Hokej.net Logo

NHL: Boudreau razy 500, Laviolette wyrzucony (WIDEO)

2018-03-25 07:01 NHL
NHL: Boudreau razy 500, Laviolette wyrzucony (WIDEO)

To był wieczór trenerów w hali Xcel Energy Center w St. Paul. Prowadzący Minnesota Wild Bruce Boudreau jako drugi najszybszy szkoleniowiec wygrał w NHL 500 meczów, a jego vis-à-vis Peter Laviolette z Nashville Predators został przez sędziów wyrzucony z boksu za swoje zachowanie.

Wild podejmowali tej nocy prowadzących w ligowej tabeli Nashville Predators, a ich trener stanął przed szansą wygrania meczu po raz pięćsetny w najlepszej lidze świata. Zaczęło się dobrze dla gości, bo Ryan Johansen dał im prowadzenie w 9. minucie dobijając strzał P.K.'a Subbana, ale później strzelali już tylko miejscowi. W 23. minucie wyrównał Joel Eriksson Ek, a jeszcze w drugiej tercji Nino Niederreiter skorzystał z niezbyt dobrej wcześniejszej interwencji mającego swój słabszy dzień Pekki Rinne i z bliska dobił strzał Jasona Zuckera, trafiając na 2:1. Sam Zucker na początku trzeciej tercji przy bliższym słupki strzelił swojego 30. gola w tym sezonie, co jest jego najlepszym wynikiem w karierze, a w końcówce spotkania Zach Parise trafił do pustej już bramki gości i ustalił wynik na 4:1.

Bruce Boudreau ma więc swoje jubileuszowe zwycięstwo w NHL. Do 500 wygranych wystarczyło mu zaledwie 837 meczów. Szybciej od niego tę granicę w całej historii ligi osiągnął tylko legendarny lider trenerskiej klasyfikacji wszech czasów pod względem liczby zwycięstw Scotty Bowman, który potrzebował 825 spotkań. 63-letni Boudreau po meczu wolał się jednak cieszyć przede wszystkim z tego, że jego zespół pokonał najlepszą drużynę NHL w tym sezonie i umocnił swoje szanse na awans do play-offów. Wild mają teraz 92 punkty i zajmują premiowane awansem trzecie miejsce w dywizji centralnej, wyprzedzając o 2 "oczka" czwartych Colorado Avalanche. - Myślę, że po sezonie, kiedy usiądę z rodziną, to będę się cieszył z tego jubileuszu, ale w tej chwili skupiam się tylko na kolejnych meczach i na zespole - skomentował trener, który swoje zwycięstwa w NHL odnosił z Washington Capitals, Anaheim Ducks i wreszcie Wild.

W zupełnie innym nastroju był wczoraj szkoleniowiec Predators Peter Laviolette. W 56. minucie jego podopieczny Scott Hartnell zaatakował ostro Erikssona Eka, co wywołało przepychankę na lodzie. Sędziowie odesłali Hartnella i Nicka Seelera po drugiej stronie na ławkę kar, ale Laviolette cały czas wykrzykiwał coś pod ich adresem. Gra została wznowiona, jednak po 4 sekundach arbiter ją przerwał i odesłał szkoleniowca "Drapieżników" z boksu. - Najpierw nie nałożyli kary na Hartnella, dopiero później na to wpadli, już po tej przepychance. Dali mu karę za rzucenie na bandę, chociaż zaatakował faceta z krążkiem, który w ogóle bandy nie dotknął. A sam Hartnell później był atakowany kijem trzymanym oburącz i w inny sposób. Straciliśmy przez tę decyzję grę w przewadze - tłumaczył swoje wzburzenie szkoleniowiec lidera.

Predators oddali wczoraj tylko 20 strzałów i wyrównali swój najgorszy wynik w tym sezonie. Przegrali drugi mecz z rzędu po serii 15, w których zdobywali punkty. Nadal prowadzą jednak w tabeli całej ligi. Mają 106 punktów, czyli tyle samo, ile drudzy Tampa Bay Lightning, ale rozegrali o jeden mecz mniej. W najbliższym czasie mogą jednak mieć kłopoty kadrowe, bo wczorajszego meczu nie dokończyli Austin Watson i Yannick Weber. Ten pierwszy nie wyjechał na trzecią tercję, a drugi już w pierwszej opuścił taflę po ostrym ataku Marcusa Foligno.

