
Doczekaliśmy się! Poznaliśmy cztery drużyny, które przed Sylwestrem będą rywalizować w Turnieju Finałowym Pucharu Polski. Zmagania odbędą się w Krynicy-Zdroju.

Unia Oświęcim po dwóch porażkach z rzędu wróciła na zwycięską ścieżkę. Biało-niebiescy w meczu 18. kolejki TAURON Hokej Ligi pokonali przy Chemików 4 Comarch Cracovię 5:1 i zapewnili sobie udział w Turnieju Finałowym Pucharu Polski.

Jeśli torunianie chcą zagrać w Turnieju Finałowym Pucharu Polski, muszą pokonać dziś Unię Oświęcim. Najlepiej po regulaminowym czasie gry. Jednak nie wszystko zależy od nich.

Już dziś przepustkę do Turnieju Finałowego Pucharu Polski może wywalczyć Unia Oświęcim. Stanie się tak wtedy, gdy biało-niebiescy w jakiejkolwiek konfiguracji pokonają dziś KH Energę Toruń.

ECB Zagłębie Sosnowiec zagra w Turnieju Finałowym Pucharu Polski. Kto dołączy do ekipy znad Brynicy? Blisko tego celu są jastrzębianie.

Jedyną drużyną, która ma zapewniony udział w Turnieju Finałowym Pucharu Polski jest ECB Zagłębie Sosnowiec. Co musi się stać, aby do Krynicy-Zdroju pojechali mistrzowie Polski i ubiegłoroczni triumfatorzy?

ECB Zagłębia Sosnowiec odczarowali tyski Stadion Zimowy i pokonali na nim GKS Tychy 3:1. To zwycięstwo pozwoliło im jako pierwszym wywalczyć przepustkę do Turnieju Finałowego Pucharu Polski, który przed Sylwestrem zostanie rozegrany w Krynicy. – Był to nasz mały cel i super, że to się udało osiągnąć – zaznaczył Bartosz Ciura, defensor Zagłębia.

Czwarte zwycięstwo z rzędu odnieśli hokeiści ECB Zagłębia Sosnowiec. Podopieczni Matiasa Lehtonena w meczu 16. kolejki TAURON Hokej Ligi pokonali na wyjeździe GKS Tychy 3:1 i umocnili się na pozycji lidera. Są też pierwszym zespołem, który wywalczył awans do Turnieju Finałowego Pucharu Polski, który przed Sylwestrem zostanie rozegrany w Krynicy-Zdroju.

Już tylko cztery kolejki pozostały do wyłonienia ostatecznych uczestników Turnieju Finałowego Pucharu Polski. W tabeli panuje ścisk, a szansę na awans wciąż ma aż siedem drużyn. A jak wyglądało to w poprzednich latach?

Kamil Sadłocha zdobył pierwszego gola w barwach nowej drużyny. Zespół Polaka dziś rozgromił swojego rywala, aplikując mu dwucyfrową liczbę goli.

Końca dobiegł sezon zasadniczy Hokejowej Ligi Mistrzów. W środę poznaliśmy ostatnich uczestników fazy pucharowej, pary 1/8 finału i końcowe miejsce GKS-u Tychy w tabeli.

GKS Katowice zagra od razu w turnieju finałowym najbliższej edycji Pucharu Kontynentalnego. To efekt zmian w formacie PK, których dokonała Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie (IIHF).

Puchar Stanleya nie zamierza wracać do swojej ojczyzny i o co najmniej rok przedłuża pobyt na Florydzie. Florida Panthers obronili tej nocy najważniejsze hokejowe trofeum, a Sam Reinhart w decydującym meczu zapisał się w historii wyczynem, jakiego NHL nie widziała od 68 lat.

Zespół Florida Panthers rozegrał kolejny w tych play-offach znakomity mecz wyjazdowy i znów prowadzi w finale Pucharu Stanleya. A w nagrodę będzie miał szansę - tak jak przed rokiem - zdobyć najważniejsze hokejowe trofeum przed własną publicznością.

Najpierw odwrócili losy meczu, który wydawał się zmierzać w kierunku ich wysokiej porażki, później stracili wygraną w ostatniej minucie trzeciej tercji, ale to do nich należało ostatnie słowo. Edmonton Oilers wyrównali stan finału Pucharu Stanleya robiąc coś, co nie zdarzyło się od 106 lat.

W trzecim meczu finału Pucharu Stanleya drużyna Florida Panthers dała prawdziwy popis siły, rozbijając Edmonton Oilers aż 6:1. W Sunrise było wszystko, za co kibice kochają hokej. Gole, sporo fizycznej gry i pojedynki rodem z MMA.

Pierwszy mecz finału Pucharu Stanleya pomiędzy Edmonton i Florydą przyniósł dokładnie to, czego oczekiwano. Rozegrano niezwykle wysokiej jakości hokej z szansami po obu stronach. Mecz ostatecznie zakończył się tuż przed końcem pierwszej dogrywki, kiedy Leon Draisaitl zdobył drugą bramkę w meczu i zakończył odwrócenie losów meczu z 1:3 na 4:3.

Edmonton Oilers po raz drugi rzędu awansowali do finałowej walki o Puchar Stanleya. A tam, spotkają się, również drugi raz z rzędu z Florida Panthers.

Dziś poznamy zespół, który sięgnie po mistrzostwo świata. O ten laur powalczą Amerykanie i Szwajcarzy. Ciekawie zapowiada się też rywalizacja o brąz, w której zmierzą się gospodarze turnieju.

Reprezentacja Szwajcarii wysoko pokonała Danię 7:0 i wywalczyła przepustkę do finału. O tym spotkaniu, a także o finałowym starciu ze Stanami Zjednoczonymi porozmawialiśmy z Kevinem Fialą, liderem "Helwetów".