
Gabriel Samolej w rozmowie z portalem SportowePodhale.pl podsumował sezon 2019/2020 i decyzje spółki Polska Hokej Liga. – Uważam jednak, że jeśli rozgrywki nie zostały dokończone, nie należało ogłaszać mistrza Polski – powiedział trzykrotny olimpijczyk.

– Wywalczyliśmy awans do półfinału przede wszystkim zaangażowaniem i ambicją – stwierdził Ondřej Raszka, bramkarz JKH GKS-u Jastrzębie. Jego ekipa po heroicznym, siedmiomeczowym boju pokonała Comarch Cracovię.

Ondřej Raszka jest jednym z głównych bohaterów ćwierćfinałowych bojów JKH GKS-u Jastrzębie z Comarch Cracovią. Golkiper ekipy z Leśnej obchodził w środę 30. urodziny, ale nie miał wtedy okazji do świętowania, bo jego zespół przegrał z „Pasami” 1:3. – Nie ma sensu wracać do tego, co było. Trzeba myśleć tylko o tym co będzie, aby w sobotę wygrać siódmy mecz! – wyjaśnił „Ondra”.

Podhale Nowy Targ już na ćwierćfinale zakończyło sezon 2019/2020. „Szarotki” w szóstym meczu przegrały na wyjeździe z GKS-em Katowice 1:2. – Taki jest sport. Raz wygrywasz, innym razem przegrywasz – powiedział Przemysław Odrobny, bramkarz Podhala.

- Te dwa mecze były wyrównane. Po prostu parę błędów kosztowało nas przegrane, ale musimy o tym zapomnieć, wyciągnąć wnioski i zagrać lepsze spotkania - powiedział nam Patrik Spěšný, bramkarz KH Energi Toruń.

Wszyscy chcielibyśmy ligi w pełni profesjonalnej. Żeby tak się stało, trzeba zacząć od małych rzeczy, bo z tymi jest u nas największy problem.

Clarke Saunders jest w tym sezonie jedną z najjaśniejszych postaci Re-Plast Unii Oświęcim. Niedawno kanadyjski golkiper zdecydował się przedłużyć o kolejny rok swój kontrakt z ekipą z Chemików 4. Czym argumentował swoją decyzję?

Ondřej Raszka, golkiper JKH GKS-u Jastrzębie i reprezentacji Polski, postanowił dołączyć do inicjatywy SavesHelp. Przez dobrą grę i udane interwencje niesie pomoc potrzebującym.

Były trener Unii Oświęcim był zmuszony już w 5. minucie meczu wstawić do bramki swojej drużyny obrońcę. Nieoczekiwany zastępca bramkarza walczył dzielnie, ale wpuścił... 14 goli.

Reprezentował swój kraj w kategoriach juniorskich, marzył o grze w KHL. Niestety nigdy tego marzenia nie spełni. 18-letni utalentowany hokeista przegrał walkę z agresywnym nowotworem.

Tylko trzy dni trwała przygoda Nicka Vilardo z Podhalem Nowy Targ. Powód rozstania z Amerykaninem dla wielu może wydawać się wręcz absurdalny. – Usłyszałem, że jestem zbyt niski i zmarnowali na mnie 1000 euro na kartę transferową – powiedział nam 22-letni bramkarz.

Potwierdziły się nasze informacje. Klub KH Podhale Nowy Targ wydał oficjalny komunikat że nowym bramkarzem zespołu został Amerykanin Samuel Bernard. Tyle, że…. zastąpi on składzie Nicholasa Villardo, który zawodnikiem Podhala został 3 (!) dni temu. Włodarze "Szarotek" bawią się więc na całego.

To z pewnością świetna informacja dla kibiców Re-Plast Unii Oświęcim. Nowy kontrakt z ekipą z Chemików 4 podpisał Clarke Saunders.

Szefostwo Podhala Nowy Targ zakontraktowało nowego bramkarza. Do drużyny „Szarotek” dołączył się 22-letni Amerykanin, który miał już okazję grać w Polskiej Hokej Lidze

Comarch Cracovia rozbiła na wyjeździe Naprzód Janów 12:1, a szansę występu między słupkami bramki „Pasów” otrzymał Robert Kowalówka. Po meczu podzielił się swoimi odczuciami dotyczącymi starcia z beniaminkiem PHL.

Lotos PKH Gdańsk przegrał 1:3 z Comarch Cracovią. Gdańszczanie popełniali wiele błędów i najniższy wymiar kary zawdzięczają bramkarzowi Tomášowi Fučíkowi.

Michał Czernik był głównym bohaterem wtorkowego pojedynku z JKH GKS-em Jastrzębie. Bramkarz Zagłębia obronił ponad czterdzieści strzałów rywala. Ostatecznie sosnowiczanie przegrali 2:3 po rzutach karnych.

Do 8. już zmiany doszło w składach na tegoroczny Mecz Gwiazd NHL. Bramkarz Calgary Flames ze względu na nominację do występu musiał przełożyć wakacyjny wyjazd.

Lotos PKH Gdańsk sprawił nie lada niespodziankę, pokonując na wyjeździe GKS Tychy 2:1. Jednym z ojców tego zwycięstwa był Tomáš Fučik, który obronił 32 z 33 uderzeń rywali.

Hokeiści Podhala Nowy Targ rozgromili Naprzód Janów 18:0. Aż czterech zawodników "Szarotek" skompletowało hat-tricki, a janowianie trzykrotnie dokonywali zmiany bramkarza. Nie uchroniło to ich przed prawdziwym pogromem.