
Kanada była wymieniana w gronie kandydatów do złota, ale te marzenia mogą odłożyć na kolejny rok. Po porażce 2:4 z Finlandią w półfinale głos zabrał John Tavares. Doświadczony napastnik przyznał, że o losach spotkania przesądziła fatalna druga tercja, w której Kanadyjczycy pozwolili rywalom przejąć kontrolę nad meczem.

Świetna trzecia tercja i kilka magicznych zagrań pomogło reprezentacji Kanady odnieść zwycięstwo nad Słowacją w wieczornym niedzielnym meczu Mistrzostw Świata Elity we Fryburgu. Swoje kolejne zwycięstwo zanotowali także Finowie.

John Tavares właśnie zdobył swoją 500. bramkę w sezonach zasadniczych w NHL. Wcześniej dokonało tego 48 innych zawodników.

John Tavares podpisał nowy, czteroletni kontrakt z Toronto Maple Leafs. Czołowy napastnik ligi zgodził się na obniżkę pensji i teraz będzie zarabiał niespełna 4,38 mln dolarów za sezon.

Co to było za podanie! Gwiazdor Toronto Maple Leafs popisał się tej nocy fenomenalnym podaniem w ciemno, które stało się jedną z najpiękniejszych asyst roku.
Kiedy kawiorowa władza tysiąc którejś partii mówi, że "nie mamy lidera, wszyscy jesteśmy liderami" - to znaczy to mniej więcej tyle, że ich lider kazał im tak mówić, żeby się szare ludki nie burzyły, że jest jak w innych partiach. Kiedy znowu mają lidera, to dla jednych jest to jakiś tam dyktator, oczywiście następca malarza z Austrii, a dla innych zbawca, wybawca demokracji i pistacji. W NHL natomiast może być to albo naturalny lider i zawodnik z cechami przywódczymi, albo ktoś, kto najczęściej widnieje na plakatach, a prawdziwego przywódcy nie ma. Ten drugi właśnie został kapitanem Toronto Maple Leafs.
Toronto Maple Leafs mają nowego kapitana. Tę zaszczytną funkcję w tym sezonie będzie pełnił Auston Matthews. W środę kapitańską pałeczkę przekazał mu uroczyście John Tavares.

Reprezentacja Kanady nie sprostała ostatecznemu zadaniu na tegorocznych Mistrzostwach Świata Elity i przegrała walkę o brąz ze Szwecją 2:4. Cały turniej podsumował Johnem Tavaresem, środkowy „Klonowych Liści”.

Reprezentacji Kanady nie uda się obronić mistrzowskiego tytułu. W półfinale ekipa spod znaku „Klonowego Liścia” przegrała po rzutach karnych ze Szwajcarią 2:3. – Przyjechaliśmy tutaj po złoto – nie ukrywał John Tavares.

John Tavares, kapitan Toronto Maple Leafs, został dowołany do reprezentacji Kanady. Doświadczony środkowy jest już w drodze do Pragi.

Hokeiści Toronto Maples Leafs obrócili losy meczu z Detroit Red Wings, wygrywając ostatecznie 3:2. W ramach Global Series w Sztokholmie "Klonowe Liście" zdominowały rywala w trzeciej tercji strzelając trzy gole.

Drugi najbardziej utytułowany klub w historii NHL wreszcie zagra w drugiej rundzie play-off. Toronto Maple Leafs tej nocy po prawie dwóch dekadach zdołali znów wygrać serię w rozgrywkach o Puchar Stanleya. Awans wywalczył także z soboty na niedzielę drugi kanadyjski zespół pozostały w rywalizacji.

Broniący Pucharu Stanleya zespół Colorado Avalanche tej nocy wygrał ważny mecz z bezpośrednim rywalem, z którym walczy obecnie o 3. miejsce w dywizji centralnej.

Popisowe rozegranie przewagi w przedostatniej minucie meczu dało Toronto Maple Leafs zwycięstwo nad Nashville Predators. Mitch Marner był ostatnim wierzchołkiem trójkąta, w którym "Klonowe Liście" zagrały decydującą akcję.

Zespół Toronto Maple Leafs musi sobie radzić z problemami kadrowymi na pozycji bramkarza, ale na razie nie przeszkadza mu to w wygrywaniu. "Klonowe Liście" odniosły kolejne zwycięstwo z nominalnym bramkarzem numer 3 między słupkami.

Seria 5 goli w trzeciej tercji pozwoliła Buffalo Sabres odwrócić losy meczu i wygrać przed własną publicznością z pogrążonymi w kryzysie Pittsburgh Penguins, którzy śrubują swoją passę porażek.

Broniący Pucharu Stanley zespół Tampa Bay Lightning stracił tej nocy dwubramkowe prowadzenie w meczu z Toronto Maple Leafs, ale ostatecznie doprowadził do siódmego starcia o awans do drugiej rundy play-off NHL. Siódme mecze wymusiły także dwie inne ekipy, a jedna awansowała do kolejnej fazy rozgrywek.

Pittsburgh Penguins kontynuują najdłuższą trwającą zwycięską serię w NHL. Tej nocy "Pingwiny" do zwycięstwa potrzebowały odwrócenia losów meczu 4 golami z rzędu, a kluczowy okazał się nieudany "challenge" rywali.

Wciąż nie ma w NHL mocnych na Florida Panthers. Zespół z Sunrise ma komplet zwycięstw, śrubuje klubowy rekord i prowadzi w ligowej tabeli, choć ostatniej nocy najpierw sam strzelił sobie gola.

Na taki start sezonu kibice San Jose Sharks czekali od 6 lat. Ich ulubieńcy tej nocy znów wygrali i na razie mają na koncie komplet zwycięstw. Poprzednio tak rozpoczęte rozgrywki skończyli w finale Pucharu Stanleya.