
Nie ma obecnie w NHL lepszego specjalisty od zwycięskich goli niż Aleksandr Owieczkin. Rosjanin tej nocy polskiego czasu swoją potężną "bombą" ostatecznie o tym rozstrzygnął.

Dekada czekania na awans do play-offów jest coraz bliżej końca. Carolina Hurricanes wygrali tej nocy bardzo ważny dla walki o "dziką kartę" w konferencji mecz. A później była tradycyjna "cieszynka".

Najlepszy zespół sezonu zasadniczego NHL w najbliższych meczach będzie musiał sobie poradzić bez jednego ze swoich napastników, który został zawieszony za atak na głowę rywala.

Ryan Callahan dostał od trenera w prezencie na urodziny powrót do składu drużyny Tampa Bay Lightning, w którym ostatnio się nie mieścił. A później kolejny prezent zrobił sobie sam, pomagając zespołowi odwrócić losy meczu.

Zawodnicy Winnipeg Jets zdecydowanie tej nocy w Raleigh nie mieli ochoty oglądać tradycyjnej pomeczowej "cieszynki" Carolina Hurricanes. Rozbili gospodarzy w efektownym stylu i sami cieszyli się podwójnie. Jako pierwszy do play-offów awansował zaś zespół Tampa Bay Lightning, który wczoraj nawet na lód nie wyjechał.

Przez dwie tercje drużyna Montréal Canadiens była w stanie powstrzymywać Tampa Bay Lightning przed strzeleniem gola. W końcu jednak sił zabrakło i lider NHL dopadł kolejną ofiarę.

Przez 8 ostatnich lat i jeszcze 3 miesiące drużyna Carolina Hurricanes nie potrafiła wygrać w Madison Square Garden. Wreszcie tej nocy udało się jej zakończyć serię porażek z New York Rangers na oczach legend tego ostatniego klubu.

Trener Bill Peters przywiózł swój obecny zespół Calgary Flames do Raleigh po raz pierwszy po rezygnacji z funkcji trenera Carolina Hurricanes. I poprowadził "Płomienie" do zwycięstwa głównie dzięki hokeistom, których zabrał do Calgary ze sobą. A po meczu jeden z nich wykpił swoich dawnych kibiców.

Bramkarz New York Islanders Thomas Greiss ostatniej nocy dopisał do swoich statystyk w NHL kolejny występ z "czystym kontem". Niemcowi zapisano 41 obron na 41 strzałów lidera ligi Tampa Bay Lightning. A jednak on i jego drużyna ponieśli porażkę.

Najlepszy szwajcarski strzelec w historii NHL Nino Niederreiter zmienił klub. Teraz będzie reprezentował barwy Carolina Hurricanes.

Tylko jedną tercję przetrwał kadrowy eksperyment z rozbiciem drugiego ataku w wykonaniu trenera Calgary Flames Billa Petersa. Szkoleniowiec szybko przyznał się do błędu, a podrażniony degradacją do czwartej formacji Michael Frolík poprowadził jego drużynę do zwycięstwa.

Nowego napastnika pozyskał zespół Nashville Predators. Do "Drapieżników" dołączył gracz, który miał problem z regularnymi występami w Carolina Hurricanes.

Taktyka trenera Carolina Hurricanes Roda Brind'Amoura, by strzelać jak najczęściej i z każdej pozycji coraz częściej jest krytykowana. Szkoleniowiec "Huraganów" po kolejnym meczu, w którym nie przyniosła efektu nadal jednak jej broni.

To był prawdziwie hokejowy "czarny piątek" za Oceanem. Na lód w lidze NHL wyjechało 30 z 31 zespołów, a wolne mieli tylko hokeiści Los Angeles Kings.

Trener Colorado Avalanche pozwolił swojemu nominalnie drugiemu bramkarzowi zagrać w drugim meczu z rzędu, by ten lepiej zgrał się z drużyną. Występ Philippa Grubauera przeszedł jednak najśmielsze oczekiwania szkoleniowca.

Tyler Johnson w pierwszych trzech meczach sezonu NHL nie strzelił gola. Najwyraźniej czekał na odpowiedniego rywala, bo gdy już zaczął strzelać, to po raz drugi w tym roku popisał się hat trickiem w meczu z tym samym zespołem.

Carolina Hurricanes na początku sezonu grają tak, że dają swoim kibicom nadzieję na przerwanie trwającej od 9 lat passy bez występów w play-offach NHL. Ostatniej nocy polskiego czasu powstrzymał ich jednak rezerwowy bramkarz Winnipeg Jets.

To mógł być jeden z najbardziej absurdalnych goli w historii hokeja. Sędziowie nie dali się jednak nabrać na niezwykle pomysłową sztuczkę zawodnika, który już wkrótce będzie rywalizował z KH GKS-em Katowice.

Na co najmniej kilka tygodni wypadł ze składu Carolina Hurricanes bramkarz Scott Darling. Klub natychmiast przejął z listy graczy odrzuconych kolejnego bramkarza.

Carolina Hurricanes będzie organizatorem Whalers Night, czyli wieczoru ku pamięci nieistniejącej już drużyny Hartford Whalers, który odbędzie się 23 grudnia w Raleigh przy okazji meczu ligowego z Boston Bruins.