Minnesota Wild - Nashville Predators 4:1 (0:1, 2:0, 2:0)
0:1 Johansen - Subban - Forsberg 08:37
1:1 Eriksson Ek - Foligno - Winnik 22:50
2:1 Niederreiter - Zucker - Murphy 33:45
3:1 Zucker - Staal 41:29
4:1 Parise - Granlund 58:19 (pusta bramka)
Strzały: 30-20.
Minuty kar: 6-10.
Widzów: 19 303.





Colorado Avalanche pokonali po rzutach karnych 2:1 Vegas Golden Knights i awansowali na pierwsze miejsce dające "dziką kartę" do play-offów w konferencji zachodniej. Karnego jako jedyny wykorzystał kapitan "Lawiny" Gabriel Landeskog, a wcześniej z gry dla zwycięzców trafił inny Szwed Carl Söderberg. Landeskog w NHL wykorzystał tylko 4 z 12 rzutów karnych, ale 3 z nich dały jego drużynie zwycięstwo. W bramce Avalanche znakomity mecz rozegrał prawdziwy specjalista od rzutów karnych Siemion Warłamow, który najpierw zatrzymał 39 strzałów z gry, a później wszystkie 3 uderzenia "Rycerzy" w decydującej serii. Rosjanin w NHL obronił 75,5 % karnych, czyli najwięcej ze wszystkich bramkarzy, którzy uczestniczyli przynajmniej w 15 takich rozgrywkach. Warłamow wygrał 28, a przegrał tylko 14 serii karnych. Do bramki Golden Knights po jednomeczowej absencji spowodowanej kontuzją wrócił Marc-André Fleury, który jednak nie obronił ani jednego karnego. Avalanche z 90 punktami przewodzą wyścigowi po "dziką kartę" do play-offów na Zachodzie. Drużyna z Las Vegas z kolei nie wykorzystała szansy zapewnienia sobie awansu do play-offów. Obecnie ma 101 punktów i nadal prowadzi w dywizji Pacyfiku.

Golden Knights muszą jednak powoli zacząć się oglądać za siebie, bo w dywizji goni ich świetnie ostatnio dysponowana ekipa San Jose Sharks. "Rekiny" pokonały wczoraj u siebie Calgary Flames 5:1 i wydłużyły swoją najdłuższą w tym sezonie serię zwycięstw do siedmiu. Znakomity mecz w ich bramce rozegrał Martin Jones, który obronił 37 strzałów. Obrońca Sharks Brenden Dillon zaliczył "hat trick Gordie'ego Howe'a" - strzelił gola, zaliczył asystę i stoczył kapitalną wygraną bójkę z Garnetem Hathawayem. Z kolei Evander Kane zdobył dwie bramki i pobił się z Travisem Hamonikiem. 8 dni wcześniej strzelił w meczu z Flames 4 gole. Listę strzelców w zwycięskim zespole uzupełnili wczoraj Jannik Hansen i Justin Braun. Siedmiomeczowa seria zwycięstw jest najdłuższą dla "Rekinów" od prawie 5 lat. 95 punktów daje im drugą pozycję w dywizji Pacyfiku ze stratą 6 "oczek" do prowadzącej ekipy z Las Vegas. Tymczasem Flames po piątej porażce z rzędu mogą właściwie definitywnie żegnać się z marzeniami o play-offach. Do pozycji dającej awans tracą w tej chwili 9 "oczek", a do zdobycia pozostało im tylko 12.

Bójka Brendena Dillona z Garnetem Hathawayem



Toronto Maple Leafs pokonując 4:3 Detroit Red Wings wyrównali klubowy rekord liczby zwycięstw w jednym sezonie. "Klonowe Liście" wygrały już po raz 45. w tych rozgrywkach. Poprzednio zdarzało im się to w sezonach 1998-99, 1999-2000 i 2003-04. Wczoraj podopieczni Mike'a Babcocka przegrywali z byłym klubem tego trenera 1:2 i 2:3, ale ostatecznie postawili na swoim. Bramki zdobywali: Kasperi Kapanen, Connor Brown, William Nylander i Nazem Kadri, a Frederik Andersen obronił 38 strzałów. To już 13. z rzędu zwycięstwo ekipy z Toronto u siebie, co także jest klubowym rekordem. 97 punktów daje jej nadal trzecie miejsce w dywizji atlantyckiej. Red Wings już wcześniej stracili szansę na awans do play-offów.

