
Hokeiści HC Fribourg-Gottéron wygrali 96. edycję Pucharu Spenglera. W finale szwajcarski zespół pokonał niemiecką ekipę Straubing Tigers, aż 7:2 i tym samym zapewnił sobie triumf w całym turnieju.

Sensacyjna porażka Straubing Tigers z Re-Plast Unią Oświęcim w Hokejowej Lidze Mistrzów wywołała prawdziwą burzę wśród niemieckich kibiców. Trzecia drużyna minionego sezonu DEL niespodziewanie uległa polskiemu zespołowi 1:4, co spotkało się z ostrą krytyką ze strony fanów.

Re-Plast Oświęcim sprawiła sporą niespodziankę, pokonując na własnym lodzie Straubing Tigers 4:1 w piątej kolejce Hokejowej Ligi Mistrzów. Biało-niebiescy dali pokaz dojrzałej, ambitnej i skutecznej gry. – Przetrzymaliśmy trudne momenty i to liczy się w sporcie – wyjaśnił Krystian Dziubiński, kapitan mistrzów Polski.

Zwycięstwo hokeistów Re-Plast Unii Oświęcim nad wyżej notowanym przedstawicielem DEL, nie uszło uwadze mediów. Portale internetowe oraz rozgłośnie radiowe poświęciły sporo miejsca wygranej nad Straubing Tigers.

Tak grającą Re-Plast Unię Oświęcim jej kibice chcieliby oglądać zawsze. Biało-niebiescy w swoim piątym meczu w Hokejowej Lidze Mistrzów pokonali na własnym lodzie trzeci najlepszy zespół minionego sezonu DEL - Straubing Tigers 4:1. Tym samym podopieczni Nika Zupančiča są blisko wywalczenia awansu do grona najlepszych szesnastu europejskich ekip!

Przed hokeistami Re-Plast Unii Oświęcim piąty mecz w Hokejowej Lidze Mistrzów. Biało-niebiescy już dziś zmierzą na własnym lodzie ze Straubing Tigers. To spotkanie rozpocznie się o 17:00 i zostanie pokazane w kanale Polsat Sport 1. A my tradycyjnie zapraszamy na pigułkę informacyjną dotyczącą dzisiejszego rywala oświęcimian.

Już dziewiątego października swoje piąte spotkanie rozegrają hokeiści Re-Plast Unii Oświęcim w debiutanckim sezonie Hokejowej Ligi Mistrzów. Biało-niebiescy w środę zmierzą się na własnym terenie z trzecią drużyną DEL - Straubing Tigers.

Już tylko 2 drużyny pozostały bez porażki w tej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów. Dziś w trzeciej tercji odwrócone zostały losy meczu dwóch zespołów, które do tej pory nie miały na koncie przegranej. W piątek padł także frekwencyjny rekord tego sezonu w HLM.

Re-Plast Unia Oświęcim poznała swoich 6 rywali w sezonie regularnym Hokejowej Ligi Mistrzów.

Do nietypowej sytuacji doszło w meczu Hokejowej Ligi Mistrzów w grupie, w której występuje Comarch Cracovia. Kibice obejrzeli gola, jakiego rzadko widuje się na hokejowych taflach. Sędziowie nie mogli zgodzić się na jego uznanie.

Comarch Cracovia ponownie przegrała ze Straubing Tigers. Po porażce 0:4 w Krakowie, "Pasy" przegrały teraz na wyjeździe 2:3 i słabo zaprezentowały się w pierwszej odsłonie. – Przeciwnik ruszył ostro na nas, a my, mogło się wydawać, byliśmy przestraszeni i tylko przyglądaliśmy się rywalom – mówił po spotkaniu Sebastian Brynkus.

Podopieczni Rudolfa Roháčka przegrali wyjazdowy mecz ze Straubing Tigers 2:3. Jednak do ostatnich sekund „Pasy” walczyły o urwanie punktu na terenie mocniejszego rywala. Jak ocenili to spotkanie trenerzy obu drużyn?

Do swojego trzeciego spotkania w Hokejowej Lidze Mistrzów podeszli zawodnicy Comarch Cracovii, którzy drugi raz okazali się słabsi od Straubing Tigers. Decydująca okazała się przegrana pierwsza tercja, którą krakowianie przespali.

– Cieszymy się, że wygraliśmy nasze pierwsze spotkanie w Lidze Mistrzów, ale nie było to bynajmniej proste zadanie – tak zwycięstwo z Comarch Cracovią (4:0) skomentował Tom Pokel, trener Straubing Tigers.

Hokeiści Comarch Cracovii nie mogą zaliczyć do udanych swojego pierwszego meczu w tej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów. "Pasy" przegrały ze Straubing Tigers 0:4, będąc zespołem znacznie słabszym. – W mojej opinii o losach meczu zdecydowały nasze faule, które wynikały z faktu, że brakowało nam indywidualnych umiejętności operowania krążkiem oraz czasu na reakcje – zaznaczył Rudolf Roháček.

Hokeistom Comarch Cracovii nie udał się pierwszy mecz w tegorocznej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów. "Pasy" przegrały z Straubing Tigers 0:4. – Rywale na pewno grali szybciej i dokładniej. Nie popełniali praktycznie błędów, a my popełniliśmy ich dość dużo – wyjaśnił Patryk Wronka, napastnik ekipy z Siedleckiego 7.

Hokeiści Comarch Cracovia tegoroczną przygodę z Hokejową Ligi Mistrzów rozpoczęli od porażki. „Pasy” nie ustrzegły się prostych błędów i przegrały na własnym lodzie z Straubing Tigers 0:4.

Już dziś o 20:15 Comarch Cracovia rozpocznie zmagania w Hokejowej Lidze Mistrzów. Pierwszym rywalem „Pasów” będzie Straubing Tigers, jeden z czołowych zespołów DEL.

Spotkaniem ze Straubing Tigers hokeiści Comarch Cracovii zainaugurują zmagania w grupie F Hokejowej Ligi Mistrzów. Dla „Pasów” będzie to już trzecia przygoda z tymi prestiżowymi rozgrywkami. – Mam nadzieję, że wypadniemy dobrze pod kątem kondycji i taktyki – wyjaśnił trener Rudolf Roháček.

Hokeista zaangażowany w walkę z rasizmem został zawieszony po wykonaniu gestu z udawaniem małpy w stronę ciemnoskórego rywala. Zawodnik przyznał, że gest wykonał, ale broni się, że nie miało to charakteru rasistowskiego.