To było bardziej zacięte widowisko niż wielu się spodziewało, ale do sensacji nie doszło. Kanada przetrwała i kontuzję swojego kapitana Sidneya Crosby'ego, i dwa prowadzenia Czechów, by po prawdziwym horrorze awansować do najlepszej czwórki olimpijskiego turnieju hokejowego w Mediolanie.