Aleksandr Owieczkin wysłał Pscalowi Leclaire’owi, bramkarzowi, któremu strzelił dwa gole w swoim debiucie w NHL koszulkę z dedykacją "Byłeś numerem 1 :)"

Aleksandra Owieczkina od pobicia rekordu w liczbie strzelonych bramek w NHL dzieli już tylko dziewięć goli. Hokejowa historia tworzy się na naszych oczach.

W dynamicznym świecie hokeja na lodzie, gdzie wszechstronność jest często kluczem do sukcesu, niektórzy zawodnicy wyróżniają się swoją specjalizacją w jednej konkretnej roli. Ta tendencja do "jednowymiarowości" może być fascynującym zjawiskiem, pokazującym jak nawet w sporcie zespołowym, indywidualne talenty mogą być kluczowe. Przyjrzyjmy się kilku takim graczom, którzy w sezonie 2024-2025 pokazują, że czasem bycie mistrzem w jednej dziedzinie może być zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem.

Już tylko trzynaście goli dzieli Aleksandra Owieczkina od zgarnięcia rekordu w liczbie zdobytych bramek. Póki co należy on jeszcze do Wayne’a Gretzky’ego.

Aleksandr Owieczkin strzelił swojego 879. gola w NHL. Tym samym już tylko szesnaście trafień dzieli go od ustanowienia nowego rekordu ligi w liczbie zdobytych bramek

Wayne Gretzky coraz wyraźniej czuje na plecach oddech Aleksandra Owieczkina. Rosjanin musi strzelić już tylko 21 bramek, by pobić jego rekord.

Aleksandr Owieczkin wyśrubował tej nocy należący do niego rekord NHL. Nie jest to jednak powód do chwały, bo chodzi o rekord negatywny, o którym mało kto wie.

Dobre wieści dla fanów Washington Capitals. Aleksandr Owieczkin, po złamaniu kości piszczelowej, może wrócić do składu "Stołecznych" jeszcze przed przerwą świąteczną.

Aleksandr Owieczkin nie dokończył spotkania z Utah Hockey Club. Rosyjski napastnik doznał złamania kości strzałkowej i będzie pauzował przez minimum miesiąc.

Aleksandr Owieczkin zdobył dwa kolejne gole i już tylko 31 celnych trafień dzieli go od wyrównania rekordu Wayne’a Gretkzy’ego.

Aleksandr Owieczkin musi strzelić jeszcze tylko 37 bramek, aby wyrównać rekord Wayne Gretzky’ego w liczbue zdobytych w NHL goli. Rosjanin jest w coraz lepszej formie.

Aleksandr Owieczkin ma szansę zapisać się w annałach NHL i zostać rekordzistą pod względem liczby zdobytych bramek. Od rekordu Wayne’a Gretzky’ego dzieli go już tylko 39 goli.

Stan Bowman, generalny menedżer Edmonton Oilers, mógłby sprowadzić do swojego nowego klubu Sidneya Crosby'ego i młodego Jaromíra Jágra. Mógłby odmłodzić jakimś cudem Raya Borque’a i Briana Leetcha i podpisać z nimi kontrakty na grę w obronie Oilers. Mógłby nawet odmłodzić samego Gretzky'ego o jakieś 40 lat i wcisnąć go do ataku. Nic z tego nie miałoby znaczenia, jeśli nie podpisze on w tym sezonie kontraktu z Leonem Draisaitla. Kibice kanadyjskiego klubu rozniosą na strzępy pół miasta i przyjdą pod centralę ekipy z widłami i płonącymi pochodniami, jeśli Niemiec nie zostanie w mieście. Czy jednak zatrzymywanie tego "gorszego" z cudnego duetu na pewno ma sens? Niekoniecznie.

Aleksandr Owieczkin opuścił pożegnalny mecz Siergieja Moziakina z powodu urazu kolana. O kontuzji od razu zrobiło się głośno.

Władisław Trietjak, poinformował o planach zorganizowania meczu pomiędzy reprezentacjami Rosji. Prezydent Rosyjskiej Federacji Hokeja na Lodzie odniósł się też do innych kwestii, między innymi do formy Aleksandra Owieczkina.

W ciągu kilkunastu lat swojej kariery, Aleks Owieczkin, z jednego z najbardziej podziwianych zawodników na świecie stał się jednym z najbardziej nielubianych. To drugie nie było, przynajmniej jak dotąd, wywołane kwestiami sportowymi. Jednak wszystko zmieniło się dla mnie z końcem obecnej kampanii w wykonaniu Washington Capitals. Przyszedłem na tę serię z nadzieją na walkę i drapanie lodu paznokciami po tym jak Rangers zapragnęli Pucharu, a Capitals jakimś cudem wywalczyli sobie miejsce w tej fazie sprawiając wrażenie mocno zmęczonej, starej machiny. Przyszła pora jednak, by Owieczkin przeprosił kibiców i własną drużynę. Jego „wyczyny” były obrzydliwe, a obserwowanie go można śmiało nazwać stratą czasu.

Dzień bez nowego rekordu to dla Aleksandra Owieczkina dzień stracony. Właśnie rozgrywa swój osiemnasty sezon, w którym zdobywa co najmniej trzydzieści bramek.

Hokeiści w NHL rozgrywają właśnie najlepszy pod względem statystyk sezon od lat. Media za oceanem mówią wręcz o po-COVIDowym odrodzeniu.

Aleksandr Owieczkin oraz Auston Matthews chcą zapisać się w historii NHL i hokeja w ogóle. Poza walką w play-offach mają w głowach jeszcze inne priorytety.

Aleksandr Owieczkin jest trzecim hokeistą w historii NHL, który zaliczył dziewiętnaście sezonów z rzędu, w którym zdobył 20 bramek. Wcześniej takiej sztuki dokonali Gordie Howie i Brendan Shanahan.