację. Został więc przesunięty na LTIR czyli długoterminową listę zawodników kontuzjowanych. W ten sposób jego kontrakt nie wlicza się do limitu płac, co daje ponad 9 milionów wolnego miejsca. W tym sezonie pozwoliło to na ściągnięcie super-gwiazdy Sharks Tomáša Hertla. Jak wspomniałem, Stone cudownie wraca na ostatnie spotkania sezonu i będzie grał w play-off. Dodam jedynie, że bodiczek, po którym niby śledziona wybuchła mu, pękła, rozdarła się i w zasadzie sama wyszła z ciała i poszła na złom, wyglądał raczej jak piruecik aniżeli poważne zagranie.

Z czym masz problem? Wszyscy tak robią!

To prawda. Czapka płac, jako jeden z głupszych pomysłów, prowokuje takie zagrania. Co więcej, bawią się w to Vegas Golden Knights, czyli ekipa już mocno nienawidzona wśród kibiców innych drużyn. Dlaczego? Po pierwsze, szybki sukces na miarę hazardu, którego Vegas jest stolicą. Ekipa nie uznaje budowania drużyny latami i od początku istnienia wyznaje zasadę kupowania graczy i sukces na już niż mozolna praca oddolna.

Z racji kombinowania z płacą Mariusza Kamienia (Mark Stone hue hue hue), drużyna otrzymała już przydomek CircumVegas (od ang. circumvention czyli podstęp lub naginanie czegoś) dla procederu nazwanego „cap circumvention”. Po trzecie, drużyna na złość wschodnim i kanadyjskim mediom nie udowadnia, że hokej na pustyni nie ma racji bytu. Choć jakimś pocieszeniem dla pismaków może być przeniesienie Arizona Coyotes, to przenoszą się oni do Salt Lake City, które również stoi po środku pustyni (choć pięknie otoczonej górami).

Powrót kapitana „Rycerzy” dosłownie przewidziały media. Jutuberzy prześcigali się w zakładach dotyczących daty powrotu i cudownego ozdrowienia. Nie myliliśmy się. Mark jest zdrowy, uśmiechnięty i może grać.

Po co w takim razie grać?

Od kilku lat mocno zastanawia mnie ten proceder. Oczywiście, nikt Tampy ani Vegas za rękę dosłownie nie złapał i jakimś cudem żadne medyczne raporty ani badania nie negują cudownych, niemal biblijnych ozdrowień w najważniejszym momencie. Ja zatem stanę po stronie tych, którzy uważają, że jest to ściema i sztuczne eliminowanie zarobków zawodników, by ściągnąć innych i móć mieć w nosie przepisy.

Myślę jednak codziennie nad tym, co to są za gracze, którym to pasuje? Nie odmawiam talentu ani Stone'owi ani Kucherowowi, ale co z Ciebie za zawodnik, jeśli pasuje ci płaszczenie zadu przed telewizorem kilka miesięcy podczas gdy Twoja drużyna walczy o awans? Zwłaszcza w przypadku Marka zachodzę w głowę, jakim cudem szacunek w szatni ma kapitan, który nie gra bo nie musi i nic nie wskazuje by w ogóle chciał?

Nie powinno być jak w przypadku Jagra? Nie powinno ciągnąć go na lód? Może powinien poprosić o transfer i grać w ekipie, która nie będzie usuwać go co sezon na większość kampanii zasadniczej? Brzmi to bardzo słabo. Rozumiem wysokie zarobki, których takiego poziomu nie doświadczę zapewne nigdy. Mimo to, jako profesjonalny sportowiec powinieneś chcieć zawsze walczyć i brać w sukcesie czynny udział. Matt Tkachuk grał z pękniętym mostkiem, Draisaitl ze złamaną stopą, a Mark Stone wstał sobie właśnie z leżaczka, by w glorii i chwale dołączyć do ekipy jako ich najdroższy bezrobotny w składzie.

