
Po zakończonym spotkaniu Słowacji z Polską (4:0) o komentarz pomeczowy poprosiliśmy Michala Ivana, defensora Bílí Tygři Liberec. 25-latek surowym okiem analizował postawę swojego zespołu w spotkaniu przeciwko biało-czerwonym oraz doceniał zaangażowanie kibiców w tworzeniu wyjątkowej atmosfery, jaka towarzyszy spotkaniom rozgrywanym w Ostrawie.

Reprezentacja Polski przegrała kolejne spotkanie na Mistrzostwach Świata Elity w Ostrawie. Tym razem biało-czerwoni ulegli Słowacji 0:4. To starcie było zarazem pierwszym w turnieju dla Kacpra Maciasia.

Do trzeciej tercji meczu numer 5 musiał czekać zespół Colorado Avalanche na prowadzenie w spotkaniu drugiej rundy play-off NHL. "Lawina" swojego prowadzenia już nie oddała i obroniła się przed odpadnięciem z rywalizacji.

Tomáš Fučík ze znakomitej strony zaprezentował się w przegranym meczu ze Słowacją 0:4. 30-letni golkiper wpuścił w nim dwa gole, a kilka jego interwencji zasłużyło na solidną porcję braw. „Fuczes” w 52. minucie doznał kontuzji i opuścił swój posterunek. Co mu się stało?

W swoim czwartym meczu Mistrzostw Świata Elity reprezentacja Polski przegrała ze Słowacją 0:4. Biało-czerwoni zagrali jednak ambitnie i z ogromnym charakterem, a w naszej bramce świetnie spisywał się Tomáš Fučík, który jednak nie zdołał dokończył meczu. Powodem był uraz mięśniowy.

Ponownie Brytyjczycy nie potrafili na dłuższą metę przeciwstawić się rywalom. Tym razem pełną pulę w starciu z Wyspiarzami zgarnęła Szwajcaria. Zbudowani wiktorią nad Czechami "Helweci" zwyciężyli 3:0, wysuwając się tym samym na czoło grupy A.

W pojedynku którego stawką było objęcie drugiego miejsca w grupie B, reprezentacja Niemiec rozbiła Łotwę 8:1. Świetne zawody rozegrał John-Jason Peterka. 20-letni napastnik Buffalo Sabres dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, czym otworzył swój dorobek strzelecki na czeskich mistrzostwach.

Reprezentacja Czech pokonała po bardzo szalonym meczu reprezentację Danii 7:4. Spotkanie nie było łatwe dla gospodarzy turnieju i obfitowało w wiele zwrotów akcji i pięknych bramek. Czesi dopisują kolejne trzy punkty do tabeli i wskakują przynajmniej na razie na fotel lidera grupy A.

Do wielu zmian doszło w składzie reprezentacji Polski przed wieczornym meczem ze Słowacją. W bramce biało-czerwonych od początku zobaczymy Tomáša Fučíka, a na trybunach tym razem zasiądzie Alan Łyszczarczyk. Ale to nie wszystkie zmiany przeprowadzone przez Róberta Kalábera.

Przed reprezentacją Polski kolejny poważny sprawdzian. Dziś o 20:20 biało-czerwoni zmierzą się ze Słowacją, a my zapraszamy na pigułkę informacyjną dotyczącą naszych rywali.

Dokładnie 100 dni mija dzisiaj od ostatniej bramki zdobytej przez reprezentację Polski podczas gry w przewadze. Czy „Orłom” uda się przełamać ten impas na tym turnieju? Wszyscy na to liczymy.

W swoim trzecim meczu na Mistrzostwach Świata Elity w Czechach reprezentacja Polski przegrała 2:4 z Francją. Selekcjoner kadry Róbert Kaláber opowiedział nam o postawie swojej drużyny w pierwszej fazie meczu.

Reprezentacja Polski nie sprostała ciężkiemu zadaniu, jakim było pokonanie Francji, której ulegli 2:4. Tym samym biało-czerwoni mocno skomplikowali sobie sprawę utrzymania się w najlepszej szesnastce globu, chociaż nie wszystko jeszcze stracone, o czym przekonywał nas Kamil Wałęga.

Reprezentacja Polski uległa Francuzom w swoim trzecim meczu Mistrzostw Świata Elity. Polacy po ambitnej próbie powrotu nie dogonili „Les Bleus” i przegrali 2:4. O krótki komentarz poprosiliśmy Bartosza Fraszkę, strzelca jednej z bramek biało-czerwonych.

W trudnym momencie meczu wszedł do polskiej bramki Tomáš Fučík, który po szybko straconej bramce utrzymał biało-czerwonych w grze do końca spotkania. Jak bramkarz reprezentacji Polski skomentował porażkę z Francją 2:4?

Reprezentacja Polski przegrała trzeci mecz na Mistrzostwach Świata Elity i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli grupy B. Biało-czerwoni nie sprostali Francuzom, przegrywając 2:4. „Les Bleus” zagrali dojrzalszy hokej i byli skuteczniejsi. Jak ten pojedynek ocenił Dominik Paś?

Zespół Edmonton Oilers w przedostatniej minucie meczu drugiej rundy play-off NHL z Vancouver Canucks stracił prowadzenie, by w ostatniej zdobyć zwycięskiego gola i doprowadzić do remisu w serii.

Reprezentacja Polski poniosła trzecią porażkę w Mistrzostwach Świata Elity. Biało-czerwoni ulegli Francji 2:4, czyli jednemu z dwóch zespołów, z którymi mieliśmy walczyć o utrzymanie w najlepszej szesnastce globu. Nasza sytuacja w tabeli mocno się skomplikowała, ale wciąż mamy szansę na to, aby utrzymać się na najwyższym szczeblu światowego hokeja. Warunkiem jest jednak zwycięstwo z Kazachstanem i szereg korzystnych wyników.

Pierwsze dwie tercje zapowiadały pogrom, a Kanada na praskim lodzie robiła co chciała z bezradnymi Austriakami. Jednakże to, co zdarzyło się w trzeciej tercji, przeszło wszelkie pojęcie... Hokeiści znad Dunaju dokonali nieprawdopodobnej "Remontady", odrabiając aż pięciobramkową stratę i doprowadzając do dogrywki przeciw faworyzowanemu rywalowi. I choć koniec końców po piętnastu sekundach musieli przełknąć gorycz porażki, za waleczną postawę należą im się owacje.

Przed reprezentacją Polski prawdziwy egzamin hokejowej dojrzałości. To właśnie dziś biało-czerwoni stoczą bój z kadrą Francji, który może przesądzić o losach utrzymania się wśród najlepszych szesnastu ekip globu. Przygotowaliśmy specjalny materiał z analizą naszego najbliższego rywala.