
Przez cztery poprzednie sezony trener Barry Trotz cieszył się z goli Aleksandra Owieczkina. Tej nocy Rosjanin trafiając w meczu przeciwko drużynie swojego byłego trenera osiągnął coś, co nie udało się wcześniej nikomu w historii NHL.

Bramkarz New York Islanders Thomas Greiss ostatniej nocy dopisał do swoich statystyk w NHL kolejny występ z "czystym kontem". Niemcowi zapisano 41 obron na 41 strzałów lidera ligi Tampa Bay Lightning. A jednak on i jego drużyna ponieśli porażkę.

Aleksandr Owieczkin zaliczył tej nocy swój kolejny hat trick w NHL, a broniący Pucharu Stanleya Washington Capitals byli o sekundę od przerwania serii porażek. Ostatecznie jednak przegrali "wymianę ciosów" z San Jose Sharks po dramatycznej końcówce, a Rosjanin sam siebie obwinił o przegraną.

Barry Trotz przyleciał do Waszyngtonu na mecz NHL po raz pierwszy od czerwca, gdy z miejscowymi Capitals zdobył Puchar Stanleya. Doświadczony trener poprowadził swój obecny zespół do zwycięstwa nad byłym i awansu na szczyt dywizji.

Władze NHL ogłosiły nazwiska czterech trenerów, którzy poprowadzą drużyny poszczególnych dywizji podczas Weekendu Gwiazd najlepszej ligi świata.

Aleksandr Owieczkin zrezygnował z udziału w Weekendzie Gwiazd NHL. Zgodnie z przepisami Rosjanin zostanie zawieszony przez ligę.

Seniorska reprezentacja Polski kobiet bardzo udanie zakończyła 2018 rok. W Tychach wygrała 5:3 z juniorską drużyną Washington Pride, która przyleciała do Europy na serię gier sparingowych z kadrami narodowymi czterech państw.

Dzień przed Sylwestrem reprezentacja Polski zakończy oficjalnie swoje występy w 2018 roku. Okazją ku temu będzie starcie w Tychach z kadrą do lat 19 amerykańskiego zespołu Washington Pride, który przylatuje do Europy na serię czterech spotkań towarzyskich.

Do świąt zostało jeszcze kilka dni, ale bramkarz Buffalo Sabres Carter Hutton postanowił już ostatniej nocy naszego czasu zostać świętym Mikołajem. Jego fatalny błąd przesądził o porażce z mistrzami NHL.

Nikt w historii NHL nie zmarnował tylu rzutów karnych, co Aleksandr Owieczkin. Tej nocy jednak to Rosjanin właśnie z karnego przesądził o zwycięstwie swojej drużyny, a wcześniej ustanowił swój rekord kariery.

Niesamowity pościg obejrzeli kibice zgromadzeni w komplecie w hali Capital One Arena w Waszyngtonie. Zespół Anaheim Ducks zrobił wczoraj broniącym Pucharu Stanleya Washington Capitals coś, czego w XXI wieku nie dokonał w najlepszej lidze świata nikt przed nim.

Carey Price dokonywał bramkarskich cudów w trzeciej tercji domowego meczu Montreal Canadiens z Washington Capitals. Jedna nieudana interwencja w dogrywce zdjęła z jego głowy laur bohatera i zabrała punkt drużynie z prowincji Quebec na rzecz aktualnych posiadaczy Pucharu Stanleya.

Zakończyła się kara zawieszenia Toma Wilsona za faul na Oskarze Sundqviście. Specjalny arbiter podjął decyzję o jej skróceniu i zawodnik już dziś w nocy polskiego czasu może wrócić do gry. A do tego otrzyma zwrot wynagrodzenia za okres, w którym był niesłusznie zawieszony.

Nawet mistrzom NHL nie udało się zatrzymać najlepszej na początku sezonu drużyny Toronto Maple Leafs. A Auston Matthews zrobił coś, co po raz ostatni udało się 30 lat temu wielkiemu Mario Lemieux.

Skrzydłowy Washington Capitals Tom Wilson odwołał się bezpośrednio do komisarza NHL od 20-meczowego zawieszenia, które otrzymał za atak na Oskara Sundqvista.

Pierwszej porażki w nowym sezonie NHL doznali broniący Pucharu Stanleya Washington Capitals. "Stołeczni" po szalonym meczu kończonym dogrywką ulegli Pittsburgh Penguins.

Baner za zdobycie historycznego Pucharu Stanleya powędrował pod dach hali w Waszyngtonie, a później Washington Capitals rozgromili Boston Bruins w swoim pierwszym meczu nowego sezonu.

Jedną czwartą sezonu zasadniczego spędzi poza grą Tom Wilson z Washington Capitals, który w bezmyślny i brutalny sposób zaatakował Oskara Sundqvsta w czasie meczu sparingowego z St.Louis Blues.

Już tej nocy polskiego czasu startuje nowy sezon NHL. Tuż przed inauguracją rozgrywek kluby dokonują ostatnich ruchów kadrowych.

Klub Edmonton Oilers pozbył się swoich dwóch zawodników. Z jednego zrezygnował zaledwie po nieco ponad miesiącu, nie dając mu szansy zagrania w żadnym oficjalnym meczu.