
Po raz pierwszy od dwóch sezonów dwie bramki w jednym meczu zdobył Jakub Witecki. 31-letni napastnik widzi szansę na wygranie rywalizacji z Comarch Cracovią i liczy na doping swoich kibiców, którzy zawsze wspierają tyszan na meczach w Krakowie.

GKS Katowice pokonał na własnym lodzie Ciarko STS Sanok 4:2, a jedną z bramek zdobył Grzegorz Pasiut. Dla doświadczonego napastnika było to już 20. trafienie w tym sezonie i trzecie w osłabieniu!

Kamil Wałęga nie wystąpił w ostatnich trzech meczach swojego klubu. Powodem jest kontuzja, jakiej nabawił się w meczu z HK Poprad.

W ostatnich meczach w składzie GKS-u Tychy próżno było szukać Michaela Cichego. Co dolega 31-letniemu środkowemu?

Zagłębie Sosnowiec było o krok od sprawienia wielkiej niespodzianki i pokonania na wyjeździe Re-Plast Unii Oświęcim. Podopieczni Grzegorza Klicha do 45. minuty prowadzili 4:0, ale ostatecznie przegrali ten mecz 4:5 po dogrywce.

Comarch Cracovia do fazy play-off przystąpi z czwartego miejsca. Przesądziło o tym wczorajsze wyjazdowe zwycięstwo „Pasów” nad JKH GKS-em Jastrzębie 3:2 po rzutach karnych. Jednym z architektów tej wygranej był David Zabolotny.

Nie tak wyprawę do Katowic wyobrażali sobie hokeiści Re-Plast Unii Oświęcim. Biało-niebiescy przegrali z GKS-em 1:6. – Porażka jest porażką, ale ten wynik nie do końca oddaje przebieg meczu – zwrócił uwagę Teddy Da Costa, jeden z liderów ekipy z Chemików 4.

– Polski hokej jest niedoceniany w Europie – powiedział nam w „Rozmowie Tygodnia” Lauri Huhdanpää, napastnik KH Energi Toruń. Fin opowiedział też o niskich cenach, o tym jak trafił do Torunia i co mu się w grze „Stalowych Pierników” nie podoba.

To był mecz Patryka Wronki! 26-letni skrzydłowy skompletował hat tricka w wygranym 6:1 starciu z Re-Plast Unią Oświęcim. Zwycięstwo z biało-niebieskimi pozwoliło wrócić GKS-owi Katowice na fotel lidera. – Cieszę się, że pomogłem drużynie, ale najważniejsza faza sezonu dopiero przed nami. W niej muszę strzelać – powiedział „Wrones”.

Tworzoną od 18 lat kolekcję 300 wyjątkowych krążków hokejowych Krzysztof Mieliński wystawił raz na aukcję, by wesprzeć ukochany klub. Krążki szybko do niego wróciły, bo nabywca wręczył mu je w prezencie.

W zaległym spotkaniu 34. kolejki Polskiej Hokej Ligi hokeiści Zagłębia Sosnowiec pokonali Ciarko STS Sanok 5:2. Dwie bramki w tym meczu zdobył Jewgienij Nikiforow, który po wczorajszym proteście nie zamierza opuścić klubu przed zakończeniem sezonu.

Dobre wieści napłynęły z jastrzębskiej szatni. Maciej Urbanowicz, który przed tygodniem doznał kontuzji, nie będzie musiał przejść operacji.

Redakcja portalu Hokej.Net wybrała najlepszego zawodnika stycznia w Polskiej Hokej Lidze. Został nim Jiří Gula, obrońca Comarch Cracovii.

Anton Złobin udanie rozpoczął swoją przygodę z Comarch Cracovią. Rosyjski napastnik w swoim debiucie strzelił bramkę, ale „Pasy” przegrały z GKS-em Tychy 5:6.

2 gole w 28 sekund strzelił Danton Heinen, by wyrównać stan meczu ze swoją byłą drużyną. A później Sidney Crosby dał Pittsburgh Penguins zwycięstwo przerywające serię porażek. W końcówce meczu po raz kolejny nerwy puściły Bradowi Marchandowi.

Miniony tydzień w PHL należał do KH Energi Toruń i Ciarko STS Sanok. Oba niżej notowane zespoły pokonały zarówno Re-Plast Unię Oświęcim jak i GKS Katowice. Dla sanoczan w obu spotkaniach z potentatami gole strzelał Fin Sami Tamminen.

Comarch Cracovia po niezwykle emocjonującym i pełnym zwrotów akcji meczu musiała uznać wyższość GKS-u Tychy, z którym przegrała 5:6. – Teraz nie gramy tak dobrze, jakbyśmy chcieli. Przegrywamy mecze i tracimy dużo bramek – zaznaczył Rudolf Roháček, trener „Pasów”.

Zawodnik Zagłębia Sosnowiec Lukas Lundvald usłyszał dziś wyrok w sprawie napaści, podczas której złamał zaatakowanemu mężczyźnie szczękę.

W najciekawiej zapowiadającym się meczu 43. kolejki Polskiej Hokej Ligi Comarch Cracovia przegrała na własnym lodzie z GKS-em Tychy 5:6. Spotkanie przypominało przejazd kolejką górską, a w tych okolicznościach najlepiej odnalazł się Radosław Galant. Środkowy trójkolorowy zakończył mecz dorobkiem dwóch bramek i dwóch asyst.

– Każdy mówi, że Cracovia się wzmocniła, a nikt nie wspomni o tym dlaczego to zrobiła. Przecież jedziemy na Turniej Finałowy Pucharu Kontynentalnego, a tam łatwych meczów nie będzie. Musimy mieć konkurencyjną drużynę i być przygotowani na wiele różnych rozwiązań – zaznaczył Rudolf Roháček, z którym porozmawialiśmy po porażce „Pasów” z GKS-em Katowice 1:4.