
Będą ostrzejsze przepisy w walce z zawodnikami symulującymi na lodzie. Ogłoszono dziś wprowadzenie nowej kary, która ma być batem na graczy wyjątkowo ordynarnie próbujących oszukiwać sędziów.

Hampus Olsson jest na etapie poszukiwań nowej drużyny. 30-letni skrzydłowy nie zyskał uznania w oczach szkoleniowca zespołu, który występuje na zapleczu SHL.

Hampus Olsson jest na etapie poszukiwań nowej drużyny. 30-letni skrzydłowy przebywa na testach w jednym ze szwedzkich klubów, występujących na zapleczu SHL.

Jedna z europejskich lig chce pilotażowo przetestować nowe przepisy gry w hokeja. Proponuje m.in. dopuszczenie bójek, ale także rewolucyjną zmianę w zasadach obowiązujących w dogrywkach.

Kibice wybierający się na mecz derbowy otrzymali ostrzeżenie, by nie cieszyć się z dobrych zagrań drużyny gości. Tym, którzy się nie dostosują, zagrożono wyrzuceniem z hali.

Anton Holm, słynący z dobrej jazdy na łyżwach i instynktu strzeleckiego, w przyszłym sezonie będzie występował na taflach TAURON Hokej Ligi. Co ciekawe, 34-letni Szwed siedem lat temu był królem strzelców zaplecza SHL.

HC Vita Hästen, który w tym sezonie występował w szwedzkiej Allsvenskan, ogłosił upadłość. – Efekty deficytowych lat dopiero zaczynają się ukazywać – mówi Rickard Rauge, prezes klubu.

To był wieczór, którego 15-letni hokeista pewnie nigdy nie zapomni. W swoim debiucie w seniorskim hokeju najpierw został najmłodszym strzelcem gola w historii ligi, a później skompletował hat trick.

Eksplozja na tafli przerwała mecz, a jego dokończenie stało się prawdziwą farsą. - W dużej mierze to była próba morderstwa - oburzał się trener drużyny, której bramkarz został poszkodowany. Jego zawodnicy ponownie wyjechali na lód, ale odmówili dalszej gry.

Anton Svensson, którym interesują się polskie kluby, jest coraz bliżej podjęcia decyzji o swojej przyszłości. Czy jego wygasająca za tydzień umowa będzie jednak przedłużona i Szwed pozostanie w ojczyźnie? - To jest opcja, którą mam - mówi.

Anton Svensson, który w poprzednim sezonie występował w KH Enerdze Toruń, nie zamierza kończyć sportowej kariery. 32-letni szwedzki bramkarz podpisał czteromiesięczny kontrakt z drużyną beniaminka HockeyAllsvenskan.

Jest decyzja w sprawie rozegranego w Szwecji drugoligowego meczu, o którym zrobiło się na świecie głośno w związku z podejrzeniami o ustawienie wyniku.

Podejrzenie ustawienia wyniku padło na rozegrany wczoraj mecz szwedzkiej drugiej ligi, w którym wicelider stracił z niżej notowanym rywalem aż 8 goli z rzędu. Wątpliwości wzbudzają nietypowe zmiany kursów bukmacherskich podczas spotkania, choć nie jest wykluczone, że doszło tylko do błędu technicznego.

Do kuriozalnej sytuacji doszło przed meczem w Szwecji. Drużyny przerwały rozgrzewkę, gdy okazało się, że większość graczy jednego z zespołów jest zakażona koronawirusem.

To był prawdziwy pokaz wsparcia kibiców dla klubu. Dwa dni zajęło fanom zebranie kwoty potrzebnej na powrót do drużyny ich ulubieńca, a swoje pieniądze dorzuciły także wielkie gwiazdy.

Jak bardzo może się pomylić sędzia nakładając karę na zawodnika? Ten pobił jeden z rekordów. - Można się z tego tylko śmiać - skwitował komentator. I kibice na trybunach rzeczywiście się śmiali. Arbiter miał jednak odwagę, by później przyznać się do błędu.

Hokejowe kluby w wielu krajach już sporo straciły finansowo i stracą jeszcze więcej w związku z pandemią koronawirusa. Dobry przykład wsparcia ukochanego klubu poprzez kupno karnetu może dać... premier.

W tych trudnych również pod względem finansowym czasach wiele klubów liczy na wsparcie swoich kibiców. Jeden z nich poprosił fanów o sfinansowanie kontraktu gwiazdy drużyny. Zebranie całej sumy zajęło zaledwie dobę.

Tomek Valtonen nie będzie już prowadził drużyny, której trenerem był w ostatnim czasie. Jego dotychczasowy klub jest blisko zatrudnienia nowego szkoleniowca.

Ponad 25 tysięcy biletów na mecz odwołany z powodu pandemii koronawirusa sprzedał jeden z klubów drugoligowych. Większość z nich kibice kupili wiedząc, że spotkania nie będą mogli obejrzeć. Co więcej, nadal kupują kolejne.