
Alex Goligoski ogłosił, że zawiesza łyżwy na kołku. Amerykanin rozegrał w NHL 1078 meczów, a w 2009 roku zdobył Puchar Stanleya w barwach Pittsburgh Penguins.

Marc Staal zdecydował się zakończyć sportową karierę. Rosły Kanadyjczyk nie rozstaje się jednak z hokejem.

Cole Caufield zmienił numer na swojej koszulce z 22 na 13. W ten sposób zamierzał uhonorować tragicznie zmarłego Johnny’ego Gaudreau.

Leon Draisaitl podpisał nową umowę z Edmonton Oilers. Za kolejnych osiem lat gry w barwach "Nafciarzy", Niemiec zarobi zawrotną kwotę 112 milionów dolarów!

Seth Jarvis podpisał nową, ośmioletnią umowę z Carolina Hurricanes. Na jej mocy zarobi 63,2 miliona dolarów.

Drużyny sportowe z różnych lig i dyscyplin żegnają gwiazdę NHL, Johnny’ego Gaudreau, który razem ze swoim bratem zginął w wypadku samochodowym.

Smutna informacja napłynęła ze Stanów Zjednoczonych. Nie żyje Johnny Gaudreau, dynamiczny skrzydłowy i reprezentant Stanów Zjednoczonych. Miał 31 lat.

Nick Cousins, który w poprzednim sezonie zdobył z Florida Panthers Puchar Stanleya, zmienił klub. 31-letni napastnik podpisał roczną umowę z Ottawa Senators.

Młody rosyjski bramkarz doprowadził do swojego transferu w NHL, nie zgadzając się na rolę, która nie odpowiadała jego opinii na temat własnych umiejętności.

Hokeista NHL ściął długie dredy, by podporządkować się rygorystycznej polityce klubu dotyczącej wyglądu zawodników. Wywołało to dyskusję, w której padają nawet oskarżenia o rasizm.

NHL zamierza wkrótce rozegrać mecze w nowych krajach, w których dotąd spotkania rozgrywek zasadniczych się nie odbywały lub nie było ich dawno - zapowiada drugi najważniejszy działacz ligi.

Klub Philadelphia Flyers postanowił zwolnić byłego MVP Meczu Gwiazd NHL, który nie zagrał w jego barwach nawet meczu i zarzuca graczowi poważne naruszenie zasad kontraktu. Hokeista nie zgadza się z tą decyzją i zamierza ją kwestionować.

Matty Beniers zostaje w Seattle Kraken. 21-letni i bardzo utalentowany napastnik podpisał nowy siedmioletni kontrakt, na którego mocy zarobi prawie 50 milionów dolarów.

Philip Broberg i Dylan Holloway podpisali dwuletnie kontrakty z St. Louis Blues na zasadzie tak zwanego offer sheet. Edmonton Oilers nie skorzystali z prawa do wyrównania oferty "Bluesmanów".

Patrik Laine doczekał sie wreszcie transferu, o który prosił. Jego dotychczasowy klub oddał go w wymianie i Fin będzie mógł znów zagrać w drużynie z Kanady.

Finaliści ostatniego sezonu NHL wykonali w niedzielę dwa transfery, które sygnalizują, w jaki sposób zamierzają poradzić sobie z problemem stworzonym im przez inny klub ligi.
Kiedy kawiorowa władza tysiąc którejś partii mówi, że "nie mamy lidera, wszyscy jesteśmy liderami" - to znaczy to mniej więcej tyle, że ich lider kazał im tak mówić, żeby się szare ludki nie burzyły, że jest jak w innych partiach. Kiedy znowu mają lidera, to dla jednych jest to jakiś tam dyktator, oczywiście następca malarza z Austrii, a dla innych zbawca, wybawca demokracji i pistacji. W NHL natomiast może być to albo naturalny lider i zawodnik z cechami przywódczymi, albo ktoś, kto najczęściej widnieje na plakatach, a prawdziwego przywódcy nie ma. Ten drugi właśnie został kapitanem Toronto Maple Leafs.
Toronto Maple Leafs mają nowego kapitana. Tę zaszczytną funkcję w tym sezonie będzie pełnił Auston Matthews. W środę kapitańską pałeczkę przekazał mu uroczyście John Tavares.

Zanim zaczął grać w NHL przeszedł do historii, a przed rokiem został mistrzem świata. Teraz jego dotychczasowy klub oddał go w wymianie.

Stan Bowman, generalny menedżer Edmonton Oilers, mógłby sprowadzić do swojego nowego klubu Sidneya Crosby'ego i młodego Jaromíra Jágra. Mógłby odmłodzić jakimś cudem Raya Borque’a i Briana Leetcha i podpisać z nimi kontrakty na grę w obronie Oilers. Mógłby nawet odmłodzić samego Gretzky'ego o jakieś 40 lat i wcisnąć go do ataku. Nic z tego nie miałoby znaczenia, jeśli nie podpisze on w tym sezonie kontraktu z Leonem Draisaitla. Kibice kanadyjskiego klubu rozniosą na strzępy pół miasta i przyjdą pod centralę ekipy z widłami i płonącymi pochodniami, jeśli Niemiec nie zostanie w mieście. Czy jednak zatrzymywanie tego "gorszego" z cudnego duetu na pewno ma sens? Niekoniecznie.