Jestem wielkim fanem sukcesów na pustyni, a ucieranie nosa Kanadzie mam już we krwi. Jak jednak ma się to stać, skoro Puchar Stanley’a jest zwyczajnie mniej warty skoro można go zdobywać w taki sposób?

Po co w takim razie kibicować?

Skoro wszystko zaczyna się i kończy wyłącznie na pieniądzach, to po co kibicować? Być może warto sprowadzić sobie McDavida, Matthewsa, Tkachuka, Kellera i Pastrňáka, wysłać połowę na takie „wakacje”, aktywować przed play-off i z głowy? Jak kibicować lidze, która zaczyna przypominać cyrk. Wszyscy śmieją się do rozpuku z tego, że w KHL wszystko sprowadza się do trzymania najlepszych rosyjskich graczy SKA Sankt Petersburg, bo oni grają razem w kadrze. Jakim cudem nie jest śmieszne trzymanie zawodników na rezerwie, żeby nie musieć wliczać ich hajsu to jakiegokolwiek limitu?

Prawdę mówiąc sytuacja jest absolutnie żenująca i chyba w końcu zasłużyła na uwagę szerszego grona. „Złoci Rycerze” nie rozbili banku oglądalnością swoich wyczynów w drodze na szczyt. Ba, był to jeden z najgorzej sprzedanych finałów. To oczywiście kwestia zachodu i nowego rynku, ale w dużej mierze takie kombinacje będą wpływać na to, że panować będzie poczucie braku sensu oglądania ekipy grającej „na kodach”. Ja osobiście dużo chętniej patrzę jak Philaddelphia Flyers wydziera każdy punkt i walczy do upadłego w pełnej sile bez kombinacji niż Golden Knights wchodzących do play-off z magicznie ozdrowiałym kuracjuszem.

Czy to się zmieni?

Następne spotkanie menedżerów i związku zawodowego zawodników będzie obejmować umowę dotyczącą „zbrojnego wykorzystania LTIR”. Problem narasta, Puchar traci na znaczeniu, więc być może każdy zawodnik na takiej liście powinien przechodzić zewnętrzne badania? Jak to jest, że alkohol i narkotyki włodarze znajdują niemal na rozkaz, ale kontuzji, która nie jest kontuzją lub nie jest w 10% tak poważna, nie da się już wykryć?

Liczba komentarzy: 2

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • narut
    2024-04-21 12:18:15

    faktycznie kwestia przepisów wymusza u co ambitniejszych (tj. najwyraźniej co zachłanniejszych czy też co pazerniejszych) klubów tego typu kuglarskie sztuczki .. aczkolwiek rzeczywistość lubi zaskakiwać takich mistrzów sztuki kuglarskiej... i mam nadzieję, że sprawiedliwości stanie się zadość i po prostu obie drużyny nie dojdą do finału.. a co do zaskakiwania to ciekawe jakby tłumaczyli teraz Marka, gdyby faktycznie doznał takiej paskudnej i bardzo niebezpiecznej kontuzji jak pęknięcie śledziony ... wcześniejsze kłamstwo musieli by przykryć jakimś kolejnym..ale widać, ze są mocni w tym i z tym akurat by sobie poradzili..

