
Efektowny pościg Cracovii za GKS-em Katowice, zwieńczony objęciem prowadzenie na 30 sekund przed końcem spotkania miał twarz Łukasza Hebdy. 23-latek w 8. minucie spotkania przy stanie 3:0 dla rywali, zastąpił między słupkami wypunktowanego przez katowiczan Matthew Robsona. Broniąc 30 strzałów golkiper walnie przyczynił się do zdobycia przez „Pasy” punktu.

Szefostwo GKS-u Katowice rzuciło wyzwanie kibicom. Jeżeli fani GieKSy sprostają zleconemu zadaniu, podczas meczu przeciwko PZU Podhalu Nowy Targ, wejściówki na spotkanie z Zagłębiem Sosnowiec będą mogli zakupić z 20-procentowym rabatem.

Niesamowitych emocji dostarczył mecz Comarch Cracovii z GKS-em Katowice. Choć mistrzowie Polski po 8 minutach prowadzili już 3:0, to „Pasy” rzuciły się w szaleńczą pogoń, odrabiając straty i na... 36 sekund przed końcem spotkania obejmując prowadzenie! Katowiczanie zdołali jednak doprowadzić do dogrywki, w której zwycięstwo gościom z Górnego Śląska zapewnił Olli Iisakka.

Przerwa reprezentacyjna w żaden sposób nie zaburzyła dobrej dyspozycji hokeistów JKH GKS-u Jastrzębie. Podopieczni Róberta Kalábera po niezwykle emocjonującym spotkaniu pokonali GKS Katowice 5:2, odnotowując szóste ligowe zwycięstwo z rzędu. O krótki pomeczowy komentarz poprosiliśmy kapitana jastrzębskiej drużyny, Macieja Urbanowicza.

Spotkanie pomiędzy GKS-em Katowice a JKH GKS-em Jastrzębie miało w sobie wszystkie składowe świetnego widowiska. Prowadzone było na wysokiej intensywności, dostarczyło bramek, zwrotów akcji oraz emocji, które utrzymywały się wśród zawodników jeszcze po końcowej syrenie. O pomeczowy komentarz „na gorąco” poprosiliśmy Macieja Kruczka.

Obiekty wchodzące w skład katowickiego „Spodka” w ostatnich latach poddawane są regularnym inwestycjom, mających na celu ich przystosowanie do organizacji imprez sportowych. W kolejnym etapie prace remontowe zostały zaplanowane również w „Satelicie”, w której swoje domowe spotkania rozgrywa GKS Katowice.

W świetnej dyspozycji zameldowali się po reprezentacyjnej przerwie zawodnicy GKS-u Katowice oraz JKH GKS-u Jastrzębie. Po emocjonującym spotkaniu lepsi okazali się podopieczni Róberta Kalábera wygrywając 5:2. Choć jastrzębianie prowadzili już różnicą czterech bramek, to GieKSa w trzeciej odsłonie ruszyła do odrabiania strat, do ostatnich sekund walcząc o korzystny rezultat.

Reprezentacja Polski na zakończenie rywalizacji w turnieju prekwalifikacyjnym do Zimowych Igrzysk Olimpijskich uległa po dogrywce Korei Południowej 2:3. Bezpośrednio po zakończonym spotkaniu, powodów porażki oraz antidotum na słabą dyspozycję naszej reprezentacji próbowaliśmy odszukać w rozmowie z Jakubem Wanackim.

„Pamiętaj, że każda klęska jest nawozem sukcesu” – tymi słowami próbował uspokajać się prezes Stefan, w kultowej komedii Olafa Lubaszenko „Poranek Kojota”. Tę złotą dewizę polecam również powtórzyć wszystkim kibicom, którzy zdążyli już wystawić nekrolog naszym kadrowiczom.

Reprezentacja Polski nie zagra w finałowej fazie kwalifikacji do Zimowych Igrzysk Olimpijskich. O turnieju z Sosnowcu biało-czerwoni będą chcieli jak najszybciej zapomnieć, bo przegrali w nim z Ukrainą i Koreą Południową. Te starcia przeanalizowaliśmy wspólnie z Patrykiem Wronką.

