
Było dużo goli, zwrotów akcji i kilka historycznych dokonań. Pierwszy mecz finału Pucharu Stanleya dostarczył wielu emocji, ale przede wszystkim pozwolił drużynie Vegas Golden Knights już na starcie przejąć przewagę własnej tafli.

Już tylko jednego zwycięstwa potrzebuje drużyna Carolina Hurricanes, by po 20 latach znów zagrać w finale play-off Pucharu Stanleya. Tej nocy "Huragany" zdominowały rywala na jego terenie i spróbują zakończyć rywalizację w finale konferencji wschodniej przed własną publicznością.

Czegoś takiego nikt się nie spodziewał. Zaledwie 4 mecze były potrzebne do wyłonienia pierwszego finalisty play-off Pucharu Stanleya. W finale konferencji zachodniej z hukiem z rywalizacji odpadł główny faworyt rozgrywek.

Szalonego pościgu po koszmarnym początku potrzebowała drużyna Vegas Golden Knights, by odnieść jeszcze jedno zwycięstwo w finale konferencji zachodniej NHL. Po ostatniej nocy już tylko jedna wygrana dzieli ekipę Johna Tortorelli od awansu do finału najlepszej ligi świata.

Zespół Colorado Avalanche był najlepszy w sezonie zasadniczym NHL i uchodził za głównego faworyta do zdobycia Pucharu Stanleya. Ale teraz marzenie "Lawiny" o jego zdobyciu wisi na włosku. Po kolejnej porażce drużyna z Denver, by je przedłużyć, musi dokonać czegoś, co udało się tylko raz w historii.

Przez dwie pierwsze rundy play-off Pucharu Stanleya Carolina Hurricanes wyglądali na zespół nie do pokonania. Tej nocy, już w pierwszym spotkaniu finału konferencji wschodniej, podopieczni Roda Brind'Amoura rozsypali się i zostali rozbici przez młodą ekipę Montréal Canadiens.

Najlepsza drużyna sezonu zasadniczego NHL od niespodziewanej porażki rozpoczęła finał konferencji zachodniej i już w pierwszym spotkaniu oddała rywalom przewagę własnej tafli.

Powrót Pucharu Stanleya do Kanady wciąż jest możliwy. Montréal Canadiens tej nocy po dramatycznym, kończonym dogrywką, meczu numer 7 awansowali do finału konferencji wschodniej play-off NHL.

Siódmy mecz wyłoni ostatniego uczestnika finałów konferencji play-off NHL. Ostatniej nocy drużyna Buffalo Sabres uratowała się przed odpadnięciem rywalizacji gromiąc w szalonym spotkaniu Montréal Canadiens.

Dogrywka rozstrzygnęła tej nocy dramatyczny mecz numer 5 drugiej rundy play-off NHL w konferencji zachodniej i przybliżyła jeden z zespołów do jej finału. Z kolei na Wschodzie kibice zobaczyli gola, jakiego rzadko się widuje.

Na tegorocznym Spengler Cup zabraknie nie tylko reprezentacji Kanady, ale również klubu z Czech. To pierwsza taka sytuacja od jedenastu lat.

Najlepszy zespół sezonu zasadniczego NHL potrzebował wsparcia ze strony swoich graczy pozostających zwykle nieco w cieniu, by odnieść kolejne zwycięstwo. Ale wygrał i już tylko jednego triumfu potrzebuje, by zameldować się w finale konferencji zachodniej.

O jeden krok bliżej finału konferencji wschodniej NHL są po ostatniej nocy Montréal Canadiens. Swoją wygraną najbardziej utytułowany klub w historii ligi przypieczętował bardzo nietypowym golem.

Już tylko jedna drużyna pozostała niepokonana w play-off NHL. Tej nocy jako pierwsza wywalczyła awans do finału konferencji. Z kolei najlepszy zespół sezonu zasadniczego poniósł pierwszą porażkę.

Goście wygrywali tej nocy w obu rozegranych meczach play-off NHL. Przyjezdni w dwóch parach przejęli przewagę własnej tafli, a bohaterem wieczoru był gwiazdor Vegas Golden Knights Mitch Marner.

Już tylko jedna wygrana dzieli od finału konferencji wschodniej NHL drużynę, która była w niej najlepsza w sezonie zasadniczym. Tej nocy mecz numer 3 serii drugiej rundy play-off rozstrzygnęły formacje specjalne.

Prawie 20 lat czekali kibice Buffalo Sabres, by zobaczyć swoich ulubieńców w drugiej rundzie play-off NHL. Tej nocy "Szable" wróciły na ten poziom, a ich fani wychodzili z hali w bardzo dobrych nastrojach.

Wciąż nie do pokonania w play-off NHL jest najlepszy zespół sezonu zasadniczego. Ekipa Colorado Avalanche jest już w połowie drogi do wygrania serii drugiej rundy konferencji zachodniej. Po kolejnej wygranej "Lawiny" padły mocne słowa pod adresem jej rywala.

Od wielkiej kontrowersji zaczęła się rywalizacja Vegas Golden Knights z Anaheim Ducks w drugiej rundzie play-off NHL. Trener drużyny z Anaheim nie mógł się pogodzić z decyzją sędziów, która poprzedziła decydującego gola.

Najlepszy zespół sezonu zasadniczego NHL przystąpił do drugiej rundy play-off i razem z rywalami dał kibicom prawdziwe fajerwerki. Po strzelaninie jakby żywcem przeniesionej z lat 80. ubiegłego wieku Colorado Avalanche objęli prowadzenie w serii. Tej nocy siódmym meczem ostatniej pary zakończyła się także rywalizacja w pierwszej rundzie.