Washington Capitals wygrali trzeci mecz z rzędu i umocnili się na prowadzeniu w dywizji metropolitalnej. Tym razem "Stołeczni" pokonali grających już tylko o honor Montréal Canadiens 6:4. Jewgienij Kuzniecow i Tom Wilson strzelili po dwa gole, a Jay Beagle i T.J. Oshie po jednym. Pierwszą gwiazdą spotkania wybrano jednak Nicklasa Bäckströma, który popisał się aż czterema asystami. Dwie asysty zaliczył z kolei John Carlson, który odskoczył drugiemu w klasyfikacji punktowej ligi wśród obrońców Johnowi Klingbergowi. Carlson ma w tej chwili 63 punkty. Capitals z 95 punktami prowadzą w swojej dywizji, a drugich Pittsburgh Penguins wyprzedzają o 5 "oczek".

Z walki o play-offy wciąż nie rezygnuje ekipa Carolina Hurricanes. "Huragany" ostatniej nocy pokonały wyeliminowanych już z tej rywalizacji Ottawa Senators 5:2. Phillip di Giuseppe strzelił gola i zaliczył asystę, a swoje bramki zdobywali: Brock McGinn, Noah Hanifin, Jeff Skinner i Jordan Staal. 34 z 36 strzałów rywali obronił Cam Ward, który w poprzednim meczu z Arizona Coyotes sam "zdobył" gola dla rywali, wkładając do bramki nogę z zaklinowanym w łyżwie krążkiem. Hurricanes wygrali drugi mecz z rzędu i choć ciągle matematycznie mają szansę na play-offy, to nie są one duże. Na 7 meczów przed końcem sezonu zasadniczego drużyna Billa Petersa z 77 punktami jest czwarta w klasyfikacji "dzikiej karty" w konferencji wschodniej. Do pozycji premiowanej awansem traci 9 punktów.

Lepiej wyglądają szanse na play-offy Florida Panthers, którzy tej nocy pokonali 4:2 Arizona Coyotes, choć po dwóch tercjach przegrywali 0:2. Vincent Trocheck doprowadził jednak do remisu dwoma golami w ciągu niespełna 3,5 minuty, Denis Malgin zdobył bramkę zwycięską, a Jamie McGinn zaliczył gola i asystę. Temu ostatniemu także asystował Trocheck. "Pantery" już po raz siódmy w tym sezonie wygrały mecz, w którym przegrywały po dwóch tercjach. Tylko ich stanowy rywal z Florydy Tampa Bay Lightning ma więcej takich zwycięstw (8). Spotkanie mogło się potoczyć inaczej, gdyby w 25. minucie Richard Pánik podwyższył na 3:0 dla "Kojotów". Jego strzał z najbliższej odległości fantastyczną interwencją rękawicą zatrzymał jednak leżący już na lodzie James Reimer. Drużyna Boba Boughnera ma 83 punkty i pozostaje trzecia w walce o dwie "dzikie karty" do play-offów w konferencji wschodniej. Do drugich New Jersey Devils traci 3 "oczka", ale ma do rozegrania o 2 mecze więcej.

Piękna interwencja Jamesa Reimera w pozycji leżącej



New Jersey Devils utrzymali przewagę nad Panthers dzięki zwycięstwu 2:1 nad Tampa Bay Lightning. Bohaterem wieczoru był ich bramkarz Keith Kinkaid, który obronił 35 z 36 strzałów. Bramki zdobywali dla zwycięzców Nico Hischier i Kyle Palmieri. Kinkaid dzień wcześniej w wygranym meczu z Pittsburgh Penguins obronił 40 strzałów. Jego zespół wygrał po raz drugi z rzędu i utrzymuje się na miejscu dającym awans do play-offów, ale gdyby Panthers wygrali wszystkie mecze do końca sezonu, to wyprzedzą "Diabły" w tabeli. Tymczasem Tampa Bay Lightning nie wykorzystali szansy objęcia prowadzenia w klasyfikacji całej ligi. Pozostają z dorobkiem 106 punktów, identycznym jak Nashville Predators, ale rozegrali o jedno spotkanie więcej. Wczoraj nie punktował Nikita Kuczerow, który stracił prowadzenie w klasyfikacji najskuteczniejszych graczy ligi.