  • mario.kornik1971
    2024-04-21 17:08:50

    a to tak się robi, to nie wiedziałem

Wypowiedz się o hokeju!
Shoutbox
  • Andrzejek111: X 2
  • Ixat: @1946KSUnia. Tak obowiązuje. To ma być ostatni z 3 sezonów obowiazywania tego przepisu.
  • Luque: Moim zdaniem 8 krajowych to minimalna przyzwoitość, a i nikt nie powie że kilku nie znajdzie takich którzy się nadają
  • uniaosw: Nikt nikomu nie broni grać większością Polaków
  • PanFan1: A Reprezentację za parę lat skąd weźmiecie ? z MHLu ?
  • PanFan1: Chyba że ..uj tam z Kadrą, byle "Unie" fajnie grały, Szwedami, Finami i Ukrami ;)
  • Arma: Jak to skąd, z klubów które co sezon biorą udział w karuzeli i przepłacają się z innymi o kadrowiczów. Wasz trud w sponsorowanie emeryturki dla krajowych gwiazd jest nieoceniony
  • Luque: Póki co Arma to Unia nie umie wypromować od młodego chociaż jednego takiego emeryta...
  • uniaosw: Za 20lat to nie będzie miał kto grać w tego hokeja niestety jak tak dalej będzie
  • Arma: Może nie dotarł do ciebie ten fakt Luq, ale Oświęcim nie daje na hokej 6mln. Wiem że ciężko sobie to wyobrazić ale tak wyglądają realia. Mam nadzieję że pomogłem
  • Luque: Co ma 6 mln (czego nie ma w żadnym klubie w PL) z budżetu dla zawodowców do jakości szkolenia w danym klubie...
  • Arma: Pewnie to że hokej w Oświęcimiu parę razy prawie się zawinął. Jak chcesz szukać szkolenia, kadrowiczów to może poszukaj tam gdzie pieniądze leją się strumieniem od lat, napisać Ci miasto czy sam zgadniesz
  • rawa: PF1 nawet jak 20 bedzie grało w każdym klubie naszej ligii to i tak to nic wielkiego dla poziomu naszej kadry noe wniesie. Jakoś szkolenia a nie ślizganie się w lidze. To jest niestety temat długofalowy a nie awansospadek z Elity na już. Jak się nie mo miedzi to się w doma siedzi. Kasa jest potrzebna i ludzinz jajami co się za to zabiorą.
  • Andrzejek111: To może zróbmy tak PF :od następnego sezonu zakaz zatrudniania obcokrajowców. W ten sposób przyspieszymy proces dominacji Polaków w THL. Będą mogli doskonalić grę w przewagach i osłabieniach i w ogóle bębą dostawać więcej minut. Możnaby posunąć się jeszcze dalej (a co tam), zabronić zatrudniania trenerów z zagranicy. Mamy swoich.
  • rawa: Arma boroku napisz miasto.
  • Luque: Andrzejek ale tutaj nikt nie pisze o zakazie dla obco tylko żeby było też miejsce dla swoich, a nie że płacimy gruby hajs obco, a młody i tak nie będzie grał bo płacimy obco, a młodemu grosze żeby tylko mieć młodzieżowca na ławce...
  • Arma: Nie chodziło mi o Katowice więc zbastuj. Obwinianie Katowic czy Oświęcimia kiedy kasa jest od paru sezonów nie ma większego sensu, większe pretensje można by było mieć do Tychów czy Krakowa gdzie są pieniądze od lat i niczego nie brakowało
  • Andrzejek111: To niech sobie młody miejsce wywalczy Luku. Nic za darmo.
  • Luque: Problem też w tym, że nie chcecie też zmusić tych działaczy żeby coś poprawili w tym kierunku, bo chcąc walczyć o wysokie cele będą musieli mieć odpowiednio solidnych graczy krajowych też, a nie tylko łatwizna zza granicy, a oni też nie grają za czapkę śliwek
  • rawa: Arma to dobrze ze maja kase. Niech kazdy ma kase. Za czasów Dworów też miel8scie miodzio. Kluby to jedna rzecz a nieudolny zwiazek to druga. Manekin nie potrafil ogarnac nawet sprzedazy koszulek repry dla kibicow. Sami mogli tez pare groszy z tego miec ale ten beton liczy, ze ktos z kasa przyjdzie sam do zwiazku.
