
David Lebek, zgodnie z naszymi wcześniejszymi informacjami, pożegnał się z GKS-em Katowice. 21-letni zawodnik swoją karierę będzie kontynuował w Niemczech.

Wicemistrzowie Polski dotychczas nie informowali o przedłużeniu kontraktu, bądź pożegnaniu Davida Lebka. Jak udało się ustalić redakcji naszego portalu, decyzję w sprawie przyszłość 21-latka w ekipie z alei Korfantego zostały już podjęte.

Matthew Tkachuk właśnie wbiegł z Pucharem Stanleya do Oceanu na Florydzie, Oliver Ekman-Larsson szykuje się być może do pewnego wyzwania osobistego przed jednym z dziennikarzy. Nick Cousins jest dalej półmózgiem, a Siergiej Bobrowski prawdopodobnie ledwo wie, gdzie aktualnie się znajduje. W tym czasie Connor McDavid ma nietęgą minę. Głównie dlatego, że zawsze ma minę jak „s*ający kot na pustyni podczas gradobicia”, ale tym razem ma realny powód. Leon Draisatil najpewniej zajmuje się obrażaniem mediów, a Mattias Ekholm nie przejmuje się niczym, bo jest gigachadem i myśli pewnie już o następnym sezonie. Co powinni zrobić Oilers skoro nie wygrali Pucharu z obecnym składem? Odpowiedź jest dosyć prosta. Rozmontować tę chatkę z guana i zbudować coś sensownego.

Connor McDavid został wyróżniony Trofeum Conna Smythe’a, które jest przyznawane najlepszemu zawodnikowi fazy play-off. Tym samym Kanadyjczyk został szóstym hokeistą w historii NHL, który odebrał tę nagrodę po tym, jak jego drużyna przegrała finałową potyczkę.

Zespół Florida Panthers obronił się przed porażką w finale Pucharu Stanleya, w którym prowadził już 3-0 i wygrywając ostatniej nocy mecz numer 7 sięgnął po najważniejsze trofeum hokejowego świata po raz pierwszy w historii.

Connorowi McDavidowi brakuje już tylko dwóch punktów do wyrównania rekordu punktowego Wayne’a Gretzky’ego w rywalizacji play-off o Puchar Stanleya.

Connor McDavid znów "wziął drużynę na plecy" i pociągnął do zwycięstwa w meczu numer 5 finału NHL. Edmonton Oilers wygrali na Florydzie z Panthers i w piątek u siebie spróbują wyrównać stan finałowej rywalizacji, w której wydawali się pogrzebani po 3 spotkaniach.

Zespół Edmonton Oilers przedłużył finał Pucharu Stanleya, gromiąc przed własną publicznością Florida Panthers w meczu numer 4. A najlepszy na lodzie Connor McDavid pobił historyczny, 36-letni rekord Wayne'a Gretzky'ego.

Gracze Florida Panthers przetrwali pościg Edmonton Oilers w trzeciej tercji meczu numer 3 finału Pucharu Stanleya i już tylko jedno zwycięstwo dzieli ich od zdobycia najważniejszego trofeum hokejowego świata.

Zespół Edmonton Oilers po 18 latach wraca do finału Pucharu Stanleya. "Nafciarze" przesądzili o tym ostatniej nocy w meczu, którego teoretycznie nie mieli prawa wygrać.

5 goli z rzędu strzelił zespół Edmonton Oilers, by odwrócić losy meczu numer 4 finału konferencji zachodniej NHL i doprowadzić do remisu w serii. Najważniejszy cios drużynie Dallas Stars zadał jej były gracz.

3 szybkie gole w drugiej tercji pozwoliły drużynie Dallas Stars odwrócić wynik meczu numer 3 finału konferencji zachodniej NHL. "Gwiazdy", prowadzone przez fantastycznie dysponowanego Jasona Robertsona, wygrały i objęły prowadzenie w serii.

Gwiazda NHL David Pastrňák nie błyszczał we wcześniejszych meczach reprezentacji Czech a do drużyny narodowej dołączył w trakcie turnieju Mistrzostw Świata Elity. Gdy zdobył jedynego gola to jakże ważnego bo dającego złoty medal! Po meczu na gorąco "Pasta" podzielił się wrażeniami.

Connor McDavid omal nie stał się winowajcą porażki Edmonton Oilers w pierwszym meczu finału konferencji zachodniej NHL, ale to do niego należało ostatnie słowo. Kapitan ekipy z Edmonton dał swojej drużynie zwycięstwo w 81. minucie spotkania.

Do reprezentacji Czech dołączyli już David Pastrňák i Pavel Zacha, którzy wraz ze swoim zespołem odpadli z fazy play-off NHL. "Niedźwiadki" z Bostonu przegrali rywalizację z „Panterami” z Florydy i obie czeskie gwiazdy stały się dostępne dla drużyny narodowej. Formalności trwały chwilę i zawodnicy są już wraz z drużyną w czeskiej stolicy.

Reprezentacja Polski przegrała swoje drugie spotkanie na Mistrzostwach Świata Elity. Polacy musieli uznać wyższość naszpikowanej graczami z NHL kadry Szwecji. Biało-czerwoni postawili się jednak faworyzowanemu rywalowi, a duży udział w tym miał golkiper polskiej kadry David Zabolotny, który podsumował dla nas to starcie.

Do rzadko spotykanej bójki ofensywnych gwiazd obu drużyn doszło w drugim meczu play-off NHL pomiędzy Florida Panthers a Boston Bruins. Z kolei w kanadyjskiej parze Vancouver Canucks odwrócili losy spotkania, w którym przegrywali już trzema golami.

Potrzeba było dogrywki w meczu numer 7, by wyłonić zwycięzcę ostatniej pary pierwszej rundy play-off konferencji wschodniej NHL. Ostatecznie dalej grają Boston Bruins.

Po zaledwie kilku dniach od rozstania się z EHC Freiburg, David Zabolotny znalazł nowy klub. Wróci do niemieckiej Oberligi, gdzie będzie reprezentował barwy Bietigheim Steelers.

Zaledwie jeden sezon trwała przygoda Davida Zabolotnego z EHC Freiburg. Niemiecki klub ogłosił, że nie zamierza kontynuować współpracy z reprezentantem Polski.