
Do hat tricków już siebie i kibiców przyzwyczaił, ale 4 gole w jednym meczu to nawet dla niego nowość. David Pastrňák swoim fenomenalnym występem poprowadził Boston Bruins do zwycięstwa w świątecznym meczu NHL.

Colorado Avalanche mieli tej nocy kilku bohaterów w meczu dwóch niepokonanych drużyn NHL. Znakomicie dysponowanego bramkarza, strzelca pierwszego gola w nowych barwach na wagę zwycięstwa, ale także... trenera wideo, który odebrał rywalom dwa gole.

Dwa niepokonane dotąd zespoły zmierzyły się nad ranem polskiego czasu w Las Vegas. Ale jak przystało na stolicę hazardu, ktoś musiał przegrać. Całą pulę zgarnęli Boston Bruins dzięki świetnemu występowi swojego pierwszego ataku.

Jak szybko zawodnik może zemścić się na swoim byłym klubie, w którym był niechciany? Brett Ritchie potrzebował zaledwie 69 sekund, by przypomnieć o sobie władzom Dallas Stars. Ale tej nocy było w NHL więcej graczy strzelających do swoich byłych kolegów.

Tylko jeden zawodnik w historii zaliczył w NHL więcej klubów niż on. Po 14 latach gry w najlepszej lidze świata Lee Stempniak zakończył karierę.

Gol po pięknej indywidualnej akcji 19-letniego czeskiego napastnika był ozdobą pierwszego "domowego" sparingu Boston Bruins przed nowym sezonem NHL. A później fani "Niedźwiedzi" mogli cieszyć się ze zwycięstwa swoich ulubieńców.

Dyrektor generalny Boston Bruins Don Sweeney ogłosił, że zespół podpisał obrońcę Charliego McAvoya na trzyletni kontrakt z rocznym uposażeniem NHL w wysokości 4,9 miliona dolarów.

Na początku tego roku byli na ostatnim miejscu w tabeli NHL. Tej nocy sięgnęli po pierwszy w historii Puchar Stanleya. St. Louis Blues zdobyli najważniejsze hokejowe trofeum po zwycięstwie w siódmym meczu finału play-offów z Boston Bruins.

Siódmy mecz w Bostonie rozstrzygnie o tym, kto zdobędzie Puchar Stanleya. Boston Bruins tej nocy polskiego czasu w St. Louis uratowali się przed porażką, wygrywając wyjazdowe spotkanie numer 6 z Blues.

Były bramkarz Boston Bruins wzmocni jednego z grupowych rywali GKS-u Tychy w najbliższym sezonie Hokejowej Ligi Mistrzów.

Bez jednego ze swoich napastników będzie musiał zespół St. Louis Blues rozegrać szósty mecz finału play-offów NHL, który może mu dać pierwszy w historii klubu Puchar Stanleya.

Już tylko jedno zwycięstwo dzieli drużynę St. Louis Blues od zdobycia pierwszego w historii Pucharu Stanleya. Blues tej nocy wygrali piąty mecz finału NHL z Boston Bruins, ale wielkie kontrowersje wzbudził ich zwycięski gol.

St. Louis Blues przed własną publicznością wyrównali stan rywalizacji z Boston Bruins w finale Pucharu Stanleya. Teraz rywalizacja o najważniejsze hokejowe trofeum startuje od nowa, ale toczy się już tylko do dwóch zwycięstw.

Perfekcyjna gra w przewagach dała Boston Bruins zwycięstwo w wyjazdowym meczu numer 3 finału Pucharu Stanleya. Zespół z Bostonu strzelił 7 goli i zrobił krok w kierunku najważniejszego hokejowego trofeum.

St. Louis Blues odnieśli pierwsze w swojej historii zwycięstwo w finale Pucharu Stanleya. Do remisu w całej serii z Boston Bruins doprowadził obrońca, który na celny strzał na bramkę czekał... od miesiąca.

Boston Bruins zaczęli pierwszy mecz finału Pucharu Stanleya przegrywając dwoma golami. Zdołali jednak odwrócić losy spotkania i to oni objęli prowadzenie w całej serii.

Żadnych złudzeń nie zostawił w czwartym meczu finału konferencji wschodniej NHL drużynie Carolina Hurricanes zespół Boston Bruins. "Niedźwiedzie" wygrały pewnie i po sześciu latach wracają do finału Pucharu Stanleya.

Gracze Carolina Hurricanes po raz pierwszy w tych play-offach NHL przegrali przed własną publicznością. Oznacza to, że już tylko jedno zwycięstwo dzieli Boston Bruins od finału Pucharu Stanleya.

Boston Bruins są dopiero w połowie drogi do wygrania finału konferencji wschodniej play-offów NHL, ale po drugim zwycięstwie nad Carolina Hurricanes historia daje im aż 90 % szans na awans do decydującej rozgrywki o Puchar Stanleya.

Cztery gole strzelone bez odpowiedzi w trzeciej tercji odwróciły na korzyść Boston Bruins losy pierwszego meczu finału konferencji wschodniej NHL.