
Aplikacja Word zaznacza słowo „kontuzyjne”, ale proceder, jaki ma miejsce w NHL od kilku lat zasługuje na taką nazwę. Sieć opanowała kanonada gifów i memów, na których gwiazda wrestlingu, The Undertaker wstaje z grobu, by wrócić do żywych po ciosie i pokonać rywala. Zamiast twarzy potężnego zawodnika pojawia się jednak twarz Marka Stone’a, kapitana Vegas Golden Knights. Ani to proceder nowy, ani śmieszny. Jeśli bowiem udawanie kontuzji nie ma konsekwencji, to Puchar Stanleya nie ma wartości.

Raz na jakiś czas w świecie sportu zdarza się historia niemalże nieprawdopodobna. Tak właśnie wyglądała droga Amerykanina Marca Johnstona do NHL. Można ją podsumować klasycznym, nieco memicznym hasłem: „To trzeba na spokojnie!”

Prawdziwym majstersztykiem popisał się tej nocy gwiazdor mistrzów NHL. Swoim zagraniem bez patrzenia tak zmylił bramkarza, że ten czekał przy słupku, kompletnie nie wiedząc, że krążek jest już w jego bramce.

Gdy Mark Stone wznosił Puchar Stanleya miał pełną świadomość, ile kosztowało go dotarcie do tego momentu. Ale ciężka praca się opłaciła. Operacje pleców, rehabilitacja, powrót do formy i nadzieja, że wszystko jeszcze przed nim to tylko część elementów, które złożyły się na jego prywatny – poza, oczywiście drużynowym – sukces. Został kapitanem drużyny i zaliczył hat tricka w finale, a wszystko to po takich przejściach. Bo jak marzyć to na całego i wbrew wszystkiemu, prawda?

"Co zdarzyło się w Vegas, zostaje w Vegas" - mawiają Amerykanie. Tej nocy w światowej stolicy hazardu zostało najcenniejsze ze wszystkich hokejowych trofeów. Vegas Golden Knights zdobyli swój pierwszy w historii Puchar Stanleya, przy okazji ustanawiając rekord wszech czasów.

Zespół Boston Bruins pokonał Vegas Golden Knights w hitowym niedzielnym meczu ligi NHL. Lider ligi zrewanżował się liderowi konferencji zachodniej za przerwanie rekordowej serii zwycięstw u siebie.

Connor McDavid w dogrywce meczu z Vegas Golden Knights w swoim stylu włączył turbodoładowanie, nie dał się rywalom dogonić i przesądził o zwycięstwie Edmonton Oilers.

Pierwsze w tym sezonie NHL derby kanadyjskiej prowincji Alberta padły łupem Calgary Flames. "Płomienie" szybko uciekły Edmonton Oilers i już nie dały się dogonić.

Drużyna Vegas Golden Knights nie miała litości dla swojego byłego trenera, który poprowadził ją do finału Pucharu Stanleya. "Złoci Rycerze" tej nocy rozprawili się z obecnym zespołem wracającego do Las Vegas Gerarda Gallanta.

Pozbawieni swojego trenera obrońcy Pucharu Stanleya wygrali ostatni mecz rozegrany w NHL przed wydłużoną przerwą świąteczną. W najbliższych godzinach liga ma oficjalnie ogłosić, że jej zawodnicy nie zagrają na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich.

Od dotkliwej porażki u siebie rozpoczął obronę Pucharu Stanleya zespół Tampa Bay Lightning. A w swoim debiucie w NHL przegrała ekipa Seattle Kraken.

Vegas Golden Knights odwrócili losy meczu numer 5 drugiej rundy play-off NHL i już prowadzą w serii z Colorado Avalanche. Jedno zwycięstwo dzieli ich od awansu do półfinału. W najlepszej czwórce play-off są już za to gracze Tampa Bay Lightning.

Vegas Golden Knights odwrócili losy meczu numer 3 serii play-off z Minnesota Wild po fatalnej pierwszej tercji i wyszli na prowadzenie w całej rywalizacji. We wszystkich czwartkowych meczach play-off wygrywali goście.

Zespół Minnesota Wild pokonał Vegas Golden Knights 6:5, mimo że do 51. minuty przegrywał dwoma golami. O wygranej "Dzikich" przesądziły dwa trafienia w przedostatniej minucie spotkania.

Zespół Vegas Golden Knights ma aktualnie najdłuższą zwycięską serię ze wszystkich drużyn w tym sezonie NHL. "Złoci Rycerze" tej nocy w meczu na szczycie dywizji zachodniej pokonali Colorado Avalanche 5:2 i znów prowadzą w tabeli całej ligi.

Największa w tym sezonie liczba widzów oglądała tej nocy mecz Vegas Golden Knights. Fani mieli powody do radości, bo prowadzeni przez swojego kapitana "Złoci Rycerze" dzięki znakomitej trzeciej tercji odnieśli zwycięstwo.

Po raz drugi z rzędu Toronto Maple Leafs nie dali sobie strzelić gola w meczu na szczycie dywizji północnej NHL z Edmonton Oilers. Mimo że grają bez swojego bramkarza numer 1.

Dallas Stars znów prowadzą w finale konferencji zachodniej NHL. "Gwiazdy" wygrały mecz numer 3 po bardzo krótkiej dogrywce.

Nikita Kuczerow uczcił golem i asystą swój 500. występ w NHL, a jego zespół Tampa Bay Lightning odniósł zwycięstwo w meczu wiceliderów dywizji konferencji wschodniej.

Dwa niepokonane dotąd zespoły zmierzyły się nad ranem polskiego czasu w Las Vegas. Ale jak przystało na stolicę hazardu, ktoś musiał przegrać. Całą pulę zgarnęli Boston Bruins dzięki świetnemu występowi swojego pierwszego ataku.