Złożyli hołd i wygrali. Choć omal nie roztrwonili ogromnej przewagi
Spotkanie 28. kolejki Tauron Hokej Ligi pomiędzy Comarch Cracovią a KH Energą Toruń stało się nie tylko walką o ligowe punkty, ale przede wszystkim momentem refleksji i hołdu dla jednej z najważniejszych postaci w historii krakowskiego klubu. Były też wielkie emocje sportowe, festiwal bramek i zwycięstwo gospodarzy z Krakowa w wymiarze 5:4.
Zanim sędziowie rzucili pierwszy krążek, lodowisko spowiła cisza. Zawodnicy obu drużyn oraz kibice zgromadzeni w hali oddali hołd pamięci profesora Janusza Filipiaka, który zmarł dokładnie dwa lata temu 17 grudnia. Minuta ciszy była przejmującym symbolem wdzięczności za lata budowania potęgi Pasów.
Samo spotkanie zaczęło się z opóźnieniem ze względu na problemy techniczne z taflą, co mogło wpłynąć na koncentrację zawodników. Pierwsza tercja była wyrównana, choć to goście z Torunia jako pierwsi znaleźli drogę do siatki. W 15. minucie Adrian Jaworski popisał się precyzyjnym uderzeniem z nadgarstka, uciszając krakowską publiczność. Radość torunian nie trwała jednak długo, niespełna dwie minuty później Sean Montgomery doprowadził do wyrównania, dobijając krążek po niepewnej interwencji Mateusza Studzińskiego.
Nokautujące uderzenie Pasów
Druga odsłona meczu była prawdziwym popisem skuteczności podopiecznych trenera Krystiana Dziubińskiego. Cracovia zdominowała rywali, aplikując im aż cztery bramki. Strzelanie rozpoczął Henry Karjalainen, a po nim na listę strzelców wpisali się ponownie Montgomery oraz Michał Jaracz, dla którego było to pierwsze trafienie w bieżącym sezonie. Wynik na 5:1 ustalił Krystian Mocarski w 36. minucie, wykorzystując grę w przewadze.
Warto zaznaczyć, że krakowianie przetrwali w tej części meczu mordercze, pięciominutowe osłabienie po karze meczu dla Oskara Jaśkiewicza (atak w okolice głowy). Zamiast stracić bramkę, Pasy zyskały jeszcze większą pewność siebie, co poskutkowało zmianą w toruńskiej bramce. Studzińskiego zastąpił Anton Svensson.
Dramatyczna pogoń Stalowych Pierników
Gdy wydawało się, że losy meczu są rozstrzygnięte, torunianie rzucili się do desperackiego ataku. Trzecia tercja to całkowita zmiana ról. Bramki Rusłana Baszyrowa i Jakuba Lewandowskiego sprawiły, że przewaga gospodarzy stopniała do dwóch trafień (3:5).
Kluczowy moment nastąpił w 55. minucie sędziowie po analizie wideo nie uznali bramki dla Torunia (zagranie kijem na za dużej wysokości), co mogło oznaczać gola kontaktowego już na pięć minut przed końcem.
Toruń nie odpuścił i grając bez bramkarza, na 73 sekundy przed końcową syreną, zdobył czwartego gola autorstwa Dienisa Fjodorovsa. W ostatnich sekundach pod bramką Santeriego Lipiäinena działy się dantejskie sceny, ale Cracovia zdołała dowieźć minimalne prowadzenie do końca.
Cracovia tym zwycięstwem umocniła swoją pozycję w tabeli, choć styl, w jakim oddała inicjatywę w trzeciej tercji, z pewnością będzie tematem analiz sztabu szkoleniowego. Toruń wraca do domu bez punktów, ale z podniesioną przyłbicą po ambitnej walce do samego końca.
Comarch Cracovia - KH Energa Toruń 5:4 (1:1, 4:0, 0:3)
0:1 Adrian Jaworski - Ołeksij Worona, Jakub Lewandowski (14:16)
1:1 Sean Montgomery - Miłosz Noworyta, Henry Karjalainen (15:53)
2:1 Henry Karjalainen - Mateusz Bezwiński, Damian Kapa (21:14, 5/4)
3:1 Sean Montgomery - Eetu Mäki, Henry Karjalainen (31:14, 5/4)
4:1 Michał Jaracz - Damian Kapa, Mateusz Bezwiński (35:04)
5:1 Krystian Mocarski - Olli Valtola, Maciej Kruczek (35:46, 5/4)
5:2 Rusłan Baszyrow - Michał Kalinowski, Daniil Kulintsev (48:52)
5:3 Jakub Lewandowski - Robert Arrak (51:10)
5:4 Dienis Fjodorovs - Ołeksij Worona (58:47, bez bramkarza)
Sędziowali: Bartosz Kaczmarek, Wojciech Czech (główni) - Michał Żak, Dawid Kubiszewski (liniowi)
Strzały: 21-38
Minuty karne: 9-6
Widzów: 940
Cracovia: S. Lipiäinen - J. Michalski, P. Wajda, A. Dziurdzia, M. Bezwiński, K. Mocarski - M. Noworyta, M. Kruczek, H. Karjalainen, S. Montgomery, D. Kapica - M. Jaracz, O. Jaśkiewicz (7), E. Mäki, O. Valtola, T. Tiala - D. Kapa (2), J. Ślusarek, K. Malasiński, J. Janeczek.
