
Dla Connora McDavida to był kolejny dzień w biurze, dla hokejowego świata to jest najlepszy indywidualny sezon hokeisty w NHL w XXI wieku. Gwiazdor Edmonton Oilers najpierw strzelił fantastycznego, zuchwałego gola, a później dał drużynie zwycięstwo osiągając kolejną strzelecką granicę.

Zespół Minnesota Wild od miesiąca nie przegrywał w regulaminowych 60 minutach. Rekordowa seria "Dzikich" wczoraj padła jednak pod naporem najlepszego zespołu tego sezonu NHL, a gola decydującego o porażce gracze ze stanu Minnesota strzelili sobie sami.

Connor McDavid rozgrywa znakomity sezon! Na swoim koncie ma już 124 punkty, co jest jego najlepszym wynikiem w karierze. Dość powiedzieć, że do końca sezonu zasadniczego rozegrać może jeszcze 17 spotkań. 26-letni środkowy niedawno wymazał z klubowych archiwów rekord należący do Wayne'a Gretzky'ego.

Najlepszy w obecnych rozgrywkach NHL zespół Boston Bruins nie zdołał powstrzymać Connora McDavida przed strzeleniem 50. gola w sezonie, ale sam zdobył więcej bramek i kontynuuje swój zwycięski marsz w kierunku punktowego rekordu wszech czasów najlepszej ligi świata.

Zespół Dallas Stars w meczu na szczycie konferencji zachodniej NHL uratował się przed kolejną porażką w ostatniej minucie trzeciej tercji, a następnie zwyciężył w serii rzutów karnych.

Hokejową wymianę ciosów obejrzeli nad ranem polskiego czasu kibice w hali Climate Pledge Arena w Seattle. Padło 11 goli, prowadzenie zmieniało się 3 razy, a na koniec i tak wygrał lider NHL z Bostonu.

Connor McDavid jako pierwszy gracz w tym sezonie NHL przekroczył granicę 100 punktów, ale jego zespół stracił wysokie prowadzenie i poniósł tej nocy porażkę. Wielki pościg New York Rangers pozwolił tej drużynie wydłużyć najdłuższą aktualnie serię zwycięstw w lidze.

Najdłuższa zwycięska seria w NHL dobiegła końca. Carolina Hurricanes zostali zatrzymani przez New York Rangers, którzy teraz mogą się pochwalić najdłuższą passą wygranych w lidze. Rosyjski gwiazdor Rangers Artiemij Panarin strzelił aż 4 gole.

Connor McDavid strzelił kolejnego pięknego gola po indywidualnym rajdzie między rywalami, a później sprawy w swoje ręce wzięli jego koledzy. Drużyna Edmonton Oilers wydłużyła tej nocy zwycięską serię.

Najlepiej grająca w przewagach drużyna NHL poległa tej nocy od własnej broni. Edmonton Oilers przegrali z Los Angeles Kings starcie "specjalnych zespołów" w meczu, w którym doszło aż do trzech bójek.

Fatalna gra w przewagach sprawiła, że drużyna Pittsburgh Penguins poniosła już 4. porażkę z rzędu. Kluczowe było 105 sekund w drugiej tercji, w których "Pingwiny" oddały prowadzenie New Jersey Devils.

Nieco ponad minuta dzieliła Mitcha Marnera od zakończenia najdłuższej punktowej serii obecnego sezonu NHL. Gracz Toronto Maple Leafs zdążył jednak swoją passę wydłużyć i otrzymał owację na stojąco od kibiców.

Connor McDavid w dogrywce meczu z Vegas Golden Knights w swoim stylu włączył turbodoładowanie, nie dał się rywalom dogonić i przesądził o zwycięstwie Edmonton Oilers.

Hala TD Garden w Bostonie pozostanie jedyną niezdobytą w tym sezonie twierdzą w NHL. Miejscowi Bruins tej nocy pokonali w niej pogrążonych w kryzysie St. Louis Blues.

Edmonton Oilers w trzeciej tercji meczu z lokalnym rywalem odwrócili wynik i wygrali derby prowincji Alberta. Decydujący gol został zdobyty łyżwą.

Pierwsze w tym sezonie NHL derby kanadyjskiej prowincji Alberta padły łupem Calgary Flames. "Płomienie" szybko uciekły Edmonton Oilers i już nie dały się dogonić.

Pierwszy wielki pościg tego sezonu NHL zorganizował tej nocy zespół Edmonton Oilers. Connor McDavid przekroczył kolejną punktową granicę i zmusił kibiców do wrzucenia czapek na lód.

14 goli, zmiany bramkarzy w obu drużynach i wielką sędziowską kontrowersję zobaczyli kibice w pierwszym meczu finału konferencji zachodniej play-off NHL. Drużyna Colorado Avalanche objęła prowadzenie w serii z Edmonton Oilers.

Zespół Carolina Hurricanes w końcówce odwrócił losy pierwszego meczu z New York Rangers w drugiej rundzie play-off NHL i rozpoczął serię od zwycięstwa. Grad goli zobaczyli za to kibice w Calgary w pierwszej odsłonie "bitwy o Albertę".

Zespół Colorado Avalanche nie poddaje się w walce o obronę Trofeum Prezydentów za zwycięstwo w sezonie zasadniczym NHL. "Lawina" tej nocy przerwała rekordową serię St. Louis Blues i odrobiła część strat do lidera ligowej tabeli.