  • 1946KSUnia: Wydaje mi się, że nie mamy odpowiednich osób na odpowiednich stanowiskach. W czasie kiedy awansowaliśmy do elity, a do momentu kiedy te mistrzostwa się zaczęły, paradoksalnie jakoś szczególnie dużo się w polskim hokeju nie zmieniło. Szkoda, bo to jest z pewnością zaprzepaszczona szansa jeśli chodzi o włodarzy PZHL.
  • rawa: Andrzej nikt mlodemu nie broni zawalczyc. Problem jest w tym, ze jest slabo wyszkolony. Co liga ma go szkolic? Kluby jakby nie dotacje z samorzadow to by nie istnialy.
  • Luque: rawa nawet jak jest ktoś niezły i dobrze byłoby mu dać szansę pograć w zasadniczym to u Nas w lidze jest tak że gra obco, bo mu się płaci dużo większą kasę i skoro się płaci to ma grać, proste to jest
  • Andrzejek111: Każdy młody sportowiec, jak chce się wybić, musi znaleźć sobie sponsora. Rodzice, bogaty wujek, jakaś fundacja. A nie od razu zagwarantowane miejsce w drużynie.
  • 1946KSUnia: By w polskim hokeju się coś widocznie zmieniło, przede wszystkim potrzeba gruntownej zmiany infrastrukstury (od władza poczynając). Faktycznie jeśli pomyślimy, ten zapis o co najmniej 6 Polakach w tym 2 młodzieżowców w składzie zbyt dużego sensu nie ma. Szczegolnie abstrakcyjny i nie dopracowany jest zapis z młodzieżowcami, którzy wystarczy, że wyjadą na chociaż 2 sekundy na lód. Jaki ma to sens? Czy to ma być jedynie uciążliwe dla klubów czy jednak z korzyściami dla polskiego hokeja?
  • Luque: Problemem jest moim zdaniem brak pierwszej ligi, zaplecza gdzie zawodnicy mogliby się ograć... a skoro tego nie ma to wypadałoby zastosować jakiś manewr który w jakiś sposób to zredukuje i nie zaniży poziomu po prostu
  • rawa: Ale to już wina trenerów. Z reguły nie grają bo są słabi. Kacper Maciaŝ też na początku w GieKSie dostawał mało minut a teraz dostaje więcej i przedłużyli z nim kontrakt o kolejne 2 lata.
  • Luque: Rawa i to jest dobry przykład że no trzeba dawać tym młodym szansę, jak się nie sprawdzą to brać następnych, ktoś napewno odpali
  • Arma: Dawanie szans ? Tak. Gwarancja gry przez przepis ? Nie.
  • Luque: Jak niby zachęcić młodego człowieka do uprawiania tego sportu jak będzie wiedział, że w seniorach to conajwyżej będzie boks otwierał? Samo to już jest zniechęcające bo i po co się starać skoro i tak nie dostanę szansy albo nie ma kilku miejsc o które mogę rywalizować z innymi
  • szop: o czym Ty Luq piszesz jest cienki to otwiera boks jak bedzie mu zalezec bedzie podnosil swoj poziom jak nie bedzie to bedzie wciaz otwierac boks tak jest na calym swiecie
  • szop: to kwestia ambicji a jesli brak jej u sportowca to zaden sportowiec
  • Luque: No tak od razu będzie grał na poziomie nie wiem np. Dziubka...
  • Arma: Ale to nie wygląda tak że młody wyjeżdza na pierwszą zmianę i już więcej nie zagra w swojej karierze, grajkowie dostają parę szans i skoro każda jest co najmniej mierna to sory, albo poziom jest za duży albo chęci są problemem
  • Ixat: @1946KSUnia, mlodzieżowcy muszą być w skladzie, nie muszą wychodzić na lód - nie ma technicznej możliwości by zweryfikować ich obecność. Nie pamiętasz awantury o to chyba sprzed 2 lat?
    A jak mlodziaka nie ma to drużyna może wystawić tylko 21 seniorów, gdy nie ma 2 tylko 20.
