
Dziś rozegramy 9. kolejkę Polskiej Hokej Ligi. Przed nami trzy spotkania, a to najbardziej interesujące odbędzie się w grodzie nad Sołą. Re-Plast Unia Oświęcim podejmie GKS Katowice.

GKS Tychy przegrał na własnym lodzie z Re-Plast Unią Oświęcim 1:5. Tak wysoka porażka z oświęcimianami przytrafiła się tyszanom sześć lat temu!

W pierwszej w tym sezonie odsłonie hokejowej „Świętej Wojny” GKS Tychy przegrał na własnym lodzie z Re-Plast Unią Oświęcim aż 1:5. Biało-niebiescy byli dziś jak rasowy bokser i skutecznie wykorzystywali błędy tyszan. Trójkolorowi ostatni raz tak wysoko przegrali z oświęcimianami 8 września 2015 roku.

Dziś rozegramy 8. kolejkę Polskiej Hokej Ligi. Przed nami trzy niezwykle interesujące starcia.

Piątkowy mecz hokeja pomiędzy GKS-em Tychy i Re-Plast Unią Oświęcim upamiętni 40. rocznicę górniczego strajku w kopalni Piast w Bieruniu. Zawodnicy wyjdą na lodowisko przy akompaniamencie dźwięków górniczej orkiestry i zagrają w koszulkach z logo strajku. Na trybuny zostali zaproszeni górnicy, którzy w grudniu 1981 roku spędzili 14 dni pod ziemią.

Poprawia się sytuacja kadrowa GKS-u Tychy. Na dzisiejszym treningu trójkolorowych pojawiło się dwóch kontuzjowanych dotąd graczy.

Hokeiści KH Energi Toruń przegrali w niedzielny wieczór na Tor-Torze z GKS Tychy 2:3. Bohaterem spotkania był Kamil Lewartowski, który obronił aż 42 z 44 strzałów.

GKS Tychy odnieśli cenne zwycięstwo, pokonując na własnym lodzie GKS Katowice 4:3. Trójkolorowi przełamali też passę pięciu zwycięstw katowiczan, a udział w tym zwycięstwie miał Michael Cichy, który przełamał niemoc strzelecką.

GKS Tychy jest pierwszą drużyną, która w tym sezonie znalazła sposób na GKS Katowice. Podopieczni Krzysztofa Majkowskiego wykorzystali atut własnego lodu i pokonali katowiczan 4:3.

Dziś dokończymy 6. kolejkę Polskiej Hokej Ligi. Najciekawiej powinno być w Tychach, gdzie miejscowy GKS zmierzy się z wciąż niepokonanym GKS-em Katowice.

Choć na taflach Polskiej Hokej Ligi występuje, korzystając z włoskiego paszportu, na lodzie i poza nim ma więcej z kanadyjskości. Pomocny w destrukcji, często asystujący strzelcom bramek, a i nie odmówi wsparcia, kiedy twoja firma będzie chciała się reklamować w sieci. Jason Seed opowiedział nam o szatni GKS-u Tychy, letnich plotkach transferowych i swojej drugiej pracy.

Przed nami 5. kolejka Polskiej Hokej Ligi. Dziś zostaną rozegrane cztery niezwykle interesujące spotkania. Najciekawiej powinno być w Krakowie, gdzie zjawi się dziś aktualny lider.

Comarch Cracovia wykorzystała atut własnego lodu i pokonała na nim GKS Tychy 2:0. Obie bramki dla „Pasów” zdobył niezawodny Damian Kapica.

GKS Tychy doznał pierwszej porażki w tym sezonie. Po zwycięstwie w Sanoku (2:0) oraz po karnych z Zagłębiem Sosnowiec (4:3) przegrali w inauguracyjnym spotkaniu na własnym lodowisku z JKH GKS-em Jastrzębie (1:3).

Hokeiści GKS Tychy przegrali w piątkowy wieczór z inaugurującymi sezon JKH GKS Jastrzębie 1:3. Tyszanie popełnili znacznie więcej błędów od rywala. Nie pomógł nawet kuriozalny gol zdobyty przez Kamila Wróbla. Krążek po jego strzale odbił się od szyby za bramką i nabił plecy zdezorientowanego Patrika Nechvátala.

GKS Tychy po dwóch kolejkach ma na swoich koncie pięć punktów. Po zwycięstwie w Sanoku i Sosnowcu czeka ich rywalizacja z mistrzami Polski JKH GKS-em Jastrzębie. – Zawsze gramy o najwyższe cele, więc to się nie zmienia – podkreśla Bartłomiej Jeziorski, napastnik trójkolorowych.

W drugiej kolejce PHL GKS Tychy na wyjeździe pokonał Zagłębie Sosnowiec 5:4 po rzutach karnych. Sosnowiczanie po raz drugi z rzędu przegrali starcie dopiero po rzutach karnych. Do zwycięstwa w regulaminowym czasie gry znów zabrakło im niewiele, a mianowicie 110 sekund!

Przed nami druga kolejka Polskiej Hokej Ligi. Dziś zostaną rozegrane trzy z czterech spotkań, bo starcie JKH GKS Jastrzębie – Comarch Cracovia zostało przełożone na inny termin.

Hokeiści Ciarko STS-u Sanok przegrali pierwsze w tym sezonie ligowe spotkanie. Ekipa z Podkarpacia uległa GKS-owi Tychy 0:2, choć miała wiele okazji do zdobycia gola. Szwankowała skuteczność.

GKS Tychy nie miał łatwej przeprawy w piątkowym spotkaniu z Ciarko STS-em Sanok. Trójkolorowi wygrali je 2:0, ale gdyby sanoczanie lepiej nastawili celowniki, to mecz mógłby się inaczej potoczyć. – Spodziewaliśmy się, że po pięciu godzinach jazdy będzie to dla nas ciężki mecz. Ważne, że trzy punkty zostały na naszym koncie – ocenił Christian Mroczkowski, napastnik brązowych medalistów poprzedniego sezonu.