O krok od oficjalnego pożegnania się z szansami na play-offy są New York Islanders, którzy ulegli 1:3 wyeliminowanym już Chicago Blackhawks. Zajmujący z 72 punktami ostatnie miejsce w dywizji metropolitalnej "Wyspiarze" przegrali 9 z ostatnich 11 meczów. Nawet gdyby do końca sezonu zasadniczego wygrali 7 pozostałych, to mogą jedynie zrównać się punktami z zajmującymi w tej chwili ostatnie dające awans do play-offów miejsce w konferencji wschodniej Devils. Teoretycznie wciąż mogą wyprzedzić "Diabły" dzięki większej liczbie zwycięstw w regulaminowym czasie i po dogrywkach, ale nawet najbardziej optymistycznie nastawieni fani Islanders już w to nie wierzą. Drużyna Douga Weighta straciła w tym sezonie najwięcej goli w NHL (273).

Kibice drugiej drużyny z Nowego Jorku, Rangers, też już od dawna na play-offy nie liczą, ale ich zespół pewnie pokonał wczoraj najsłabszą ekipę NHL Buffalo Sabres 5:1. Jeśli coś pozytywnego pozostanie fanom "Strażników" po tym sezonie, to dobre występy urodzonego w Bułgarii rosyjskiego debiutanta Aleksandra Georgijewa w bramce. W związku z tym, że klub już wcześniej zrezygnował z walki o play-offy, 22-latek dostaje więcej szans zastępowania Henrika Lundqvista. Wczoraj obronił 43 strzały i ustanowił rekord swojej krótkiej kariery w NHL. W dotychczasowych 9 występach w najlepszej lidze świata broni ze skutecznością 92,6 %. Bramkę i dwie asysty zaliczył we wczorajszym spotkaniu Jimmy Vesey, w piątym meczu z rzędu do siatki trafił Mika Zibanejad, który także raz asystował, Neal Pionk strzelił pierwszego gola w NHL i dorzucił asystę, a także z bramką i punktowym podaniem kończył mecz Chris Kreider. Pomiędzy pierwszymi czterema golami Rangers bramkarz rywali Robin Lehner nie obronił ani jednego strzału. Drużyna z Nowego Jorku z 74 punktami jest przedostatnia w dywizji metropolitalnej i wyprzedza tylko Islanders. Mika Zibanejad pierwszy raz w NHL strzelił gole w 5 kolejnych meczach.

Na 10 meczach zakończyła się seria zwycięstw Columbus Blue Jackets. Podopieczni Johna Tortorelli ostatniej nocy ulegli u siebie St. Louis Blues 1:2. Gole dla zwycięzców strzelali Alexander Steen i Władimir Tarasienko. Pierwszą gwiazdą meczu wybrano jednak bramkarza gości Jake'a Allena, który obronił 33 z 34 strzałów. Popisał się zwłaszcza niewiarygodną paradą w 6. minucie, gdy Markus Nutivaara myślał, że strzela do całkowicie odsłoniętej bramki, a nagle pojawiła się w niej rękawica Allena. Blues teraz sami budują swoją zwycięską serię. Wygrali już po raz piąty z rzędu i z 89 punktami awansowali na miejsce dające drugą "dziką kartę" do play-offów w konferencji zachodniej. Trzecich w tej klasyfikacji Los Angeles Kings przy równym dorobku punktowym wyprzedzają dzięki mniejszej liczbie rozegranych meczów. Blue Jackets też mają 89 punktów i utrzymali się na dającym bezpośredni awans do play-offów trzecim miejscu w dywizji metropolitalnej.