  • szop: jesli nie ma poziomu to nie gra w 1 druzynie proste 20 letni chlop to juz nie junior i jak nic sobie nie prezentuje to nawet bycie w skladzie NHL nie da mu nic dalej nie bedzie soba nic reprezentowac
  • Luque: No cóż przyszłość Nam pokaże gdzie wyląduje kadra i ilu będzie zawodników ale zdaje mi się że jak nie przybędzie krajowych klubów w PHL to będzie równia pochyła...
  • Ixat: @Luque jak będzie dobry to będzie grał. Albo w 4 piątce, albo jak bardzo dobry to w 1-2.
    Ważne jest by byla 1 liga z odpowiednią ilością rund, gdzie bedą limity dla obco (ew. minima Polaków) i dla tzw. graczy lokalnych ( czyli może bez obywatelstwa ale trenujacych przez ileś lat w pl grupach młodzieżowych - to potencjalni kandydaci do naturalizacji). Do takiej ligi junior powinien być wysylany bez większych formalności gdy nie ma miejsca w THL.
  • Luque: Ixat tylko no pokaż Nam tą pierwszą ligę...
  • PanFan1: Nawet ta fucha otwieracza długo nie potrwa, bo się znajdzie inny rówieśnik, może jeszcze nie z wielkimi umiejętnościami, ale za to z dużymi yayami do rozwoju - niech żyje rynek
  • Arma: Młody ma wyjść i dać z serducha wszystko co może, umiejętności nie mają znaczenia, jak jeszcze wywalczy krążek albo zrobią na nim karę to ma pewność że będzie regularnie wychodzić na lód. Takie są realia, zaraz rocznik kończy kariery to się zwolni miejsce w drużynach i kluby będą musiały dać młodych, wystarczy się starać i przykładać się do tego co się robi.
  • Luque: Arma który rocznik kończy kariery?
  • Ixat: A czy to moja winna, że jej nie ma? To chyba zadanie PZHL by wspierać ośrodki, które nie mają drużyn seniorskich by chociaż w tej I lidze startowały.
  • Arma: no pewnie ten 36+ skoro kończy kariery.
  • Luque: Heh oni nie skończą karier, pograją sobie do 40stki na luzie, conajwyżej Pasiut z Koluszem zakończą karierę reprezentacyjną
  • Arma: Więc to dobry test dla młodych, to chyba tak działa że młode wilczki naciskają na stare wygi, Kolusze i reszta będą coraz słabsi, lepszej okazji by wygryźć ich już nie będzie
  • PanFan1: Rzecz w tym żeby kluby przymusić do dawania szans swoim, inaczej zawsze łatwiej będzie przywlec drugoligowego Fina na próbę, dać parę miesięcy kontraktu jak się nie wykaże to następny
  • Luque: Heh jak Kolusze i Pasiuty będą dobrze zarabiać to i tak dalej będą grać, bo u Nas tylko wynik się liczy to wiesz ciekawe masz marzenia
  • unista55: A ja uważam, że nie będziemy mieli lepszej Reprezentacji nawet jak będzie wymóg 15 Polaków w klubie. Teraz jeżeli jesteś Polakiem i chcesz coś znaczyć w swojej drużynie, to musisz na prawdę ciężko pracować i być na prawdę dobry, by Cię wypuszczali na przykład na powerplay, przy tylu obcokrajowcach. Jak zrobimy 15 Polaków, to każdy z zasady dostanie miejsce w składzie + kontrakt, więc mało kto będzie ciągnąć w tej lidze w góre. Problem jest gdzie indziej. Ale to moje zdanie
  • Luque: Ale tutaj nikt nie wymaga 15 w składzie i że ma się należeć...
  • unista55: Problem zaczyna się już, jak Ci przyszli zawodnicy mają po 5-6 lat i zaczynają jeździć na łyżwach, oswajać się z kijem, treningiem. Gdy już mają po 20 lat, to już nie da się niczego madrobić, doszkolić, nawet gdyby dostawali 30 minut czasu na lodzie.