Trener: Krystian Dziubiński
KH Toruń: M. Studziński (od 35:46 A. Svensson) - J. Ilvessuo, V. Laitinen (2), R. Baszyrow (2), D. Fjodorovs (2), A. Denyskin - D. Kulintsev, M. Zieliński, O. Worona, R. Arrak, Z. Sedlák - A. Jaworski, E. Schafer, M. Kalinowski, K. Kalinowski, J. Lewandowski - J. Gimiński, K. Ziarkowski, S. Maćkowski, M. Cybulski.
Trener: Sami Hirvonen
Czytaj także:
- Nie żyje człowiek, którego znał każdy kibic Unii Oświęcim. Miał 73 lata
- Reprezentacja Polski będzie w darmowej TV! "Domagali się tego". Porażka Polsatu
- Inauguracyjny sparing za nami. Gospodarze pokazali klasę!
- Oto ceny biletów i karnetów na mecze Unii. Są rabaty dla wiernych kibiców
- Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci
2025/26 - Ekstraliga: Regularny
Ostatnie mecze
| 2026-02-22 | ||||
|---|---|---|---|---|
| 2026-02-22 17:00 |
KH Energa Toruń
KH Toruń
|
- |
GKS Tychy
GKS Tychy
|
5:6 d. (1:2, 0:1, 4:2, d. 0:1) |
| 2026-02-22 17:00 |
BS Polonia Bytom
Polonia
|
- |
KS Unia Oświęcim
Unia Oświęcim
|
7:4 (2:0, 2:2, 3:2) |
| 2026-02-22 17:00 |
Comarch Cracovia
Cracovia
|
- |
GKS Katowice
GKS Katowice
|
1:2 (0:0, 0:1, 1:1) |
| 2026-02-22 17:00 |
STS Sanok
STS Sanok
|
- |
ECB Zagłębie Sosnowiec
Zagłębie
|
0:1
(Walkower)
STS Sanok wycofał się z rozgrywek |
Tabela
| Lp. | Drużyna | GP | GF | GA | GD | P | PIM |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1. |
GKS Katowice
|
40 | 131 | 87 | 44 | 85 | 486 |
| 2. |
ECB Zagłębie Sosnowiec
|
40 | 139 | 91 | 48 | 81 | 525 |
| 3. |
GKS Tychy
|
40 | 153 | 88 | 65 | 80 | 350 |
| 4. |
KS Unia Oświęcim
|
40 | 153 | 98 | 55 | 79 | 464 |
| 5. |
JKH GKS Jastrzębie
|
40 | 113 | 108 | 5 | 63 | 404 |
| 6. |
KH Energa Toruń
|
40 | 143 | 126 | 17 | 62 | 319 |
| 7. |
BS Polonia Bytom
|
40 | 126 | 120 | 6 | 53 | 333 |
| 8. |
Comarch Cracovia
|
40 | 90 | 146 | -56 | 37 | 425 |
| 9. |
STS Sanok
|
40 | 38 | 222 | -184 | 0 | 273 |

Komentarze
Lista komentarzy
Rafał
Cracovia Pany , Naród Wybrany!!! Brawo Pasy. Toruń jak się nie wykorzystuje gry w 5 minutowej przewadze i nie strzela bramek,i samemu się siada na ławkę kar to tak to wygląda. A pościg za dobrym wynikiem ok ale jak reszta meczu słaba to tak to się kończy.
franek_dolas
Problemy z taflą i demonstracja zawodników.
Normalnie wzruszyłem się 🤣
maślanka
Brawo! w koncu jakis mecz za 3 punkty z kims innym niz z sanokiem.
J_Ruutu
Lodowisko spowite, o dziwo nie mgłą, ale ... ciszą.
Minuta ciszy symbolem nie pamięci, lecz ... wdzięczności, choć oczywiście przejmującym - żeby nie było...
Mordercza osłabienie, co prawda bez straty bramki, ale jednak.
Najlepsze zaś jest to:
"Kluczowy moment nastąpił w 55. minucie sędziowie po analizie wideo nie uznali bramki dla Torunia (zagranie kijem na za dużej wysokości), co mogło oznaczać gola kontaktowego już na pięć minut przed końcem." Nie uznali bramki, co mogło oznaczać gola. Aha.
No i po tym wszystkim Toruń wraca do domu z podniesioną nie tylko głową, ale i przyłbicą :D