Fantastyczna obrona Jake'a Allena



Los Angeles Kings stracili miejsce dające awans do play-offów z powodu porażki 2:3 z wyeliminowanymi już Edmonton Oilers. Przegrana sprawiła, że spadli za odpoczywających wczoraj Anaheim Ducks na czwarte miejsce w dywizji Pacyfiku. Obie drużyny mają po 89 punktów, ale "Kaczory" rozegrały o jeden mecz mniej. W związku z czwartym miejscem "Królów" w dywizji, znaleźli się oni w strefie ekip walczących o dwie "dzikie karty" w konferencji zachodniej, ale tu także przegrywają większą liczbą rozegranych meczów, tym razem z St. Louis Blues. Connor McDavid, który strzelił dla Oilers dwa gole, z 96 punktami awansował na pierwsze miejsce w klasyfikacji punktowej ligi, wyprzedzając prowadzącego od ponad trzech miesięcy Nikitę Kuczerowa.

WYNIKI NHL
TABELE


Przeczytaj dodatkowo
Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Wypowiedz się!
Shoutbox
  • emeryt: Pelu embargo na info,dr.Rudi czyta
  • PEL52: Rudi w tym sezonie chyba zmienil zasady,moze jeszcze cos dokupi ale takich zmian jak w poprzednich sezonach to napewno nie bedzie
  • Arma: Dzisiaj przechwyciłem gołębia z wiadomością, było tam pewne nazwisko. Trzeba czekać
  • emeryt: Armo czy doszło do próby przechwycenia ? Czy gołąb był ranny?
  • PEL52: Jutro wtorek wybiore sie na targ moze babsko bedzie to sie cos dowiem
  • Arma: Gołąb miał wyraźne ślady lakieru do włosów na piórach i był delikatny osad węglowy na szyi. Większych obrażeń nie stwierdzono.
  • emeryt: Gps wyraźnie pokazuje że doszło do gwałtownego obniżenia lotu nad Kostuchno
  • gbr22\\/: No i jak obiecali tak zrobili, pisiont groszy wincyj za chleb, a do tego trzeba wykonać gest wyrażający uznanie dla prezesa za obniżenie vatu, pod groźbą karceru.
    Jedzmy ciastka.
    Jutro w końcu pełna kolejka, ciekawe w jakich składach.
  • emeryt: musztarda strasznie poszła w góre
  • Unikatowy99: rząd wprowadza możliwość kupienia musztardy na raty mają pokryć wszystkie odsetki z tego tytułu
  • Yzerman #19: Poczekaj jak wprowadza większy vat na gorczyce :D
  • emeryt: https://www.youtube.com/watch?v=Z4oWDpBHilU
  • emeryt: 14:24 :):)
  • Jamer: eme dzisiaj ogłoszą nowego kocura? :)
  • Jamer: Prawie 3 piątki trenują aż miło!
  • swojak: Dzisiaj spacerując z psem znalazłem taką kartkę. U dołu był dopisek BRAĆ! I nieczytelny podpis. Nie wiem czy to nasze czy może zza Wisły przywiało? https://www.eliteprospects.com/player/47536/daniil-apalkov
  • rober03: Wszystko fajnie tylko jak długo by było trzeba czekać na takiego grajka. Kierunek Rosja równa się czekanie a czasu kluby mają coraz mniej.
  • emeryt: a Jano wciąz czeka na telefon...
  • rober03: Unia już chyba dogra tym co mamy.
  • uniaosw: Oj swojak puknij sie w głowę...
  • hubal: podpis czytelny - "pani brożka" ale swojak na feriach mózg wyłączył
  • Hasek64: Nigdy nie byłem w Ameryce, ale znam kogoś kto był I opowiadał, że niedawno spacerując z kotem na wieczornej kupci spotkał przez przypadek w parku A. Owieczkina i N. Kuczerowa. Poprosił o autograf a gdy podziękował i odszedł kilka kroków znalazł dwa bilety które wypadły Aleksandrowi z kieszeni. Były to dwa bilety do Oświęcimia. Oj co to będą za play offy