  • unista55: Trzeba zacząć budować od postaw, oddolnie, a nie od samego wierzchołka, bo to nic nie da. Ale żeby zacząć coś budować oddolnie, to trzeba mieć chęci, pomysł, cierpliwość i pieniądze. U nas brakuje wszystkich 4 elementów.
  • Luque: Pieniądze to raczej są tylko, że nie tam gdzie być powinny...
  • Ixat: @unista55 dokładnie!
  • szop: a moim zdaniem obowiazkiem klubow powinno byc posiadanie wlasnek szkolki mlodziezowej na ktore rocznie kluby dawalyby 10% budzetow
  • Ixat: Coś takiego jest w wymaganiach licencyjnych. Ale raczej nie jest to 10% budżetów 😀
  • szop: dany klub z calej swojej mlodziezy powinien wybierac najlepszych z danego rocznika i podpisywac mlodziezowy kontrakt pieniadze z klubu ida na campy dla tych graczy na finansowanie wyjazdu za granice i klub go utrzymuje
  • rawa: 1) wyd.upcyć manekiny ze związku.
    2) Mariusz z Grutem weźcie się za to. Wam będzie łatwiej pozyskać środki na system szkolenia.
    3) I liga do ogrywania polskiej młodzieży
    4) My na trybunach kończyny z wzajemnym obrzucaniem się g..., dywanami, dzbanami i innymi. Rodziny z dzieciakami mają przychodzić na mecze by była z tego kasa i narybek do szkółek hokejowych
    5) Eme zmienio woda po wymoczeniu talizmanów
  • szop: punkt 4 musimy realizowac od teraz choc widac ze Podhale i Tychy troche wczesniej zaczely
  • Szefu: Wystarczyłoby obowiązkowo 6 wychowanków aby grało w składzie w tym 2 do lat 19 i 2 do lat 21. I żeby mieli obowiązkowe dla 19 latkow 5 minut a dla 21 10 minut na lodzie i to zmuszało by kluby do inwestowania w młodzież.
  • szop: Podhale Gieksa tez kultura jest
  • szop: koniec pilki noznej na trybunach to podstawa
  • Andrzejek111: No nie. Nie da się tego czytać o przymuszaniu klubów.
  • Andrzejek111: I do tego sześciu ze stoperami, żeby mierzyć czas gry poszczególnym młodzieżowcom szefie. Ręce opadają.
  • unista55: Najlepszym przykładem jest Szwajcaria. W latach 80. laliśmy ich po 10:1. Tam właśnie zaczęli reformować oddolnie, zaczęli od wyszkolenia trenerów, którzy mają przekazywać wiedzę najmłodszym, opracowali koncepcje rozwoju każdej grupy wiekowej począwszy od 4 - latków (!) i wiele, wiele innych stworzonych schematów. Reforma trwała tam 30 lat !!!. Teraz mają mocną ligę składającą się w 90% ze Szwajcarów, kilku zawodników w NHL, sukcesy na MŚ, zwycięstwa w Lidze Mistrzów.
  • rawa: Dokładnie szop. Skopana na stadionach a nie na halach hokejowych.
  • Andrzejek111: Ok. A skąd wzięli pieniądze?
  • unista55: A u nas jedynym pomysłem zarządzających na uzdrowienie hokeja jest wymóg 10 Polaków w klubie i 10 obcokrajowców, by była równowaga... na tym chęci i pomysły się kończą.
  • szop: rawa za granica Nasi razem kibicowali u siebie nie potrafia kultury zachowac
  • Andrzejek111: Przy okazji muszę się trochę pokajać. Przed mistrzostwami przepowiadałem że dostaniemy trzy dwucyfrówki. Biję się w piersi. Zagrali dużo lepiej niż przypuszczałem.
  • Andrzejek111: Unista, skąd Szwajcarzy wzięli pieniądze na te reformy
  • szop: i to maly powod do radosci wszystkich Nas zaskoczyli i co jak co ale ambicja i serce byla widoczna dziekujemy
  • unista55: Andrzejek - ale na co? Na opracowanie strategii rozwoju? Henryk Gruth nie raz wspominał, że służy doświadczeniem, bo właśnie takie oprawowywał w Szwajcarii, ale nikt do niego nawet nie zadzwonił. Pieniędzy to można szukać na rozbudowę lodowisk, infrastruktury, ale do ministerstwa też trzeba przyjść z jakimś gotowym projektem dopracowanym od A do Z, z jakąś koncepcją. Również żaden sponsor nie będzie pakował pieniędzy w ciemno, na słowa "daj, to może coś z nimi zrobimy".
