
Filip Komorski znalazł się na ustach wszystkich kibiców GKS-u Tychy. Kapitan trójkolorowych zdobył dwie niezwykle ważne bramki. Pierwsza z nich doprowadziła do wyrównania i dogrywki, a druga dała tyszanom trzecie zwycięstwo w półfinałowej serii.

GKS Tychy od porażki rozpoczął półfinałową rywalizację z TAURON Re-Plast Unią Oświęcim. Trójkolorowi przegrali przy Chemików 4 0:2, ale zapewniają, że przed kolejnym meczem wyciągną wnioski. – Musimy wziąć się w garść, bo nie był to hokej, jaki chcemy i jaki powinniśmy grać – przyznał Filip Komorski, kapitan trójkolorowych.

GKS Tychy w piątkowy wieczór pokonał Marmę Ciarko STS Sanok 4:2. W poniedziałek i wtorek podopieczni Andrieja Sidorienki będą chcieli udowodnić swoją dobrą formę na terenie rywali. – Jedziemy do Sanoka, a tam będzie tak samo ciężko, a może nawet jeszcze ciężej. Ale potrafimy grać takie mecze – powiedział Filip Komorski, kapitan GKS Tychy.

W przedostatniej kolejce Polskiej Hokej Ligi hokeiści GKS Tychy przegrali z JKH GKS Jastrzębie 3:4 i spadli o jedno miejsce w tabeli. To spowodowało, że prawdopodobnie z jastrzębianami zagrają w ćwierćfinale play-off. Jak ocenił piątkowy mecz Filip Komorski?

– To mój trzeci Puchar Polski, ale pierwszy w takiej roli. Fantastyczne uczucie i fantastyczna sprawa – przyznał Filip Komorski, środkowy GKS-u Tychy. Trójkolorowi lubią wizyty w Oświęcimiu, bo na tym lodowisku w tym sezonie jeszcze nie przegrali. Na nim, po pięciu latach, odzyskali też trofeum, które stało się ich wizytówką.

Siedem zwycięstw na swoim koncie mają hokeiści GKS-u Tychy. Podopieczni Andrieja Sidorienki w piątkowy wieczór pokonali na wyjeździe JKH GKS Jastrzębie 4:1. – Dwa pierwsze mecze przegraliśmy, dlatego podeszliśmy do tego spotkania bardzo cierpliwie i chcieliśmy przeczekać pierwszą tercję – powiedział Filip Komorski, kapitan trójkolorowych.

Tak fatalnej serii pięciu porażek tyszanie nie mieli od ponad dwóch dekad, gdy zaczęła się era sukcesów GKS Tychy. – Wydaje mi się, że nie mamy żadnego konfliktu w szatni albo na poziomie trener-zawodnicy. Na razie mam wrażenie, że bijemy głową w ścianę – mówi w szczerym wywiadzie Filip Komorski, kapitan tyskiej ekipy.

GKS Tychy we wtorkowy wieczór pokonał na własnym lodowisku Tauron Podhale Nowy Targ 6:1. Trójkolorowi po dwóch kolejkach są liderem Polskiej Hokej Ligi, ale czeka ich teraz ciężki weekend. – Wydaje mi się, że mamy dobry start i obyśmy tę dyspozycję jak najdłużej – powiedział Filip Komorski, kapitan ekipy z de Gaulle'a

W ekipie GKS-u Tychy doszło do sporych przetasowań w składzie. Po roku przerwy do drużyny dołączyli Bartosz Ciura i Filip Komorski, którzy w poprzednim sezonie byli ważnymi postaciami HC Frydek-Mistek.

Nie tylko Bartosz Ciura opuszcza HC Frydek-Mistek. Z farmerską ekipą HC Oceláři Trzyniec rozstaje się też Filip Komorski, który – jak zwykle – budzi spore zainteresowanie na rynku transferowym.

Reprezentacja Polski od zwycięstwa rozpoczęła Mistrzostwa Świata Dywizji IB. Biało-czerwoni w swoim pierwszym meczu pokonali Estonię 3:0 po bramkach Kamila Wałęgi, Pawła Zygmunta i Filipa Komorskiego. Czyste konto zachował John Murray.

Bartosz Ciura strzelił swojego pierwszego gola w Czechach, ale drużyna jego, Filipa Komorskiego i Alana Łyszczarczyka odpadła z rywalizacji o ćwierćfinał play-off drugiej klasy rozgrywkowej. W ekstraklasie zakończył się za to sezon dla zespołu Pawła Zygmunta.

Alan Łyszczarczyk strzelił 2 gole i w dużym stopniu przyczynił się do zwycięstwa HC Frydek-Mistek nad Slavią Praga w meczu kwalifikacji do ćwierćfinału play-off czeskiej drugiej klasy rozgrywkowej. Jutro obie drużyny rozstrzygną, kto wywalczy awans.

Filip Komorski asystował dziś w pierwszym meczu kwalifikacji do play-offów czeskiej Chance ligi, ale drużyna trzech Polaków poniosła porażkę i w poniedziałek będzie musiała się bronić przed odpadnięciem z rywalizacji.

Filip Komorski rzutem karnym przesądził o zwycięstwie drużyny HC Frydek-Mistek w dzisiejszym meczu czeskiej Chance ligi. Wcześniej "Rysie" uratowały się przed porażką na sekundę przed końcem trzeciej tercji.

Coraz lepiej na czeskich lodowiskach radzi sobie duet polskich napastników Filip Komorski - Alan Łyszczarczyk. W minionym tygodniu obaj strzelili po debiutanckim golu w barwach ekstraligowego Ocelarzi Trzyniec i poprowadzili pierwszoligowy Frydek-Mistek do cennego zwycięstwa 1:0 nad Porubą.

Filip Komorski i Alan Łyszczarczyk wypracowali dziś zwycięskiego gola drużyny HC Frydek-Mistek w niezwykle ważnym meczu czeskiej Chance ligi.

W wieku 30 lat Filip Komorski postanowił spróbować swoich sił za granicą. Dziś nie żałuje i dzięki swojej ciężkiej pracy zaliczył debiut w czeskiej Tipsport Extralidze, a wczoraj zdobył swojego pierwszego gola w tych rozgrywkach. – To spełnienie kolejnego marzenia – powiedział „Komora”.

Filip Komorski i Alan Łyszczarczyk strzelili swoje pierwsze gole w czeskiej ekstraklasie. Aron Chmielewski asystował dwukrotnie, a drużyna Oceláři Trzyniec rozgromiła rywala.

Reprezentant Polski Filip Komorski dostanie kolejną szansę gry w czeskiej Tipsport Extralidze! 30-letni środkowy wystąpi w dzisiejszym spotkaniu HC Oceláři Trzyniec z Bílí Tygři Liberec!