Wszystko w rękach Polaków! Ukraińcy z trzema punktami
Ostatni mecz reprezentacji Ukrainy i Japonii, podczas Mistrzostw Świata Dywizji IA w Sosnowcu, zakończył się zwycięstwem Ukraińców 3:1. Wszystkie bramki strzelone w tym spotkaniu, zostały zdobyte już w pierwszej tercji. Miejsca w tabeli dla obu tych reprezentacji, zależne są od przebiegu meczu Polska-Litwa.
Mecz rozpoczął się od natarcia na bramkę Diachenki. Szybko jednak z kontrą wyszli reprezentanci Ukrainy. Pierwszy powerplay tego spotkania nie został wykorzystany przez Japończyków, natomiast w 10. minucie Ray Murakami otworzył spotkanie, pierwszą bramką dla reprezentacji Japonii. Trzy minuty później Ołeksandr Peresunko posłał gumę do bramki przeciwnika na 1:1. Tracht ruszył do tercji przeciwnika, wykonał idealne podanie do Dachnowskiego i krążek wylądował między słupkami golkipera Japonii, dając Ukrainie prowadzenie. Zaledwie dwie minuty później Daniił Tracht zwiększył wynik meczu na 3:1 dla Ukrainy.
Druga odsłona przebiegła pod hasłem niewykorzystanych powerplayów dla obu zespołów. Częściej to hokeiści z Ukrainy szukali sposobu na podwyższenie wyniku, jednak golkiperzy świetnie interweniowali każdy strzał wykonany w ich stronę. Po kolejnych 20 minutach meczu, wynik pozostał bez zmian.
Trzecia tercja przyniosła zawodnikom z Japonii, liczne gry w osłabieniu. Na ich szczęście skuteczna gra defensorów i golkipera, pozwoliły przetrwać te trudne momenty spotkania, bez utraty kolejnej bramki. Na ostatnie dwie minuty tego meczu, trener Japonii zdecydował się na ściągnięcie bramkarza, jednak nie wpłynęło to w żaden sposób na końcowy wynik. Finalnie to Ukraina wygrała 3:1.
Ukraina - Japonia 3:1 (3:1, 0:0, 0:0)
0:1 Ray Murakami - Yu Sato, Teruto Nakajima (10:45)
1:1 Ołeksandr Peresunko (13:09)
2:1 Ołeksij Dachnowski - Daniił Tracht, Ołeksij Worona (15:11)
3:1 Daniił Tracht - Ołeksij Worona (17:24)
Sędziowali: Killian Hinterdobler (główny), Niclas Lundsgaard (główny), Quentin Ugolini (liniowy), Michał Żak (liniowy)
Minuty karne: 8-10
Strzały: 18-31
Widzów: 536
Ukraina: B. Djaczenko - I. Sysak, I. Mereżko, D. Tracht, J. Fadiejew (4), O. Worona (2) - A. Hrebenyk, D. Matusewycz (2), W. Lalka, I. Kuprijanow, O. Peresunko - O. Dachnowski, J. Ratusznyj, F. Morozow, A. Buzoweria, A. Denyskin - M. Kosarew, M. Olijnyk, W. Zacharow, D. Borodaj.
Japonia: I. Otsuka - K. Yoneyama, R. Murakami, Y. Sato, T. Nakajima (2), C. Hanzawa - J. Halliday, S. Hayata, Y. Hirano, F. Suzuki (2), J. Keller - T. Takebe (2), Y. Otsu, K. Takagi (2), T. Irikura (2), Y. Miura - T. Kobayashi, M. Suzuki, Y. Osawa, S. Isogai.
Czytaj także:
- Legenda boi się kobiety we władzach światowego hokeja. Zaskakujące porównanie
- Niespodziewany koniec kariery. Były gracz polskiego klubu powiedział "dość" w wieku 28 lat
- Hokeista idzie do więzienia. Tragiczny finał sprzeczki z kolegą klubowym [WIDEO]
- Były trener Unii Oświęcim ma nowy klub. Przejął uczestnika Hokejowej Ligi Mistrzów
- Był graczem z ciekawym CV, ale w Polsce się nie odnalazł. Teraz zakończył karierę

Komentarze
Lista komentarzy
JustMan
Jestem w szoku, że jeden mecz dzieli od awansu.
W każdym razie powodzenia.
19RedWings75
Przegrana z Litwą to dla mnie tak jak przegrana kadry piłkarskiej z Mołdawią….
Nawet gdyby mecz trwał do jutra to i tak byśmy nie wygrali…
Jednostajna gra, w dodatku bez pomysłu w całym turnieju… tylko dwóch zawodników coś pokazało: Krężołek i Fučik (mino gola dziś w dogryce)
KAZINSKI
Bryk i Chmielewski out. bardzo slaba postawa tyszan !!!!!!!