  • KubaKSU: Mistrzostwa i po mistrzostwach, sezon ogórkowy w pełni :)
  • Arma: Pan Henryk przybędzie na białym koniu do centrali by opracować plan odbudowy hokeja w Polsce, piórem z gęsi spisze zasady i nakazy jakimi musimy się wszyscy kierować by dojść na koniec tęczy, do skarbu, i zrobi to wszystko za darmo, nawet centa nie weźmie za to wszystko.
  • Andrzejek111: W pana Henryka większość wierzy tak jak w Sidora dwa lata temu
  • emeryt: kochani nasze miejsce jest tam gdzie właśnie spadliśmy,awans do elity to był wybryk natury bo jak to można nazwac mając 200 zawodników w Polsce,kilka lodowisk,marne zaonteresowanie mediów...naprawde nie wypada chodzic nam na poważne przyjęcia w krótkich spodenkach
  • emeryt: filozofia stoików-żyj chwilo myśl chwilo
  • rawa: Je.bać stoików. Liczy się pragmatyzm i myślenie długofalowe i na pokolenia.
  • narut: macie rację Panowie
  • rawa: A co to Szwajcar jakiś nadczadczłowiek? Dali radę oni to co my nie możemy. Trzeba skończyĉ z tym dziadostwem w Polsce. Koniec z akceptacją bylejakości i postkomuszej układziarskiej mentalnoŝci.
  • Andrzejek111: Oo widzę pierwszego sponsora
  • narut: trza tylko rękawy zakasać i do realnej roboty się zabrać, bez intryg drobnych i kombinacji, tylko praca praca i praca ku jasno wytyczanemu celowi..proste zasady...
  • Arma: Siłę tego środowiska pokazała sprawa z sędziami, dokładnie to że nic się nie zmieniło i klubom pasują ślepe pasiaki
  • rawa: Narut My kibice musimy zacząć od punktu nr 4 jak pisałem powyżej. Naszym zadaniem jest zachęcaĉ jak najwięcej ludzi, dzieciaków do przychodzenia na mecze. Trzeba tępić kibolstwo na naszych halach.
  • rawa: Arma ale pokazała równiež że pomimo różnic potrafimy się zjednoczyć.
  • Andrzejek111: Kłopot z sędziowaniem jest taki, że my kibice przepisy gry znamy lepiej od sędziów, tylko nie chce się nam zakładać łyżew
  • hanysTHU: Przebudzenie widać.
  • PanFan1: Dokładnie tak Rawa, od nas kibiców masę zależy, cała ta impreza bez licznej i kulturalniej publiki przestaje mieć sens.
  • PanFan1: Zgadzam się Hanys, lekko dygnęło i teraz na to trzeba chuchać i dmuchać żeby nie opadło, a nawet żeby dalej rosło.
  • PanFan1: To taki zaklęty krąg: dobry poziom przyciąga kibica, licznie zgromadzony kulturalny kibic przyciąga sponsora, w naszym hokejowym kręgu brakuje jednego arcyważnego elementu to jest infrastruktury.
  • Arma: To by się w sumie zgadzało, w piłce chłopy biegają z nożami na ustawki, co mecz wyzwiska i życzenia śmierci i przez to brak pieniędzy w sporcie. To wiele tłumaczy
  • hanysTHU: Oczy uleczone, choć do końca meczu jeszcze trochę.
  • hanysTHU: Szwecja moim faworytem.
  • hanysTHU: Zaraz po Unii.
  • hanysTHU: ;(
  • hanysTHU: ;)
  • PanFan1: Zgadza się Hanys, przywieźli Szwedy taką ekipę że daj Boże zdrowie.
  • PanFan1: ... a ogląda się ich na tym turniej prawie tak fajnie jak Florida Panthers w PO ;)
  • hanysTHU: SWE-FIN to będzie hit.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą korzystać z Shoutboxa Zaloguj się!
© Copyright 2003 - 2024 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe