Hokej.net Logo
SIE
31

Zmiana hokejowej mapy

Zmiana hokejowej mapy

W tym sezonie nastąpi zmiana warty, bo wysokie aspiracje zgłosiły zespoły z Opola i Bytomia. Zagadkę stanowi GKS Katowice.

Nowa związkowa władza wybrana pod koniec maja zadeklarowała „normalność” w działalności oraz przejrzystość w finansach. Tę drugą sprawę na razie odstawmy na bok, bo wymaga ona dodatkowego potraktowania. Niemniej sprawy organizacyjne wydają się być na tę chwilę najważniejsze! Zawierucha trwa w najlepsze, ale są deklaracje, że to już taki ostatni sezon... Uff, wzdychamy i... nie liczymy na powtórkę z rozrywki.

Licencyjny zawrót głowy

We wszystkich profesjonalnych ligach na świecie, poza naszym krajem, terminarz jest rzeczą świętą i nienaruszalną. W Polskiej Hokej Lidze obowiązuje zasada na „łapu capu”, bo skoro kto z kim oraz kiedy zagra dowiadujemy się dopiero z końcem sierpnia. I tak ten harmonogram nie był pewny, bo trwały ciągle rozmowy o ilości drużyn uczestniczących w rozgrywkach. Największą kością niezgody są licencje jakie powinny obowiązywać w profesjonalnej lidze. Są regulaminy, których należy przestrzegać. W naszej hokejowej rzeczywistości obowiązuje samowolka, bo klubowi działacze szukają jakiejś „dziury”, by prawo w obejść, zaś szefowie tej wielce szacownej komisji na klubowe „wybryki” patrzą przez palce. Efekty, jak do tej pory, były mizerne, bo licencje otrzymywały kluby, które ledwo wiązały koniec z końcem, zaś sezon kończyły z potężnymi długami. Do dzisiaj wielu hokeistów próbuje odzyskać pieniądze należne z kontraktów z sezonu 2013/2104. Pikanterii tej sprawie dodaje fakt, że owe kluby istnieją, a ich działacze uważają, że są szykanowani przez zawodników upominających się o swoje. Tym razem Komisja Licencyjna nie wydała uprawnień do gry w ekstralidze Naprzodowi Janów i Zagłębiu Sosnowiec, zaś głównym powodem były niejasności finansowe, czyli niestabilny budżet. Działacze obu klubów podnieśli larum, że kary są niewłaściwe i złożyli odwołanie. Komisja Odwoławcza w pełni podtrzymała te decyzje, ale kluby nadal uważają, że są ofiarami niesprawiedliwości dziejowej! Naszym zdaniem Komisja Licencyjna jest zbyt tolerancyjna, ta usprawiedliwia się, że działa dla dobra dyscypliny. Być może, ale ze szkodą dla wizerunku ligi! Czy stać na 11 zespołów w Ekstralidze? Jak sama nazwa wskazuje, powinna się składać z najlepszych, naszym zdaniem z 8 drużyn oraz mieć silne I-ligowe zaplecze.

Związkowy kwiatek

W poprzednim sezonie było 12 ekip i meczów drużyn z „ogona” tabeli nie dało się oglądać, bo stały na mizernym poziomie. Na dodatek oglądała je garstka widzów. I teraz pewnie będzie podobnie. Polska Hokej Liga ma podobny regulamin jak w poprzednim sezonie. Po rozegraniu dwóch rund „każdy z każdym” nastąpi podział na grupy „silniejszą” i „słabszą”. Sześć czołowych drużyn będzie miało zapewniony udział w play offie, zaś o dwa dodatkowe miejsca będzie trwała rywalizacja. W play offie rywalizacja będzie toczyła się o medale, zaś w play outach o utrzymanie. Obowiązuje zasada spadku z ekstraligi, która w tym sezonie nie została dotrzymana. To kolejny „kwiatek” w hokejowym ogródku. To „polityka”, bo prezes Dawid Chwałka musiał dotrzymać słowa i zrealizować przedwyborczą obietnicę. Stąd obecność w gronie najlepszych zespołu z Torunia. Wiosną przyszłego roku będzie już prawie rok po wyborach i - miejmy nadzieję - nie będą obowiązywały obietnice, lecz klarowne zasady spadku z ekstraligi.

Eksportowy duet i...

Sezon 2016/17 będzie pewnym przełomem, bowiem zapewne zmieni się hokejowa geografia obowiązująca w ostatniej dekadzie. Obok tradycyjnego duetu: Comarch Cracovia i GKS Tychy, mającego nie tylko stabilny budżet, ale niemal wszystko co najlepsze w rodzimym hokeju, do głosu mogą dojść zespoły ostatnio odgrywające drugoplanowe role. Krakowianie i tyszanie są głównymi kandydatami do złota, ale nie można zapominać o Podhalu Nowy Targ. Trener Marek Ziętara, czasami kontrowersyjny w swoim zachowaniu, z roku na rok systematycznie dokonuje z drużyną sporego postępu. Jeszcze do niedawna w rywalizacji o podium liczyła ekipa z Jastrzębia, ale sponsor strategiczny (Jastrzębska Spółka Węglowa - red.) mocno ograniczyła finansowanie i działacze wraz z trenerem Robertem Kalaberem postawili na młodzież. Kilka miesięcy temu nikt nie wyobrażał sobie ekstraligi bez drużyny z Sanoka, a tymczasem ze względu na kłopoty finansowe w sportowej spółce zespół się wycofał z rozgrywek. Jednak nic nie ginie w światku hokejowym i po roku nieobecności w szeregach najlepszych pojawia się zespół z Katowic pod szyldem GKS. Drużyna budowana w szybkim tempie, trenująca od miesiąca z niewielkim okładem będzie musiała się sporo napracować, by znaleźć się w play offie. W tym sezonie wysokie aspiracje zgłaszają też Polonia Bytom oraz Orlik Opole. Ekipa opolska otrzymała zastrzyk gotówki z Polskiej Grupy Energetycznej i obietnicę dalszego wsparcia. Zmontowano drużynę, jak na krajowe warunki, silną, która może namieszać w ekstralidze. Może jeszcze nie zagrozi najlepszym, ale trzeba się będzie z nią liczyć. W Bytomiu również dokonano kilku ciekawych transferów, pozyskując zawodników z bogatym stażem ligowym. Pozostałe drużyny stać na niespodzianki, ale raczej będą to jednorazowe fajerwerki niż stabilna gra na odpowiednim poziomie. Nie podejmujemy się wskazać drużyny, które będą grały o utrzymanie się. Jedno jest pewne nie będzie to SMS Sosnowiec, który ma zagwarantowane miejsce w ekstralidze z „urzędu”. Hokeiści GKS Tychy i Comarch Cracovii są „skazani” na grę o złoto? To okaże się dopiero w marcu przyszłego roku kiedy rozegrany zostanie finał play off.

Włodzimierz Sowiński - Dziennik Sport

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2025 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe