
23 czerwca 2026 roku. W ciągu niecałych 6 godzin liga NHL przetransferowała 12 zawodników, przesunęła 5 wyborów z pierwszej rundy – w tym czwórkę – i na chwilę zapomniała, że dwa dni później jest draft. Czy to szaleństwo, czy nowy porządek świata?

Jeszcze kilka dni temu był kapitanem Ottawa Senators i twarzą organizacji. Dziś Brady Tkachuk oficjalnie rozpoczyna nowy etap kariery jako zawodnik Florida Panthers, gdzie po raz pierwszy w NHL będzie dzielił szatnię ze swoim starszym bratem Matthew Tkachukiem.

Poznaliśmy skład Hockey Hall of Fame Class of 2026. Do hokejowej Galerii Sław wybrano Patrice'a Bergerona, Carey'a Price'a, Pekkę Rinne i Keitha Tkachuka. W gronie wyróżnionych znaleźli się również pionierka kobiecego hokeja Cindy Curley oraz wieloletni działacz NHL Brian Burke. Uroczysta ceremonia wprowadzenia odbędzie się 9 listopada w Toronto.

To bez wątpienia jedna z największych transakcji ostatnich lat w NHL. Florida Panthers pozyskali Bradyego Tkachuka z Ottawa Senators, doprowadzając do sytuacji, o której kibice hokeja marzyli od dawna. Po raz pierwszy w karierze Brady i Matthew Tkachuk będą występować w jednym klubie.

Rewelacja Mistrzostw Świata w Szwajcarii nie ma dość. Po znakomitym meczu przeciwko Kanadzie i pokonaniu Szwecji dziś reprezentacja Norwegii zdjęła "skalp" z Czechów, co oznacza, że po raz pierwszy od 14 lat zagra w ćwierćfinale MŚ.

Stany Zjednoczone przedstawiły oficjalną kadrę reprezentacji na Mistrzostwa Świata Elity 2026 w Szwajcarii. Amerykanie przystąpią do turnieju jako obrońcy tytułu mistrzów świata i ponownie przyjadą do Europy z bardzo mocnym składem opartym o zawodników NHL oraz młode gwiazdy nowej generacji.

Od bójki kapitanów na starcie meczu zaczęła się faza play-off NHL. W spotkaniach pierwszego dnia dwie drużyny od razu odebrały rywalom przewagę własnej tafli.

"Zawsze druhna, nigdy panna młoda" – te słowa Matthew Tkachuka do Leona Draisaitla obiegły świat. Ale to może być dopiero początek. USA mogą wpaść na Kanadę w finale olimpijskiego turnieju. A bracia Tkachuk już podgrzewają atmosferę.
Matthew Tkachuk, który jeszcze w tym sezonie nie wyjechał na lód, szykuje się do powrotu na lodowisko. Do tej pory zmagał się z poważną kontuzją.
Poznaliśmy hokeistę, który znajdzie się na okładce najnowszej edycji gry NHL, która rokrocznie wydawana jest przez EA Sports. Został nim Matthew Tkachuk z Florida Panthers.

Matthew Tkachuk postanowił urozmaicić czas mieszkańcom swojego rodzinnego miasta. Odwiedzał ich z Pucharem Stanleya, po który sięgnął też w tym roku.

Puchar Stanleya nie zamierza wracać do swojej ojczyzny i o co najmniej rok przedłuża pobyt na Florydzie. Florida Panthers obronili tej nocy najważniejsze hokejowe trofeum, a Sam Reinhart w decydującym meczu zapisał się w historii wyczynem, jakiego NHL nie widziała od 68 lat.

Najpierw odwrócili losy meczu, który wydawał się zmierzać w kierunku ich wysokiej porażki, później stracili wygraną w ostatniej minucie trzeciej tercji, ale to do nich należało ostatnie słowo. Edmonton Oilers wyrównali stan finału Pucharu Stanleya robiąc coś, co nie zdarzyło się od 106 lat.

W nocy z wtorku na środę polskiego czasu do gry w fazie play-off NHL włączyli się obrońcy mistrzowskiego tytułu. Zespół Florida Panthers cieszył się z efektownego zwycięstwa i od razu odebrał rywalom przewagę własnej tafli.

Czy zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdyby ktoś skrzyżował profesjonalnego hokeistę z rozrabiaką z przedszkola? Cóż, nie musicie się już zastanawiać - poznajcie braci Tkachuk! Matthew i Brady, hokejowe enfant terrible, którzy sprawiają, że nawet sędziowie muszą powstrzymywać śmiech. Przygotujcie się na jazdę bez trzymanki po lodowisku pełnym absurdu, bo oto historia dwóch gości, którzy traktują NHL jak swój prywatny plac zabaw.

Reprezentacja Stanów Zjednoczonych nie dała szans Finlandii w swoim pierwszym meczu Turnieju 4 Narodów z udziałem gwiazd NHL. Na lodzie klasą dla siebie byli grający ze sobą po raz pierwszy w kadrze narodowej bracia Tkachukowie.
W październiku na platformie Amazon Prime Video pojawił się sześcioodcinkowy serial dokumentalny o hokeistach NHL. Czy warto go obejrzeć? Zdecydowanie tak.

Connor McDavid znów "wziął drużynę na plecy" i pociągnął do zwycięstwa w meczu numer 5 finału NHL. Edmonton Oilers wygrali na Florydzie z Panthers i w piątek u siebie spróbują wyrównać stan finałowej rywalizacji, w której wydawali się pogrzebani po 3 spotkaniach.

8 czerwca rozpocznie się największe hokejowe święto w kalendarzu. Wiem, że masa kibiców THL powie, że takim świętem jest walka o mistrzostwo naszego kraju. Nie trzeba chyba jednak tłumaczyć komukolwiek, że zmagania te w porównaniu z walką o Puchar Stanleya przypominają trochę walkę niskorosłych pro-wrestlerów przy fali UFC w Madison Square Garden. Zeszłoroczne finały były jednak medialną klapą. Może i zatem w poprzednim sezonie było biednie, ale za to w tym może być podobnie. Co może wpłynąć na kiepską oglądalność zmagań Florida Panthers i Edmonton Oilers?

Najlepsi w sezonie zasadniczym NHL New York Rangers porażką zaczęli finał konferencji wschodniej. Do bramki rywali drużyna z Nowego Jorku nie trafiła, za to do swojej owszem.