Choć porażka bywa nieodzownym elementem sportowej rywalizacji, to w niektórych przypadkach ma wyjątkowo gorzki smak. Sporą dawkę goryczy przełknąć muszą podopieczni Róberta Kalábera, którzy w drugim spotkaniu turnieju prekwalifikacyjnego do Zimowych Igrzysk Olimpijskich ulegli po rzutach karnych Ukrainie 2:3. O rozczarowującym rezultacie, umiejętności wchodzenia w rolę faworyta, o porozmawialiśmy z Marcinem Koluszem.

Reprezentacja Polski w pełni wykonała czwartkowe zadanie, pokonując w inauguracyjnym spotkaniu Estonię 4:0. Biało-czerwoni choć wyraźnie dominowali nad przeciwnikiem, wynik spotkania zdołali otworzyć dopiero w 28. minucie. Spory udział w przełamaniu estońskiej defensywy miał Mateusz Michalski, który przy premierowym trafieniu zaliczył asystę, a chwilę później sam wpisał się na listę strzelców.

Udanie rozpoczęli zmagania w turnieju prekwalifikacyjnym do Zimowych Igrzysk Olimpijskich podopieczni Róberta Kalábera. Biało-czerwoni pewnie pokonali Estonię 4:0. Jednym z głównych architektów zwycięstwa był Mateusz Michalski, który wpisał się na listę strzelców, oraz asystował przy trafieniu Filipa Komorskiego.

Przed inauguracją turnieju kwalifikacyjnego do Zimowych Igrzysk Olimpijskich porozmawialiśmy z Markiem Viitanenem. Ze świeżo upieczonym napastnikiem GKS-u Tychy porozmawialiśmy o celach reprezentacji Estonii na zbliżający się turniej oraz zapytaliśmy o transfer do ekipy wicemistrzów Polski.

Choć luty nie cechuje się wysokimi temperaturami, to bywa niezwykle gorącym miesiącem na uczelniach wyższych. W okresie sesji zimowej, do pierwszego egzaminu w 2024 roku podejdzie również hokejowa reprezentacja Polski. Turniej prekwalifikacyjny do Zimowych Igrzysk Olimpijskich jest próbą nie tylko dla „Orłów” Róberta Kalábera, ale dla całego środowiska hokejowego.

31 stycznia zamknęło się okienko transferowe. Zgodnie z naszymi wcześniejszymi przewidywaniami nie należało ono do zbyt pasjonujących, bo polskie kluby zdecydowały się raczej na uzupełnienie swoich kadr.

Trwa internetowe głosowanie w Plebiscycie „Złote Buki”, w którym kibice będą mogli wyłonić najlepszych sportowców wielosekcyjnego klubu. Kto z pośród hokeistów otrzymał nominację w prestiżowym głosowaniu organizowanym przez GKS Katowice?

Wyjątkowy charakter miało dla Macieja Urbanowicza czwartkowe spotkanie przeciwko Marmie Ciarko STS-owi Sanok. Dla kapitana jastrzębian był to bowiem pięćsetny ekstraligowy mecz rozegrany w barwach JKH GKS-u Jastrzębie!

JKH GKS Jastrzębie pokonał przed własną publicznością Marme Ciarko STS Sanok 8:1 , czym odnotował piąte zwycięstwo z rzędu. Podopieczni Elmo Aittoli, zmuszeni byli opierać swoją grę na trzech niepełnych formacjach w których znalazło się zaledwie trzech nominalnych obrońców. Świetną pracę w bramce gości wykonał Filip Świderski, który obronił aż 60 strzałów rywali!

GKS Katowice umocnił się na pozycji lidera, pokonując na wyjeździe Marmę Ciarko STS Sanok 3:2. O losach spotkania przesądziła jednak dogrywka. Architektami zwycięstwa mistrzów Polski okazał się szwedzki duet napastników GieKSy. Hampus Olsson zaliczył dwa trafienia, a jego rodak Sam Marklund stał się autorem złotego gola.