
Po ciężkim i zażartym boju hokeiści GKS-u Katowice zwyciężyli w trzecim meczu ćwierćfinałowej wojny z Zagłębiem Sosnowiec 2:1. W wypełnionym po brzegi Stadionie Zimowym triumfowali goście z Katowic, a o losach tego niezwykle zaciętego i emocjonującego spotkania zadecydował duet doświadczonych napastników Grzegorz Pasiut-Bartosz Fraszko, który potrafił wykorzystać najmniejsze błędy sosnowiczan.

Hokeiści PZU Podhala Nowy Targ po raz trzeci w ćwierćfinałowej rywalizacji – w której gra toczy się do czterech zwycięstw – przegrali z GKS Tychy. Tym razem we własnej hali.

Po dwóch meczach na taflach zespołów wyżej sklasyfikowanych, ćwierćfinałowa rywalizacja przenosi się na teren ekip, które po sezonie zasadniczym zajęły niższe miejsca. Będzie się działo!

W drugim spotkaniu ćwierćfinałowym zawodnicy Zagłębia Sosnowiec pokonali GKS Katowice 4:1. Spotkanie w krótkiej, lecz niezwykle treściwej rozmowie podsumowaliśmy z Rileyem Lindgrenem. Napastnik sosnowieckiej drużyny zdradził nam receptę na wyjazdowe zwycięstwo oraz szczerze odpowiedział czy jego drużyna chciała coś udowodnić katowickiej publiczności.

Hokeiści PZU Podhala Nowy Targ po dwóch wyjazdowych porażkach z GKS-em Tychy wracają na własny obiekt. Postarają się na nim wyrównać stan rywalizacji. – Damy z siebie wszystko – zapewnił Michael Cichy, środkowy „Szarotek”.

W ćwierćfinałowej rywalizacji GKS-u Katowice z Zagłębiem Sosnowiec jest remis 1:1. W drugim starciu sosnowiczanie sprawili niespodziankę, pokonując katowiczan po twardym meczu 4:1. – To jest play-off, który rządzi się swoimi prawami. Tutaj trzeba grać ostro – powiedział Kacper Maciaś.

Na ostatnim miejscu w ligowej tabeli zakończyli sezon hokeiści Marmy Ciarko STS-u Sanok i co za tym idzie nie awansowali do fazy play-off. Pomimo wielu przeciwności sanoczanie do końca walczyli o przetrwanie. Jak trudy sezonu podsumował trener Elmo Aittola?

We wtorek i środę rozegrane zostaną dwa kolejne mecze ćwierćfinałowej rywalizacji hokeistów PZU Podhala Nowy Targ z GKS-em Tychy. Nowotarżanie pierwsze dwa mecze rozegrane w Tychach przegrali. We własnej hali „Szarotki” będą więc dążyć do tego, by te straty zniwelować.

Zagłębie Sosnowiec sprawiło nie lada niespodziankę i pokonało na wyjeździe GKS Katowice 4:1. Jednym z architektów tego zwycięstwa był Vallteri Niemi, który miał udział przy trzech bramkach swojego zespołu.

737 długich dni Zagłębie Sosnowiec czekało na kolejną wygraną nad GKS-em Katowice. Opierający się na twardej, momentami wręcz prowokującej rywala grze mecz padł łupem podopiecznych Piotra Sarnika 4:1. Wyjazdowe zwycięstwo pozwoliło drużynie Zagłębia wyrównać stan rywalizacji. Jednym z głównych aktorów dzisiejszego widowiska był Valtteri Niemi, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.

W drugim ćwierćfinałowym spotkaniu GKS Tychy pokonał bardzo pewnie ekipę PZU Podhala Nowy Targ 4:0. Tyszanie po bardzo dobrym spotkaniu wypracowali sobie bardzo dobrą sytuację przed wyjazdowymi spotkaniami w Nowym Targu. Duży wpływ na wynik tego spotkania miał bardzo mocny początek drugiej odsłony w wykonaniu podopiecznych Pekki Tirkkonena.

Zagłębie Sosnowiec w pierwszym ćwierćfinałowym spotkaniu nie znalazło sposobu na przełamanie serii zwycięstw GKS-u Katowice. Po twardym i efektownym spotkaniu górą kolejny raz okazali się mistrzowie Polski. O krótkie podsumowanie meczu poprosiliśmy Rileya Lindgrena, napastnika gości.

Pełną gotowość do rywalizacji w fazie play-off zgłosił we wczorajszym spotkaniu Hampus Olsson. Napastnik GKS-u Katowice rozegrał dobre zawody, stając się autorem inaugurującego trafienia. Rosły Szwed nie stronił również od bezpośrednich pojedynków, dbając o wysoką temperaturę spotkania. Po zejściu z lodu poprosiliśmy zawodnika o parę słów „na gorąco”.

Bartłomiej Jeziorski znalazł się na ustach wszystkich kibiców GKS-u Tychy. 25-letni skrzydłowy złotym golem w dogrywce dał trójkolorowym pierwsze zwycięstwo w ćwierćfinałowej serii z PZU Podhalem Nowy Targ.

Nie będą dobrze wspominać pierwszej tercji ćwierćfinałowego spotkania play-off w Jastrzębiu-Zdroju podstawowi zawodnicy formacji defensywnej KH Energi Toruń. Kontuzji na początku meczu doznał Julius Pohjanoksa na którego wpadł Maciej Urbanowicz a później urazu doznał Mateusz Zieliński.

Jeden z zawodników na 3 sekundy przed końcem z premedytacją... wypchnął bramkę z jej pozycji, by rywale nie zdobyli gola. Opłaciło się, choć sam przyznał, że gdyby dokładniej znał przepisy, to by tego nie zrobił.

Prawdziwie play-offowe widowisko zafundowali nam zawodnicy GKS-u Katowice oraz Zagłębia Sosnowiec. Nie zabrakło bramek, twardych pojedynków, litanii nałożonych kar oraz pojedynku pięściarskiego. Pierwszy akt śląsko-dąbrowskiej rywalizacji padł łupem mistrzów Polski. Podopieczni Jacka Płachta pokonali lokalnego rywala 5:2.

W pierwszym meczu ćwierćfinałowym fazy play-off hokeiści GKS-u Tychy pokonali po dogrywce PZU Podhale Nowy Targ 2:1. Złotego gola w 65. minucie zdobył po indywidualnej akcji Bartłomiej Jeziorski.

Zarówno GKS Tychy, jak i PZU Podhale Nowy Targ miały swoje problemy w trakcie sezonu zasadniczego. Po zaskakującym wyborze rywala przez Re-Plast Unię Oświęcim, obie ekipy stają w szranki w pojedynku ćwierćfinałowym, w którym będą chciały pozbawić oponentów marzeń o tytule. Tyszanie wydają się być faworytem, ale „Szarotki” na pewno nie złożą broni i będą chciały przebojem wedrzeć się do kolejnej fazy play-off.

Hokej to też liczby, dlatego przedstawiamy pigułkę statystyczną dotyczącą ćwierćfinałowej rywalizacji pomiędzy GKS-em Tychy a PZU Podhalem Nowy Targ. Zapraszamy do lektury.