  • Hasek64: Kolusz dwie bramki :) widać dobrze mu się gra z Wronesem
  • gieksa76: Jestem spokojny forma wraca
  • Unikatowy99: Gratulacje dla Tych oby tak dalej a będzie bardzo ciekawy play off
  • Hasek64: JTKJ !!!
  • rober03: Ciekawe ile jeszcze meczy będzie nam dane zobaczyć na żywo i czy dograja w tym sezonie do końca Play off
  • Unikatowy99: Uważam jeżeli mają wprowadzić zakazy to tylko dla nie zaszczepionych
  • hokej_fan: Dzisiaj rozmawiałem z moim znajomym taksówkarzem. Opowiadał, że wiózł dzisiaj dwa knedle z dworca na Chemików. Może w piątek zadebiutują.
  • uniaosw: To zmień taksówkarza :)
  • Jamer: uniaosw, będzie dobrze ze wzmocnieniami? :)
  • PEL52: Kto zamawia 2 knedle,przeciez tym nikt nie poje
  • Paskal79: Myślę że będą dwa wzmocnienia do końca stycznia jeszcze jest trochę czasu 👍😁
  • Hokej_Fan_GKS_TYCHY: Taka mała odpowiedź na JTKJ upośledzonego Haska 64
  • Hokej_Fan_GKS_TYCHY: Relacja z wyjazdu giełdy do Jastrzębia
  • Hokej_Fan_GKS_TYCHY: https://youtu.be/pU8DYKSfrZo
  • Hokej_Fan_GKS_TYCHY: 😂😂😂
  • uniaosw: Paskal pozdro
  • uniaosw: Jak mawiał klasyk nie uprzedzajmy faktów
  • uniaosw: I dajmy czasowi czas
  • Yzerman #19: Ejjjj...ale to moje :D
  • emeryt: jako dyżurny cieć tego gremium potwierdzam,powiedzenie "dajmy czasowi czas" to dziecko mana19
  • Hasek64: Tyski dzbanie słabe kopiowanie żałosnych filmików od rywala z gorolowa. Jeszcze jakbyście to wymyślili, ale wy tam u siebie macie problem z myśleniem więc nie dziwne, że nawet takiego czegoś nikt nie zmontował i was :D jedyne co z zmontować to potraficie ustawić się z psami w parku A potem udawać prawilną ekipę hahaha:d
  • Paskal79: Pozdro uniaosw👍
  • Paskal79: Coś na pewno się wzmocniony priorytet obrońca tak jak pisze bo w bo artykule a może będzie bonus 🤔😁
  • Jamer: Pascal79 Trzymamy kciuki za dobre wzmocnienia! Teraz weekend i dwa arcyważne spotkania...
  • Paskal79: No na pewno jak będzie obrońca to już jest dobrze bo w ataku mamy wybór a i jest może z dwóch młodych co mogą dać coś nieprzewidywalnego jak to młodzi więc jest dobrze
  • Paskal79: A co do meczy to b ważne i bardzo ciężkie
  • hokej_fan: Dwa głodne renifery widziane na dworcu PKP w Oświęcimiu. Pytały o drogę na Chemików. Pewne info
  • Paskal79: Hokej fan lepiej by były to pitbulle 😁
  • hokej_fan: Syber.yjski niedźwiedź był w drodze, ale Dr. Rudi go przechwycił
  • Paskal79: No.nie można nic pisać po polsku ani czesku bo rudi.przechwyci i przebiję ofertę choć nie tylko on tak może zrobić.... Bo już byli tacy ...😁
  • hokej_fan: Др. Руди, отпусти это
  • Unikatowy99: ***** ***
  • Luque: Unikatowy czyżbyś poczuł #NowyWał w swojej kieszeni? ;p
  • Unikatowy99: tak zabrać ludziom przedsiębiorczym dać nieudacznikom pisowskiej ciemnocie, która na nich głosuje
  • PEL52: Unikatowy99,nic dodac,nic ujac.Trafione w samo sedno
  • Hokej_Fan_GKS_TYCHY: Hasek jakie kopiowanie?? Przecież cała Polska wie, że jesteście cyganami, a Persja to wasza ojczyzna. Sam przygłupie się szarpiesz, a później masz pretensje.
  • Hokej_Fan_GKS_TYCHY: Cisniesz tu [****] po wszystkich, a później płaczesz.
  • Hokej_Fan_GKS_TYCHY: Weź swój dywan i leć spać.
  • gieksa76: Tyski dzbanie ale zaimponowałeś
  • hubal: dzbany i dywany jo niy moga Ciule :)
  • Hokej_Fan_GKS_TYCHY: Gieksa leć na bazar może sprzedasz swój perski
  • Hasek64: Hokej fan ty się lepiej martw o wyniki a nie mydl oczu perskimi dywanami, w tym roku już mistrza przy zielonym stoliku nie będzie 😂😂😂 nie pomoże ani covid ani Sidor. Pozostanie
  • Hasek64: Jedynie płacz I wymyślanie bajeczek o dywanach
  • hokej_fan: Jutro wszyscy na Chemików 4 zobaczyć łowne kocury!
  • Hasek64: Hokej_fan. Co to za kocury będą? :D
  • Hokej_Fan_GKS_TYCHY: Tato tato kiedy gieksa miała mistrza Polski?? Nie wiem, zapytaj dziadka 😆
  • hokej_fan: Wygłodniałe
  • emeryt: Fanie ten filmik 1 klasa:)
  • hokej_fan: Jutrzejsza obecność na Chemików 4 obowiązkowa
  • emeryt: https://www.youtube.com/watch?v=pU8DYKSfrZo
  • emeryt: majstersztyk:)
  • hokej_fan: eme dzisiaj czwartek, co tam babka z targu mówiła?
  • emeryt: babsko siedzi na Malediwach
  • Oświęcimianin_23: Chyba na Zanzi.
  • KubaKSU: Hokej fan cygany lubią brąz:D
  • Szefu1982: Hokej_fan bardzo chciałbym jutro być na Ch4 ale mam chrzest córeczki w niedzielę i mam na 19 obowiązkowe spotkanie z facetem w czarnej sukience
  • hokej_fan: To ja cię zwalniam z takiego spotkania
  • Szefu1982: Dzięki ale żona raczej by nie była zadowolona
  • hokej_fan: Są sprawy ważne i ważniejsze
  • Unikatowy99: Panowie
  • emeryt: 99 uczy kultury...
  • Unikatowy99: emeryt jak obstawiasz jutrzejszy wynik naszego meczu?
  • Hokejowy1964: KubaKSU cygana widzisz w lustrze
  • Luque: Dziś prawdziwych cyganów już nie ma.. ;p
  • Oświęcimianin_23: Luque, 11/10
  • KubaKSU: Hokejowy,patrzę i za uja pana Cię nie widzę :D
  • Hokejowy1964: KubaKSU i właśnie widzisz swoją cygańską gębę :)
  • Hokej_Fan_GKS_TYCHY: Emerycie też się uśmiałem.
  • Hokej_Fan_GKS_TYCHY: Hokejowy ale cała tą dyskusję zaczął upośledzony Hasek pisząc nie zaczepiany "JTKJ"
  • kuba17: Panowie, jak tak patrzę i widzę jakie tutaj głupoty wypisujecie, to naprawdę mi die wydaje, że macie po paręnaście latek :p
  • kuba17: Się*
  • Hokejowy1964: Hokej_fan tego nie wiem, nie śledzę non stop wpisów tutaj co nie zmienia postaci rzeczy od czasu do czasu ktoś tu nie wytrzymuje i pisze dziwne rzeczy.
  • Hokejowy1964: Luque masz rację...a i pustego dzbana coraz ciężej spotkać ;)
  • KubaKSU: Hokejowy , cały czas się tu napinasz ,to co się dziwisz ,ze każdy ma Cię za kogo ma :)
  • Hokejowy1964: KubaKSU nigdy nie zaczepiam nikogo jako pierwszy, reaguję wtedy kiedy ktoś wypisuje prymitywne rzeczy. A już to co o mnie sądzą tu piszący, w przewadze małe zawistne ludziki to mam w....głębokim poważaniu...Ile ty masz lat żeby takich argumentów używać ?
  • Hasek64: JTKJ lolololloloooo!!!
  • statys: Miłość własna niektórych nie zna granic, kosmos wypełnia.
  • Hasek64: JTKJ!!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą korzystać z Shoutboxa Zaloguj się!
© Copyright 2003 - 2022 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe